BNNT is Michał Kupicz – Multiversion #2
Jarek Szczęsny:

Część druga.

Coil – The Gay Man’s Guide To Safer Sex +2 OST
Ania Pietrzak:

Absolutne kuriozum!

Siavash Amini – Serus
Jarek Szczęsny:

Pływanie w stanie półsnu.

Foghorn – Thanatos
Jarek Szczęsny:

Album wysokooktanowy.

Subjected – Pictures From The Aftermath
Paweł Gzyl:

Ambientowa afirmacja życia i miłości.

Billy Woods And Kenny Segal – Hiding Places
Jarek Szczęsny:

Ciężki i ponury.

Ellen Arkbro – Chords
Paweł Gzyl:

Filozofia czystego akordu.

BNNT is Patrick Higgins – Multiversion #1
Jarek Szczęsny:

Część pierwsza.

Opla – Obertasy
Jarek Szczęsny:

Modernizacja polskiej wsi.

Zguba – Potwarz
Jarek Szczęsny:

Zagadkowa umysłowość.

Erith – Speed of Light
Przemysław Solski:

Niebanalny styl, kosmiczna muzyka, swoboda na scenie, tak w kilku słowach można określić nowe zjawisko na polskim rynku.

Øyvind Torvund – The Exotica Album
Łukasz Komła:

W egzotycznym zwierciadle.

Sciahri – Double-Edged
Paweł Gzyl:

Plemienny minimal.

Various Artists – ePM Selected Vol. 7
Paweł Gzyl:

Dziesięć house’owych sztosów.



Andy Vaz – House Warming

Różne odcienie wyrafinowanego house’u.

Mimo, że od wydania ostatniego albumu niemieckiego producenta minęło pięć lat, Andy Vaz nie próżnował w tym czasie. Z powodzeniem nagrywał single, i to nie tylko dla własnej wytwórni Yore, ale też dla zaprzyjaźnionych Chiwax czy Delsin. W końcu jednak wyjechał w rodzinne strony do Indii, gdzie w zacisznym zakątku nad morzem zaszył się na pół roku, by zrealizować materiał na kolejny album. Mając do dyspozycji wszystkie analogowe maszyny Rolanda – od 303 do 909 – stworzył organicznie brzmiący zestaw kompozycji, które wyrastają w prostej linii z klasyki rodem z Chicago, Detroit i Nowego Jorku.

Wbrew pozorom jest to dosyć różnorodny zestaw. Otwiera go „Intro” – osadzony na funkowych połamańcach breakbeat, wypełniony kobiecymi głosami i pohukującymi klawiszami. Kontynuacją tego rodzaju grania jest dopiero umieszczony nieco dalej „Oppidum Uddiorum”, w którym rwany puls wnosi acidowe efekty zanurzone w onirycznym tle. Po raz ostatni połamane rytmy pojawiają się pod koniec płyty w „Things & Strngs”. Ku naszemu zaskoczeniu otrzymujemy tym razem ciepłe electro, podszyte syntetycznymi smyczkami na detroitową modłę.

„Nobody” otwiera segment z korzennym deep house’m, uwodząc zmysłową wokalizą Evy Soul, znaną ze współpracy z Rickiem Wade’m czy Rogerem M. W tytułowym „House Warming” podkład nabiera bardziej garage’owego brzmienia, łącząc łagodne tony Rhodesa i fortepianu z klangowanym basem i męskim śpiewem. Echa nowojorskiego tribalu słychać natomiast w „My Emotions” i „Infinite Monkey Theorem”. Spora część płyty jest dedykowana muzyce z Chicago – wnoszącej do zestawu szeleszczące bity, acidowe loopy i wokalne chórki („Want U Back” czy „Smiling Guitars” z samplami jazzowej gitary).

Nowy album Andy’ego Vaza ujmuje łagodnym brzmieniem i elegancką produkcją. Choć materiał ten zrealizował niemiecki producent o hinduskich korzeniach, ma on zdecydowanie amerykańskie brzmienie. Wywodząc się z klasyki klubowej elektroniki zza oceanu, ma jednak całkiem współczesny sznyt. Słucha się więc go wyśmienicie – czując powiew przyjemnej bryzy znad Oceanu Indyjskiego.

Yore 2016

www.yore-records.com

www.facebook.com/pages/Yore-Records

www.andy-vaz.de

www.facebook.com/ANDY-VAZ

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.