Cel (Felix Kubin & Hubert Zemler) – Cel
Jarek Szczęsny:

Radosne odbicie.

Fabrizio Rat – Shades Of Blue
Paweł Gzyl:

Modularna polifonia.

Long Arm – Silent Opera
Jarek Szczęsny:

Trip-hop nigdzie nie odszedł.

Jeff Parker & The New Breed – Suite For Max Brown
Łukasz Komła:

Projekcja magicznych obrazów.

Various Artists – Air Texture Vol. VII
Paweł Gzyl:

Rrose i Silent Servant serwują ambient? Niemożliwe!

Siavash Amini & Saåad – All Lanes Of Lilac Evening
Jarek Szczęsny:

Bez szwów.

Villaelvin – Headroof
Jarek Szczęsny:

Tylko bardziej.

Juno – Young Star
Jarek Szczęsny:

Infiltracja jazzu.

Lonker See – Hamza
Jarek Szczęsny:

Zawsze krok przed nami.

Men With Secrets – Psycho Romance And Other Spooky Ballads
Paweł Gzyl:

Erudycyjne ćwiczenie z ejtisowego electro.

Riverrun – The Same Silent Hill
Przemysław Solski:

Muzyka z krajobrazu.

Yogtze – Yogtze
Jarek Szczęsny:

Będzie filmowo.

Wacław Zimpel – Massive Oscillations
Jarek Szczęsny:

Letarg duchowy.

Hula – Shadowland
Paweł Gzyl:

Jak ambient przenikał industrial.



Nowości z Someone Good

Pododdział australijskiej Room40 opublikował dwa bardzo interesujące albumy.

Print

YTAMO – „MI WO” (18.03.2016 | Someone Good)

Za nazwą YTAMO ukrywa się japońska artystka Ryoko Araki pochodząca z Shiga. Oprócz muzyki zajmuje się także malarstwem, ceramiką i projektowaniem ubrań. Jej twórczość odkrył Lawrence English podczas jednego z wyjazdów do Japonii (dokładnie w Osace), gdzie też widział występ Araki, który bardzo go zachwycił. YTAMO wykorzystuje brzmienia różnych instrumentów, od fortepianu/syntezatorów, po dęciaki (saksofon, klarnet, trąbka). Jednak wszystko się kręci wokół elektroniki (momentami kojarzącej się z Warpem). Muzyka Araki została utkana z wielu warstw; gęste partie syntezatorów dobrze łączą się z jej delikatnym głosem i niebanalną rytmiką nagrań. Co ważne, że udało się YTAMO zachować w tym wszystkim pierwiastek azjatyckiej kultury widoczny choćby w konstruowaniu repetytywnych partii syntezatorów.

Strona YTAMO »Profil na BandCamp »

Andrew Tuttle

Andrew Tuttle – „Fantasy League” (18.03.2016 | Someone Good)

Andrew Tuttle to australijski gitarzysta, banjonista i producent. W latach 2004-2013 nagrywał jako Anonymeye. Teraz wydaje album pod własnym nazwiskiem. Współpracował z Matmos, Lawrence’em Englishem, Blank Realm, Mike’em Cooperem i Heinzem Rieglerem.

Poszukiwania artysty skupiają się głównie na łączeniu brzmień żywych instrumentów z syntetyczną elektroniką. W tej roli znakomicie wypada banjo. Jak pisze Tuttle, „Fantasy League” ma na celu wprowadzenie słuchacza w pewien rodzaj fantasmagorii, która uspokaja, zachwyca, oczarowuje i uwodzi. I właśnie tak, przedstawia się materiał z tego longplaya. Niekiedy migotliwe i piętrzące się dźwięki syntezatorów w stylu Terry’ego Rileya przechodzą w medytacyjną przestrzeń zbudowaną z brzmień gitary czy wspominanego banjo, ale przepuszczonych przez elektronikę.

Oficjalna strona artysty »Profil na Facebooku »Profil na BandCamp »

 

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

komentarze 2

  1. Łukasz Komła

    Thank you for the information about the tour. We are waiting to the concert Andre Tuttle in Poland :)!!!

Kto linkował?

  1. Fantasy League – Europe tour | Andrew Tuttle