Unknown Landscapes Vol. 6 – Mixed & Selected By Lewis Fautzi
Paweł Gzyl:

Mocno, hipnotycznie i… przewidywalnie.

Teo Olter – Mirów
Jarek Szczęsny:

Strefa komfortu.

John Tejada – Live Rytm Trax
Paweł Gzyl:

Jak brzmi muzyka amerykańskiego producenta na żywo?

Various Artists – Pop Ambient 2019
Paweł Gzyl:

Soundtrack do przejścia jesieni w zimę.

Slam – Athenaeum 101
Paweł Gzyl:

Godzinna podróż przez historię elektroniki.

Vril ‎– Anima Mundi
Ania Pietrzak:

Orbitowanie bez cukru.

Wolność – Outlines
Jarek Szczęsny:

Skład marzenie.

Chrissy – Resilience
Paweł Gzyl:

Rave dla muzycznych erudytów.

Jacek Sienkiewicz – On And On
Paweł Gzyl:

Twarde bity i kosmiczna elektronika.

Black Sea Dahu – White Creatures
Łukasz Komła:

Silny uścisk szczerego debiutu!

Rings Around Saturn – Rings Around Saturn
Paweł Gzyl:

Stylowe techno i electro z Antypodów.

Kelly Moran – Ultraviolet
Jarek Szczęsny:

Po nitce na księżyc.

Kuzu – Hiljaisuus
Jarek Szczęsny:

Konieczna dawka brutalizmu.

Antigone – Rising
Paweł Gzyl:

Tour de force francuskiego producenta.



Koncerty w Pardon, ToTu

Sprawdźcie, kto w najbliższym czasie wystąpi w warszawskim klubie Pardon To, Tu.

 

Tal National (Niger)

Tal National pochodzi z Niamey, stolicy Nigru. Ich piosenki wielokrotnie zajmowały pierwsze miejsca na ojczystych listach przebojów, nieprzerwanie są puszczane w nigryjskiej telewizji, która miejscowym służy jako boombox. Jako że system dystrybucji płyt niemalże tam nie istnieje, swoje albumy wyprzedają na koncertach, m.in. wtedy gdy nakład ich ostatniego wydawnictwa wyczerpał się po pierwszym występie promującym, może dlatego, że ich koncerty trwają nawet pięć godzin.

Niger jest największym krajem Afryki Zachodniej, oraz jednym z najbiedniejszych na świecie. Leżąc pomiędzy Mali i Nigerią może cieszyć się zróżnicowaniem kulturowym i mieszanką narodowości, a każde z nich jest głęboko przesiąknięte muzyką. Nie jest im obcy afrobeat, blues Tuaregów, mistrzostwo kory oraz własna odmiana hip-hopu. Podczas koncertu ten wieloosobowy zespół nieustannie się przemieszcza, włączając w to perkusistów, którzy w trakcie tych manewrów nie ronią nic z wybijanego rytmu. Nieraz dzielą się na dwa zespoły, grające jakby oddzielne koncerty. Materiał, którym się posługują łączy autorskie utwory wraz z nowymi aranżacjami pieśni ludowych Afryki Zachodniej, których tematem są miłość, tolerancja, kobiece piękno oraz fizyczna ekspresja taneczna oparta na tradycyjnych afrykańskich rytmach. Będzie to ich pierwszy koncert w Polsce.

Wydarzenie na FB: www.facebook.com/events

29.03.2016 (wtorek), godz. 20.30, wstęp: 40 zł

Purusha for. Justyna Jaworska

Purusha (Postaremczak / Traczyk / Szpura)

Free jazzowe „power trio” – tak w skrócie można określić zespół Purusha. Formacja utworzona przez Pawła Postaremczaka (saksofon tenorowy), Wojciecha Traczyka (kontrabas) i Pawła Szpurę (perkusja) choć koncertuje od trzech lat debiutancki album wydała dopiero w roku 2015. Materiał z płyty „Cosmic Friction” przedstawi podczas koncertu w Pardon To Tu.

Paweł Postaremczak – saksofonista znany ze współpracy z Wacławem Zimplem, Mikołajem Trzaską, formacją Snowman i Emergency, kompozytor muzyki teatralnej. Jest wyrazistą postacią na polskiej scenie muzyki improwizowanej, odnajdując swój osobisty głos w oparciu o szeroko rozumianą tradycję jazzową. W 2008 roku wraz z zespołem Snowman, nakładem wytworni Kartel Music, wydał swoją debiutancką płytę „Lazy”. Współtwórca – wraz z Wacławem Zimplem, Ksawerym Wójcińskim oraz Pawłem Szpurą – kwartetu Hera. Współpracuje m.in. z Klausem Kugelem, Robertem Kusiołkiem, Januszem Stefańskim, Markiem Tokarem, Raphaelem Rogińskim i Hamidem Drakiem. Obecnie koncertuje z zespołem Wovoka.

Wojciech Traczyk – kontrabasista, basista, kompozytor i improwizator od lat eksplorujący różne muzyczne style, poszerzając tym samym horyzonty. Kształcił się w PSM im. F.Chopina w Warszawie, na Wydziale Jazzu w AM im. K. Szymanowskiego w Katowicach, na Wydziale Matematyki UW. Był laureatem różnych konkursów jazzowych, takich jak na przykład Bielska Zadymka Jazzowa, Jazz Juniors, Festiwal Standardów Jazzowych w Siedlcach. Współpracował z różnymi artystami i zespołami, między innymi z: Władysławem Jagiełło, Jimem Bakerem, Davem Rempisem, Aramem Sheltonem, Maria Peszek, Gaba Kulka, Sufity, Neurasja, Tworzywem Sztucznym, Muzykoterapia, The Light, Kamil Szuszkiewicz Band, Młynarski Plays Młynarski, Wacław Zimpel, Kapacitron.

Paweł Szpura to perkusista, którego styl jest kompilacją wielu tradycji. W jego grze można usłyszeć inspiracje perkusją czarnej i arabskiej Afryki, tradycje tureckie, a także nawiązania do amerykańskich perkusistów rockowych z lat 60. i 70. Szpura operuje tymi stylistykami z niezwykłą lekkością, zaskakując słuchacza rozwiązaniami rytmicznymi lub wprowadzając go w głęboki trans, to sprawia, że jest kontynuatorem tradycji Eda Blackwella i Hamida Drake’a. Jest członkiem zespołów HERA, Cukunft czy Wovoka. Stale współpracuje z Łukaszem Rychlickim, tworząc z Majkiem Majkowskim Lotto, a z Mikołajem Trzaską trio Freegate.

Wydarzenie na FB: www.facebook.com/events

30.03.2016 (środa), godz. 20.30, wstęp: 20 zł

michael-gira_foto Cyrille Choupas

2 Nights with Michael Gira & special guest Christoph Hahn of Swans

Michael Gira, muzyk, malarz, lider legendarnej grupy Swans oraz eksperymentalnego projektu Angels of Light, założyciel wytwórni Young God Records, odkrywca i mentor muzyków Devendra Banhart czy akron/family, po dwóch latach ponownie będzie gościł w ‚Pardon, To Tu’. Zapraszamy bardzo serdecznie na jedyne w Polsce koncerty i jedyną dwudniową rezydencję podczas jego europejskiej trasy koncertowej, która obejmuje 11 miast w 10 krajach. Specjalnym gościem i równocześnie support’em dwudniowej rezydencji Giry będzie Christoph Hahn z zespołu Swans.

W młodości przyszły muzyk podróżował autostopem po Europie. Zamieszkał w Izraelu, gdzie przez cztery i pół roku odsiadywał w więzieniu w Jerozolimie wyrok za handlowanie narkotykami. Po zakończeniu „odsiadki”, wrócił do Stanów Zjednoczonych, zamieszkał w Nowym Jorku i założył własny zespół rockowy. Grupa Swans powstała w Nowym Jorku w 1982 roku jako reakcja na punk-rock i powstały na jego gruzach gatunek new wave. Na początku kariery grupa występowała u boku Sonic Youth, wkrótce jednak stała się wystarczająco popularna, dzięki swojemu szorstkiemu, agresywnemu brzmieniu, by na własną rękę zapełniać sale koncertowe. Debiut płytowy przyszedł w 1983 roku, gdy do sklepów trafił krążek „Filth”. Zespół zaczął zdobywać popularność w Europie, szczególnie w Niemczech. Publiczność zachwycała się nihilistycznymi tekstami Giry, opowiadającymi o przemocy, seksie i upadku moralności, które wokalista pisał, inspirując się pracami Jeana Geneta i markiza De Sade’a. Po wydaniu w 1984 roku albumu „Cop” wykrystalizowało się brzmienie grupy.

Gira chętnie przyrównywał muzykę swojego zespołu do twórczości m.in. amerykańskiego bluesmana Chestera Burnette’a, znanego lepiej jako Howlin’ Wolf. Podobnie jak jego utwory, muzyka Swans bazowała na jednostajnym, powtarzającym się riffie. Swans używali wolnych rytmów, nieco rozstrojonych gitar i elektroniki, nad którymi dominował melodyjny głos Giry.

Zespół zasłynął także z koncertów, podczas których muzycy rozkręcali głośniki i wzmacniacze tak głośno, że część publiczności uciekała z sali. Gira natomiast chętnie wdawał się w bijatyki z publicznością. Często występ kończyło wtargnięcie policji. Jak przyznał wokalista, dziś grupa nie zrezygnowała z intensywności swoich koncertów. – „To jednocześnie wzniosłe dla ducha i destrukcyjne dla ciała” – tłumaczył.

W 1986 roku do grupy dołączyła wokalistka Jarboe, a rok później ukazał się album „Children of God”, piętnujący religijny fanatyzm i hipokryzję Kościoła. Po kolejnych pięciu albumach, nieco łagodniejszych w wyrazie, Gira zdecydował się zakończyć działalność Swans w 1997 roku.

Gira zadebiutował solowo w 1995 roku albumem „Drainland”. Od tamtej pory wokalista wydał jeszcze dziewięć autorskich albumów. Ostatni, „I Am Not Insane”, ukazał się w 2010 r. W styczniu 2010 r., na oficjalnej stronie wytwórni Young God Records, Gira ogłosił reaktywację Swans. Kilka miesięcy później na półki sklepów płytowych trafił album „My Father Will Guide Me Up a Rope to the Sky” – pierwszy krążek Swans od 13 lat. (źródło Newsweek)

Wydarzenie na FB: www.facebook.com/events

4-5.04.2016 (poniedziałek/wtorek), godz. 20.30, wstęp: 50 zł

abTrio

Ab Baars Trio & Duo Baars – Henneman (Holandia)

Ab Baars, holenderski saksofonista, klarnecista, kompozytor i improwizator. Od ponad dwudziestu lat prowadzi własne trio oraz duet z Ig Henneman, choć najbardziej znany jest jako saksofonista ICP Orchestra. Przez lata grał, koncertował i nagrywał z najbardziej cenionymi muzykami świata jazzu i free improv: Hanem Benninkiem, Jaapem Blonkiem, Alberto Braidą, Anthonym Braxtonem, Johnem Carterem, zespołem The Ex, Sonic Youth, Cecilem Taylorem, Rogerem Turnerem, Kenem Vandermarkiem, Michiyo Yagi czy Mishą Mengelbergiem. Ab Baars i Ig Henneman są jednymi z wiodących reprezentantów muzyki improwizowanej w Holandii. Ich program opiera się na improwizacji ale też na kompozycjach pisanych przez Baars i Henneman i całkowicie improwizowany materiał.

Ab Baars Trio formowało się już od roku 1990 poprzez wielokrotną współpracę między Abem Baarsem, Martinem van Duynhoven (perkusja) i Wilbertem de Joode (bas). Wszyscy trzej mają długie i różnorodne historie muzyczne, które obejmują zarówno świat jazzu ale nie tylko. Współpracowali z pianistą Cecilem Taylorem, gitarzystą i kompozytorem Fredem Frithem, czy z holenderską grupą The Ex. Choć związek między tymi przedsięwzięciami wydaje się być znikomy, istnieje silna więź poprzez wspólny mianownik jakim jest oddanie się improwizacji.

„Muzyki nie powinno się kategoryzować, nadawać etykietek. Doznaje inspiracji poprzez obcowanie z malarstwem, rzeźbą, wiatrem, poezją, odgłosami samochodów, grą aktorską, etc. Te doświadczenia staram się przetwarzać w mojej muzyce, a improwizacja to najlepsza forma by to zrobić” – mówi Baars.

06.04.2016 (środa), godz. 20:30, wstęp: 40 zł

unnamed

William Basinski (USA)

W Pardon, To Tu wystąpi po raz drugi, i będzie to na tej trasie jego jedyny koncert w Polsce – muzyk i kompozytor, jeden z najwybitniejszych twórców nurtu ambient, od ćwierćwiecza współtwórca nowojorskiej sceny awangardowej – William Basinski. Współpracował m.in. z Diamandą Galas i Antony & The Johnsons, a jego najbardziej znane dzieło to czteropłytowy, epicki album „The Disintegration Loops” (2002-2003).

Urodzony w 1958 roku w Houston. Jest wykształconym kompozytorem, klarnecistą i saksofonistą. Pod wpływem twórczości legendarnych osobowości twórczych, Steve’a Reicha i Briana Eno, Basinski oparł swój styl na pętlach uzyskanych ze starych taśm magnetofonowych i innych nietypowych zabiegach. Na swoje kompozycje kazał czekać światu 20 lat. Przez ten czas zgarbiony nad magnetycznymi taśmami, eksperymentował tworząc ambientalne plamy dźwiękowe. Jego pionierskie nagrania z lat 80. uznanie zyskały dopiero w latach 90., za sprawą wydawnictw firmowanych przez wytwórnie Raster-Noton i oficynę Davida Tibeta – Durtro. W czerwcu 1998 roku ukazał się jego debiutancki longplay „Shortwave Music”. Dwa lata później kompozytor założył własną wytwórnię 2062 Records. W 2001 roku do sklepów trafił album „Watermusic”, następnie „The River”, ale naprawdę głośno zrobiło się o Basinskim, kiedy wydał czteroczęściowy album „The Disintegration Loops”. Podczas jednego z eksperymentów muzycznych w swojej piwnicy, William Basinski dostrzegł, że zapętlona taśma stopniowo traci fragmenty muzyczne. To zjawisko zostało przez niego przekute w jeden z najlepszych albumów z muzyką ambientową jakie kiedykolwiek wydano.

W 2013 roku Basinski opublikował płytę „Nocturnes” (nasza recenzja i wywiad), zaś w 2015 roku ukazał się jego krążek „Cascade” (nasza recenzja)

10.04.2016 (niedziela), godz. 20.30, wstęp: 50 zł

tom-rainey-trio

Tom Rainey Trio (Ingrid Laubrock / Mary Halvorson / Tom Rainey)

Jeśli można mówić o nowym i oryginalnym brzmieniu we współczesnym jazzie to z pewnością w odniesieniu do muzyków z kręgu nowojorskiego „downtown” – właśnie takich jak Tom Rainey, Mary Halvorson, czy Ingrid Laubrock. Fragmenty nieskrępowanej improwizacji free sąsiadują z precyzyjnymi kompozycjami. Proste melodie przeplatają się ze skomplikowanymi aranżacjami. Jednak w wykonaniu nowojorczyków jazz często bliższy jest chropowatemu brzmieniu i energii avant rocka.

Tom Rainey  znany jest z pełnej kontroli dynamiki, swobodnej ekspresji i pomysłowości. Kreatywnej a jednocześnie przystępnej i muzykalnej gry – bez stałego metrum a jednocześnie z pulsem niemal tanecznym, wypełnionej echami i free i swingu, ale też funky, muzyki marszowej czy latynoskiej fiesty. Do muzycznych celów potrafi używać kieliszków, szklanek czy nawet kartek papieru. (Bartosz Adamczak – Jazzarium)

Tom Rainey ukończył Berklee College of Music, po czym przeniósł się do Nowego Jorku w 1979 roku na dobre. Stale nagrywa z amerykańskim saksofonistą jazzowym i kompozytorem Timem Berne, a także z Nels Cline, Fred Hersch, Tony Malaby, Tom Varner, Drew Gress, Kenny Werner, Mark Helias i Simon Nabatov. Jest bardzo płodnym muzykiem sesyjnym, pojawił się w blisko osiemdziesięciu nagraniach. Po wydaniu studyjnej płyty „Camino Ciel Echo”, w 2015 trio zarejestrowało album „na żywo”, zawierający destylację licznych koncertów z europejskich tras zatytułowaną „Hotel Grief”.

11.04.2016 (poniedziałek), godz. 20.30, wstęp: 40 zł

Jon Irabagon Trio

Jon Irabagon Trio

Trio rewelacyjnych muzyków, którzy rozpoczęli wspólną karierę w 2010 roku od publikacji świetnie przyjętego albumu „Foxy”. Jon Irabagon, lider grupy, to utalentowany saksofonista, laureat prestiżowej nagrody im. Theloniusa Monka, doceniany zarówno przez współpracujących z nim muzyków jazzowych tej klasy, co Herbie Hancock czy Dave Douglas jak i artystów, związanych z gatunkami odległymi od jazzu, takich jak Billy Joel czy Lou Reed.

Na osobną uwagę w zespole zasługuje legenda amerykańskiego jazzu Barry Altschul. Jego kariera rozpoczęła się w latach 60. XX wieku u boku Chicka Corei, a wśród nazwisk, z którymi grywał, pojawiają się takie gwiazdy jak Anthony Braxton czy Lee Konitz. Trio Irabagona to pierwszy od ponad dwóch dekad skład, w którym Altschul występuje na żywo. Mimo ukończonych 70 lat prezentuje znakomitą formę i wciąż należy do grona najbardziej elektryzujących i twórczych perkusistów na świecie. Składu zespołu dopełnia basista Mark Helias, znany między innymi ze wspólnych nagrań z artystami tej miary co Anthony Braxton czy Cecil Taylor, ceniony także jako lider własnego tria Open Lose.

Jon Irabagon Trio przedstawia muzykę o chłodnym brzmieniu, pełnym niepokoju i poczuciu alienacji w wielkomiejskiej przestrzeni. Wyeksponowany saksofon buduje napięcie, przywodzi na myśl Nowy Jork, ze swym brakiem wytchnienia, pustką i samotnością. Samego Jona Irabagona możemy pamiętać z niedawnego koncertu w Pardon, To Tu jednej z najbardziej szalonych grup w świecie muzyki improwizowanej – Mostly Other People do the Killing.

13.04.2016 (środa), godz. 20.30, wstęp: 40 zł

Lotto

LOTTO (Rychlicki / Majkowski / Szpura) – premiera płyty „Elite Feline”

Najnowszy album LOTTO, który na żywo przedstawią w Pardon, To Tu ukaże się już w kwietniu nakładem Instant Classic, a zatytułowany będzie „Elite Feline”. Tym razem w wersji LP i CD wydawnictwo wypełnią dwa utwory. Debiutancki album LOTTO pt. „Ask the dust” zebrał świetne recenzje i był przykładem bardzo świeżego (choć zarazem ciężkiego i dusznego) podejścia do improwizacji.

Łukasz Rychlicki – gitarzysta. Znany głównie jako członek uznanego zespołu KRISTEN, z którym nagrał pięć płyt i zagrał wiele koncertów. Jego styl gry jest trudny do zdefiniowania, porusza się na granicy ustalonych norm i improwizacji. Razem z Pawłem Szpurą stworzył duet w hołdzie Albertowi Aylerowi, w którym muzycy zanurzyli się w ostrym, bezkompromisowym avant-free jazzie. Z bratem Mateuszem Rychlickim tworzy duet Salto. Współpracuje min. z Mikołajem Trzaską, Robertem Piernikowskim, Etamem Etamskim, Piotrem Kurkiem. Razem z Pawłem Szpurą i Mikołajem Trzaską tworzą trio Freegate.

Mike Majkowski – kontrabasista. W 2005 roku ukończył Sydney Conservatorium of Music z najwyższą notą. Koncertował w kraju i za granicą. Jest członkiem wielu młodych formacji jazzowych stanowiących śmietankę sceny jazzowej Sydney. Współpracuje z Mikołajem Trzaską. Był członkiem jego zespołu podczas koncertu na OFF Festivalu w 2012 roku. Razem z Jimem Denleyem tworzy duet Blip. Obecnie występuje w trio razem z legendarnym Hailu Mergia (Etiopia) i Tonym Buckiem. Jest autorem kilku płyt solowych: „Why is there something instead of nothing?” (nasza recenzja), „Neighbouring Objects” (nasza recenzja), „Bright Astonishment Of The Night” (nasza recenzja).

Paweł Szpura – perkusista, którego styl jest kompilacją wielu tradycji. W jego grze można usłyszeć inspiracje perkusją czarnej i arabskiej Afryki, tradycje tureckie, a także nawiązania do amerykańskich perkusistów rockowych z lat 60. i 70. Szpura operuje tymi stylistykami z niezwykłą lekkością, zaskakując słuchacza rozwiązaniami rytmicznymi lub wprowadzając go w głęboki trans, co sprawia, że jest kontynuatorem tradycji Eda Blackwella i Hamida Drake’a. Współpracuje m.in. z Mikołajem Trzaską, Raphaelem Rogińskim. Jest członkiem zespołów takich jak Cukunft, czy Hera.

17.04.2016 (niedziela), godz. 20.30, wstęp: 25 zł

Herozim-Woli-580x580

Lomi Lomi

Lomi Lomi to muzycy, kompozytorzy i wynalazcy instrumentów tworzący nowy, jedyny w swoim rodzaju amalgamat. Utwory ich są w większości utrzymane w piosenkowym, psychodelicznym i jeśli nie w dosłownym, to podskórnie tanecznym charakterze. Trzeba przyjść, posłuchać, nie da się opowiedzieć.

Ich album pt. „Heroizm woli” (nasza recenzja) to według wielu krytyków muzycznych jedno z najciekawszych wydawnictw 2015 r. na polskiej scenie muzycznej. Piotr Domagalski, Mateusz Szemraj, Krzysztof Cybulski i Artur Lipiński grają muzykę niełatwo poddającą się kategoriom.

„Trochę jak słuchowisko nadającego nocą niszowego radia, jak ścieżka dźwiękowa do starego filmu, jak muzyka z pogrzebu, na którym organista lekko przesadził z nielegalnymi substancjami psychotropowymi” – Łukasz Kamiński (Gazeta Wyborcza)

„Kompozycje Lomi Lomi wymykają się kategoryzacji. Można fantazjować o etnicznych inspiracjach, choćby muzyką klezmerską, czy wariacji na temat soundtracku do kolejnej ekranizacji Baśni z tysiąca i jednej nocy. Można szukać gdzieś w tradycji psychodelii lat 60., ale też trójmiejskiej alternatywy przełomu lat 90. i 00. Rozbrykana czwórka zdaje się nie mieć żadnych hamulców – ktoś podrzuci nowy trop, a cała reszta podąża nową ścieżką rozradowana jak psocące dzieci” – Marceli Frączek (WAFP!)

19.04.2016 (wtorek), godz. 20.30, wstęp: 25 zł

Mikołaj Trzaska Solo zdj.Mona Blank (604x800)

Mikołaj Trzaska Solo

W kwietniu tego roku w Kilogram Records, ukaże się pierwsza, solowa płyta Mikołaja Trzaski pt. “Delta Tree”. Tytuł ten oznacza drzewo, które składa się z pnia i gałęzi. Jest miejscem, w którym rzeka rozłożyście spotyka się morzem. To kilkanaście krótkich, kompozycji, opowieści o stanach umysłu, radości i mroku. Ten wyjątkowy koncert, uznanego już muzyka, kompozytora, Mikołaja Trzaski odbędzie się w Pardon, To Tu.

Mikołaj Trzaska – urodzony w Gdańsku w 1966 roku, saksofonista i klarnecista basowy. Trzaska był współzałożycielem najważniejszej formacji yassu – legendarnej Miłości oraz liderem Łoskotu. Gdy impet yassu wygasł, stał się jedną z czołowych postacią polskiej sceny improwizowanej. Realizuje się na gruncie free jazzu i muzyki improwizowanej. Jest liderem, międzynarodowego tria Volumen i kwartetu klarnetowego Ircha, członkiem Shofar – wykonującego muzykę żydowską, Resonance – tentetu Kena Vandermarka oraz tria Riverloam, współtworzonego z brytyjskimi muzykami: Markiem Sandersem i Olie Bricem. Współpracuje z tuzami światowej wolnej improwizacji m.in. z Peterem Brötzmannem, Joe McPhee, Kenem Vandermarkiem, Peterem Friisem Nielsenem, Stevem Swellem, Timem Daisy, Claytonem Thomasem, Markiem Tokarem, Magnusem Broo, Peterem Ole Jorgensenem, Per-Ake Holmlander, Davem Rempisem. Jest również kompozytorem muzyki teatralnej i filmowej (na stałe współpracuje z Wojciechem Smarzowskim) oraz tworzy projekt muzyczno-literacki z Andrzejem Stasiukiem.

Oto co na temat „Delta tree” mówi Trzaska:

Po wielu latach wewnętrznych wahań i wątpliwości, poczułem, że nadszedł czas, aby wejść do studia i nagrać materiał na swoją pierwszą, solową płytę. Solo czyli sam na sam z saksofonem altowym, klarnetem basowym i saksofonem barytonowym,. Zupełnie sam, bez wsparcia moich przyjaciół – muzyków, którzy zawsze mi do tej pory towarzyszyli na scenie. Nadszedł czas, kiedy nazbierało się we mnie dużo historii do opowiedzenia, wiele doświadczeń do przekazania. Myślę, że wyrósł ze mnie dźwięk, poważny głos, którym chciałem wypowiedzieć się na tej płycie.

Po nagraniach uznałem, że powstał materiał bardzo spójny, osobisty, wyrastający z jazzowej improwizacji i szeroko rozumianej tradycji muzyki żydowskiej. Na tej płycie nie chciałem być wirtuozem saksofonu, nie chciałem się podobać, nie pragnąłem dawać gotowych odpowiedzi.

20.04.2016 (środa), godz. 20.30, wstęp: 25 zł

 

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.