BNNT is Michał Kupicz – Multiversion #2
Jarek Szczęsny:

Część druga.

Coil – The Gay Man’s Guide To Safer Sex +2 OST
Ania Pietrzak:

Absolutne kuriozum!

Siavash Amini – Serus
Jarek Szczęsny:

Pływanie w stanie półsnu.

Foghorn – Thanatos
Jarek Szczęsny:

Album wysokooktanowy.

Subjected – Pictures From The Aftermath
Paweł Gzyl:

Ambientowa afirmacja życia i miłości.

Billy Woods And Kenny Segal – Hiding Places
Jarek Szczęsny:

Ciężki i ponury.

Ellen Arkbro – Chords
Paweł Gzyl:

Filozofia czystego akordu.

BNNT is Patrick Higgins – Multiversion #1
Jarek Szczęsny:

Część pierwsza.

Opla – Obertasy
Jarek Szczęsny:

Modernizacja polskiej wsi.

Zguba – Potwarz
Jarek Szczęsny:

Zagadkowa umysłowość.

Erith – Speed of Light
Przemysław Solski:

Niebanalny styl, kosmiczna muzyka, swoboda na scenie, tak w kilku słowach można określić nowe zjawisko na polskim rynku.

Øyvind Torvund – The Exotica Album
Łukasz Komła:

W egzotycznym zwierciadle.

Sciahri – Double-Edged
Paweł Gzyl:

Plemienny minimal.

Various Artists – ePM Selected Vol. 7
Paweł Gzyl:

Dziesięć house’owych sztosów.



Nico Purman – AOM02

Wizje rodem z klasyki science-fiction zaklęte w uroczych dźwiękach

Kiedy młody Nico Purman dorastał w argentyńskim Rosario, jego ulubionymi zespołami były brytyjskie gwiazdy post-punka z Joy Division i The Cure na czele. Nic więc dziwnego, że mając zaledwie siedemnaście lat zaczął grywać w kolejnych zespołach indie-rockowych w okolicy. Ponieważ jednak był perkusistą, szybko jego uwagę zwróciła klubowa elektronika. Nie minęło kilka miesięcy, a Nico był już didżejem, grywającym w miejscowych klubach house i techno.

Karierę producenta rozpoczął jednak dopiero w połowie minionej dekady. Ponieważ jego nagrania spodobały się europejskim wytwórniom w rodzaju francuskiej Modelisme czy angielskiej Crosstown Rebels, przeprowadził się do Berlina. Tam zaprzyjaźnił się z szefami Vakantu – stąd jego kolejne utwory publikowała właśnie ta wielce zasłużona dla rozwoju minimalu tłocznia. W końcu postawił na pełną samodzielność – i powołał do życia firmę Art Of Memory. Wydane jej nakładem dwie winylowe dwunastocalówki pod katalogowym numerem AOM02 składają się na debiutancki album argentyńskiego producenta.

Ku naszemu zaskoczeniu to niezwykłej urody muzyka łącząca klubową energię z nastrojowym klimatem. Oto bowiem Purman cofa się bowiem do początku lat 90. – i serwuje klimatyczny IDM wpisany w formułę onirycznych miniatur („Phas3” czy „Growl”). Rozwinięciem tej formuły są nagrania utrzymane w formule łagodnego electro, kontrastującego masywne pochody basu z kosmicznymi arpeggiami („Infinite” czy „Sun Is Sick”). Wszystko to uzupełnia niekonwencjonalne techno, w którym jest miejsce zarówno na analogowe wariacje („Maths”), jak i post-industrialne preparacje („B.I.2.”).

Skromny to zestaw – ale naprawdę pełen wdzięku. Purman wykorzystuje pomysły rodem z klasyki klubowej elektroniki, ale nasyca je rozwiązaniami brzmieniowymi własnego autorstwa. W efekcie powstaje energetyczna, jednak też melodyjna i nastrojowa całość, która uwiedzie wszystkich zmęczonych agresją i surowością współczesnego techno. Niemal klasyczne piękno tego zestawu wynika zapewne z inspiracji argentyńskiego producenta – a była nimi filmowa i literacka fantastyka naukowa z przełomu lat 60. i 70.

Art Of Memory 2016

www.facebook.com/NicoPrmn

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.