Plaid ‎– Polymer
Mateusz Piżyński:

Londyński duet poruszający się na scenie elektronicznej już blisko trzydzieści lat, 7. czerwca wydał swój kolejny studyjny album zatytułowany „Polymer”.

Tyler, The Creator – IGOR
Jarek Szczęsny:

Władca marionetek.

Rod Modell – Captagon
Paweł Gzyl:

Mistrz dubowych brzmień prezentuje własną wizję techno.

Vanishing Twin – The Age of Immunology
Jarek Szczęsny:

Eskapizm potrzebny od zaraz.

Sstrom – Drenched 1 – 12
Paweł Gzyl:

Surowe techno z uszkodzonego komputera.

Mirt – Greed
Jarek Szczęsny:

Wątłe struktury.

Various Artists – 10 Years of Monkeytown
Paweł Gzyl:

Spojrzenie wstecz.

EABS – Slavic Spirits
Jarek Szczęsny:

Jazz w bardo.

Bartosz Kruczyński – Baltic Beat II
Jarek Szczęsny:

Nie chciałbym przesłodzić.

Resina – Traces (Remixes)
Mateusz Piżyński:

Najnowsze wydawnictwo naszej rodzimej, bardzo utalentowanej, artystki, Karoliny Rec (aka Resina) to zestaw 5 utworów, gdzie cztery to genialne reinterpretacje, za którymi stoją Abul Mogard, Lotic, Ben Frost i William Criag.

Różni artyści – Portrety
Jarek Szczęsny:

Sami perkusiści.

Tracey – Biostar
Paweł Gzyl:

Pastelowe electro wyjęte z klubowego kontekstu.

Laurence Pike – Holy Spring
Jarek Szczęsny:

Łyżeczką, a nie chochlą.

Altstadt Echo – This Work Contains Lead
Paweł Gzyl:

Rozdarcie między światem ducha i materii.



Nowości z Saamleng

W 2014 roku Tomek Mirt powołał do życia label poświęcony field recordingowi. Właśnie ukazała się trzecia pozycja w katalogu Saamleng.

saamleng03

Mirt – „Bikes in Hanoi, Bats in Phong Nha” (marzec 2016 | Saamleng)

Mirt od wielu lat zajmuje się nagraniami terenowymi, wplatając je zarówno do wnętrza syntetycznej elektroniki, jak i pozostawiając w najczystszej postaci, czyli bez dodatkowej obróbki studyjnej. W zasadzie ten drugi człon zdania nakreśla charakter wytwórni Saamleng, gdzie w większości stykamy się z materiałem przybierającym swoistą formę reportażu czy soundtracku. Płyta „Bikes in Hanoi, Bats in Phong Nha” przenosi nas do Wietnamu. – „To obraz tylko dwóch miejsc, czyli Hanoi i Parku Narodowego Phong Nha, które trudno mi traktować jako pogłębiony obraz audiosfery tych miejsc, ale to co mnie interesowało to porównanie tych dwóch totalnie odległych światów, a w obydwu przypadkach bardzo intensywnych w porównaniu z dźwiękami których doświadczam na co dzień w Polsce czy Europie” – wyjaśnia artysta.

Fragment „Bikes in Hanoi” to przejażdżka/spacer ulicami zatłoczonego i tętniącego życiem Hanoi. Słyszymy rytualne śpiewy, odgłosy motocykli i aut, muzykę disco, zwykłe rozmowy i okrzyki z megafonu, w efekcie stapiamy się w pewnym stopniu z tym miejskim dźwiękowym ściskiem. „Bats in Phong Nha” to podróż do świata przyrody, a dokładnie do Parku Narodowego Phong Nha leżącego w północnej części Wietnamu. Szczególną uwagę przyciągają tam pierwotne lasy tropikalne, podziemne rzeki i jaskinie, w których można spotkać mnóstwo nietoperzy, czego też doświadczamy dzięki nagraniu Mirta. Oprócz tego mamy śpiew ptaków, nieokreślony warkot przechodzący w wysokie rejestry przypominający elektroniczny dron i szum rzek/potoków. Wydawnictwo „Bikes in Hanoi, Bats in Phong Nha” intryguje swoim dualizmem, perspektywą i niejednoznacznością.

Strona Facebook Mirta »

saamleng02

Rafał Kołacki – „Istanbul. Aux oreilles d’un etranger” (13.11.2015 | Saamleng)

Rafał Kołacki to muzyk związany z HATI, Mammoth Ulthana, Innercity Ensamble, T’ien Lai i Molok Mun. Nagrał i wydał kilkanaście płyt oraz zagrał kilkaset koncertów na całym świecie (m. in. Unsound New York, CTM Berlin, Ars Electronica Linz etc.). Jest pomysłodawcą i współautorem multimedialnych projektów Tonopolis (2010) oraz Orient Potockiego. Dźwiękopis. (2012). Prowadzi również działalność solową, pasjonując się w swojej twórczości sztuką field recordingu (w jej różnych wariantach), perkusyjną muzyką akustyczną oraz elektroniką z gatunku drone music. Nagrywa muzykę do filmu („Panoptikon”), słuchowisk i bajek („Bajki dla odważnych”, 2013). Do tej pory wydał trzy solowe płyty „Tonopolis. Impression from the Town” (2010), „Panoptikon” (2013) oraz „Ninkyo Dantai” (2014). Jest autorem instalacji dźwiękowych. Prowadzi niezależne wydawnictwo płytowe Noisen Records i współtworzy toruński festiwal CoCArt.

Artysta zabiera nas na prawie czterdziestominutowy spacer po największym mieście Turcji – Stambule. Pierwsze chwile należą do miejskiego zgiełku, który jest nieodłącznym towarzyszem naszej podróży. Dopiero śpiew muezina i dźwięki fletu dobiegające z ulicy pozwalają poczuć, że jesteśmy coraz bliżej tego egzotycznego kraju. Następnie szum morza miesza się z radiowym głosem kobiety, okrzykami mężczyzny i muzyką ulicznych grajków. Najlepiej o tym wydawnictwie pisał sam autor „Istanbul. Aux oreilles d’un etranger”: „To opowieść o swoistym rytmie i miejscach tworzących dźwiękową mapę miasta. To historia codziennych rytuałów, gromadzonych doświadczeń, małych przyjemności i drobnych interakcji. To opowieść o radości i smutku. To spacer, który otwiera indywidualne konteksty i budzi skojarzenia.”

saamleng01

Mirt – „Khmer & Siam Recordings” (wrzesień 2014 | Saamleng)

Tym razem polski artysta wita nas intensywnym deszczem i odgłosami dzwonków, jakie zarejestrował w trakcie swojej podróży po Tajlandii i Kambodży. Po dobrych kilku minutach deszcz przestaje padać i słyszymy wspaniałe dźwięki cykad, żab oraz bardzo delikatne uderzenia w gong. Odwiedzamy również XII-wieczną świątynię Preah Khan znajdującą się w mieście Angkor (Kambodża), dzięki czemu możemy uczestniczyć w ujmującym koncercie tamtejszego zespołu i ceremonii sprawowanej przez buddyjskich kapłanów. Ciekawe odgłosy dochodzące z gniazda owadów, rozkrzyczane ptaki i dronujące cykady tworzą razem niezwykłą dźwiękową mozaikę kambodżańskiej przyrody. Z lasów przenosimy się bliżej miasta, gdzie wsłuchujemy się w język khmerski płynący z radiowych głośników, a także w głos ulicznego barda. – „Ta płyta była bardziej efektem zetknięcia i euforii zupełnie obcą audiosferą i mimo tytułu sugerującego pewne uogólnienie nie traktuję tego jako całościowego obrazu, to raczej osobista wędrówka po kilku miejscach i dość wymieszane nagrania, które miały odwzorować jakiś obraz, który pozostał mi w głowie” – tłumaczy Mirt.

 

Strona wytwórni Saamleng »Profil na Facebooku »

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze