Kompozyt – Hybridism
Jarek Szczęsny:

Rozbudzić może uśpione pokłady filozoficznej głębi.

New Rome (Tomasz Bednarczyk) – New Rome
Ania Pietrzak:

Nowe oblicze wrocławskiego producenta.

Catnapp – Break
Paweł Gzyl:

Basowe piosenki.

Joshua Sabin – Sutarti
Paweł Gzyl:

Zew z litewskich lasów.

Thom Yorke – Anima
Maciej Kaczmarski:

1997-2019-2049?

Koza – Mystery Dungeon
Jarek Szczęsny:

Moby Dick.

D. Carbone – A.C.A.B.
Paweł Gzyl:

D. Carbone idzie na wojnę.

Fire! Orchestra – Arrival
Jarek Szczęsny:

Zrobiło się ciszej.

SØS Gunver Ryberg – Entangled
Paweł Gzyl:

Ciekawie, ale za krótko.

Palmer Eldritch – [dog]
Jarek Szczęsny:

Nieustanny proces chwalenia.

LSD – Second Process
Paweł Gzyl:

Kreatywna kooperacja czy skok na kasę?

Lena Andersson – Söder Mälarstrand
Paweł Gzyl:

Owoc studyjnego spotkania Eomaca i Kyoki.

Michał Miegoń & Adam Witkowski – Dwuja
Jarek Szczęsny:

Zawsze słucha się inaczej.

Lost Few – Between The Silence
Paweł Gzyl:

Muzyka na poprzemysłowe przestrzenie.



Tapes and Topographies | Samoyed

Sprawdźcie dwa bardzo ciekawe ambientowo-eksperymentalne projekty.

soft decibels

Tapes and Topographies – „Soft Decibels” (01.04.2016 | Simulacra Records)

Tapes and Topographies to solowe przedsięwzięcie Amerykanina Todda Gautreau mieszkającego w Dallas. Zapewne kojarzycie jego inne projekty – czyli Sonogram, zespół Tear Ceremony (okolice elektroniki i industrialu) działający w latach 90. oraz indie-rockową formację Crushed Stars. Ten trzeci band działa do dzisiaj. Ostatnich ich album „Farewell Young Lovers” pochodzi z 2013 roku. Tutaj przeczytacie wywiad z Gautreau’em na temat tego krążka.

Ambientowe oblicze Todda jako Tapes and Topographies zachwyci miłośników labelu 12k, Taylora Deupree czy Lawrence’a Englisha. Przypomnę, że pierwszy album tego projektu ukazał się w 2014 roku. Tegoroczny „Soft Decibels” to ponad 40-minutowy materiał wypełniony delikatnymi dronami, mikrodźwiękami i organicznym ambientem w postaci gitarowych kolaży. Aż dziwię się, że nagrania Todda Gautreau nie są częścią katalogu jakieś konkretnej oficyny, choćby dlatego, że jego muzyka nie ma nic wspólnego z polukrowanym i przeestetyzowanym mdłym ambientem.

Samoyed

Samoyed – Always From This Point” (08.04.2016 | Flask)

Szkocki artysta Andrew Samoyed zadebiutował w 2007 roku płytą „Always From This Point”. Po kilku latach ukazał się jego drugi longplay „Her Honey Dripping Behind” (2012). Z kolei pod koniec 2015 roku Samoyed opublikował winylowe wydawnictwo „Saturday”.

„Always From This Point” to ponad godzinny ambientowy dryf z domieszką cyfrowego noise’u, glitchu i dronów. Jednak największe wrażenie robią te fragmenty, w których stykamy się z głębokim i organicznym ambientem. A jest ich sporo na tej kasecie, choćby „Simmer Lunt”, „Making Snow”, świetny „Alba” czy odstające od całości, zrytmizowane „Fir”.

Strona Facebook Samoyed »

*Na zdjęciu: Samoyed

 

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.