Juno – Young Star
Jarek Szczęsny:

Infiltracja jazzu.

Lonker See – Hamza
Jarek Szczęsny:

Zawsze krok przed nami.

Men With Secrets – Psycho Romance And Other Spooky Ballads
Paweł Gzyl:

Erudycyjne ćwiczenie z ejtisowego electro.

Riverrun – The Same Silent Hill
Przemysław Solski:

Muzyka z krajobrazu.

Yogtze – Yogtze
Jarek Szczęsny:

Będzie filmowo.

Wacław Zimpel – Massive Oscillations
Jarek Szczęsny:

Letarg duchowy.

Hula – Shadowland
Paweł Gzyl:

Jak ambient przenikał industrial.

Nicolas Godin – Concrete and Glass
Mateusz Piżyński:

Elektroniczny aksamit, który już dobrze znamy.

Ghost In The Machine – Breaking The Seal
Paweł Gzyl:

Czego można się spodziewać po płycie, na której jeden z utworów nosi tytuł „Napalm Breath”?

Jachna/Ziołek/Buhl – Animated Music
Jarek Szczęsny:

Poszerzanie improwizacyjnej wrażliwości.

Recondite – Dwell
Ania Pietrzak:

Chłodna obserwacja rzeczywistości.

Silent Witness – Silent Witness
Łukasz Komła:

Cisi obserwatorzy o wielkiej wyobraźni.

Phase Fatale – Scanning Backwards
Paweł Gzyl:

Dźwięk jako broń.

Stefan Węgłowski – To co ukryte
Jarek Szczęsny:

Puszczony zza mgły.



Variant – Aurora’s Dream (Re-awakened)

Kolejne wizje dźwiękowe zorzy polarnej.

„Aurora’s Dream” powstawała w studio Stepena Hitchella ponad dwa lata. Nic więc dziwnego, że amerykański producent zrealizował nie tylko dwa podstawowe miksy tej kompozycji, które ukazały się w 2014 roku, ale również dwa kolejne. I właśnie teraz trafiają one do nas w wersji kompaktowej.

„Astral Mix” ma wyjątkowo bogate brzmienie. Z analogowego szumu wyłaniają się dronowe wyziewy, które podbija stłumiony puls. Wszystko to otaczają studyjne pogłosy, uzupełnione metalicznymi stukami. Kolejne warstwy utworu w końcu zamieniają się w rozwibrowany strumień ziarnistego szumu.

„Lucid Mix” od razu dudni zredukowanym bitem. Wnosi on syntetyczną partię anielskiego chóru, podszytą mieniącą się elektroniką. Skorodowane dźwięki drgają hipnotycznie, splatając się w zaszumiony ocean jamajskich efektów. W efekcie muzyka ma tym razem bardziej epicki charakter niż poprzednio.

Fenomen zorzy polarnej uwodzi od lat – temu czarowi poddała się równie Stephen Hitchell, objawiając nam cztery różne spojrzenia dźwiękowe na niezwykłe piękno przyrody. Pod jego palcami ciepłe i łagodne dźwięki z Jamajki zamieniły się w mroźne i surowe brzmienia o polarnym tchnieniu. Jedno jednak łączy oba rodzaje ekspresji – metafizyczna medytacyjność.

Echospace 2015

www.echospacedetroit.com

www.facebook.com/echospace

www.facebook.com/echospacedetroit

www.echospacedetroit.bandcamp.com

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

1 Komentarz

  1. Otton

    Dzięki za recenzję 🙂 Ciekaw jestem kiedy wyjdą nowe płyty od echospace. Mimo że premiera była 18 to jeszcze nie można słuchać na bandcampie..