Ancient Methods – The Jericho Records
Paweł Gzyl:

Muzyka, która kruszy mury.

Kathryn Joseph – From When I Wake the Want Is
Jarek Szczęsny:

Odpowiedniczka.

Ekin Fil – Maps
Jarek Szczęsny:

Odłączenie wtyczki.

Raum – Wreck The Bloodline
Paweł Gzyl:

Wyjście poza cielesność.

Marcel Dettmann – Test-File
Paweł Gzyl:

Dettmann ciągle w formie.

Djedjotronic – R.U.R.
Mateusz Piżyński:

EBM bez udziwnień.

Various Artists – Figure 100 Compilation
Paweł Gzyl:

Piętnaście lat na klubowym parkiecie.

Tajak – Ciclos
Łukasz Komła:

Meksykańskie trio pokazuje, że wciąż można zaskoczyć połączeniem gitarowej psychodelii, dronów i shoegaze’u!

Pruski – Sleeping Places
Ania Pietrzak:

Uśpiona codzienność, obudzona refleksja.

Prequel Tapes – Everything Is Quite Now
Paweł Gzyl:

Industrialne kołysanki.

Maribou State – Kingdoms in Colour
Ania Pietrzak:

„Darjeeling Limited” i całkiem zwyczajne przyjemności.

Adult. – This Behavior
Paweł Gzyl:

Surowe i szorstkie oblicze muzyki amerykańskiego duetu.

Thomas Fehlmann – Los Lagos
Paweł Gzyl:

Dyskretny urok muzyki niemieckiego weterana.

Amnesia Scanner – Another Life
Paweł Gzyl:

Przebojowa wersja awangardy.



Niechęć – Niechęć

Po 4 latach w końcu ukazuje się sequel głośnej „Śmierci w miękkim futerku”.

Debiut warszawskiej grupy przyniósł w 2012 roku świeże podejście w łączeniu jazzu z lirycznością muzyki filmowej oraz psychodelicznej krzykliwości rocka. Na drugiej płycie kwintet kontynuuje tę drogę rozwijając swój charakterystyczny patent na muzykę. W 8 utworach nowego dzieła (dodatkowy numer „Srebrny Strzał” to bonus dla kupujących u wydawcy) Niechęć stara się co rusz zaskoczyć słuchacza nagłymi zmianami akcji. Startuje od niemal ambientowych połaci, przelatuje przez ekstremalne wrzaski, by ponownie wyciszyć klimat i znienacka zadać potężny cios. Ta zabawa dynamiką z pewnością dodaje materiałowi nowej płyty dużo energetyczności. Poza tym, z jednej strony słychać zalety spontanicznej rejestracji „na setkę”, z drugiej zaś nie da się nie zauważyć drobiazgowej roboty w postprodukcji – zwłaszcza w licznych elektronicznych smaczkach


Niechęć – „Metanol”

W otwierającym płytę prawie 9-minutowym utworze „Koniec” czuć oddech debiutu, wygląda na to jakby zespół starał się symbolicznie domknąć pewien etap i dopiero od drugiej (wyraźnie pogodniejszej i nieco pompatycznej w finale) kompozycji „Rajza” naprawdę rozpocząć nowy rozdział. Jest to dość przewrotne, bo na reszcie „Niechęci” materiał podobnie jak na „Śmierci w miękkim futerku” wraca do posępnych i dość „kwaśnych” klimatów. W wielu kawałkach pojawiają się ciekawe free-solówki Tomka Wielechowskiego (klawisze) czy Macieja Zwierzchowskiego (osobliwie brzmiący sax).


Niechęć – „Krew”

Zdecydowanym faworytem albumu jest „Krew”. Intro do numeru szorstkim „bazgroleniem” zarysowuje saksofon, by po pół minuty dołączył do niego liryczny fortepian, którego harmoniczny temat wykańcza piorunujący zastrzyk z ww. dęciaka – fenomenalny efekt! Pomimo że w trakcie odsłuchu krążka miejscami mogą się pojawić skojarzenia z twórczością Jaga Jazzist („Echotony”, „Widzenie”) czy Esbjörn Svensson Trio („Metanol”) to bezwzględnie trzeba podkreślić, że Niechęć kreuje swoje oryginalne, często transowe brzmienie, dające się łatwo rozpoznać przy pierwszym odsłuchu.

Najnowszy album Nięchęci kipi od emocji, czuć, że obcujemy z efektem wyrzucenia przez muzyków dużej ilość osobistych przeżyć. Kwintet potwierdza tym samym, że jest to w dalszym ciągu jeden z ciekawszych zespołów energetycznie improwizujących nad Wisłą. Co to się będzie działo na koncertach..!

08.04.2016 | Wytwórnia Krajowa

www.niechec.pl/
www.facebook.com/niechec
www.niechec.bandcamp.com/album/niech
www.wytworniakrajowa.pl/

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

1 Komentarz

  1. Łukasz Komła

    Wklejam link do mojej recenzji: http://www.mimagazyn.pl/niechec-niechec-recenzja/