BNNT is Michał Kupicz – Multiversion #2
Jarek Szczęsny:

Część druga.

Coil – The Gay Man’s Guide To Safer Sex +2 OST
Ania Pietrzak:

Absolutne kuriozum!

Siavash Amini – Serus
Jarek Szczęsny:

Pływanie w stanie półsnu.

Foghorn – Thanatos
Jarek Szczęsny:

Album wysokooktanowy.

Subjected – Pictures From The Aftermath
Paweł Gzyl:

Ambientowa afirmacja życia i miłości.

Billy Woods And Kenny Segal – Hiding Places
Jarek Szczęsny:

Ciężki i ponury.

Ellen Arkbro – Chords
Paweł Gzyl:

Filozofia czystego akordu.

BNNT is Patrick Higgins – Multiversion #1
Jarek Szczęsny:

Część pierwsza.

Opla – Obertasy
Jarek Szczęsny:

Modernizacja polskiej wsi.

Zguba – Potwarz
Jarek Szczęsny:

Zagadkowa umysłowość.

Erith – Speed of Light
Przemysław Solski:

Niebanalny styl, kosmiczna muzyka, swoboda na scenie, tak w kilku słowach można określić nowe zjawisko na polskim rynku.

Øyvind Torvund – The Exotica Album
Łukasz Komła:

W egzotycznym zwierciadle.

Sciahri – Double-Edged
Paweł Gzyl:

Plemienny minimal.

Various Artists – ePM Selected Vol. 7
Paweł Gzyl:

Dziesięć house’owych sztosów.



Western Skies Motel – Settlers

Chcecie złagodzić lub zatrzymać oznaki upływającego czasu? Rozpocznijcie głaskanie rzeczywistości wraz z Western Skies Motel.

Latem ubiegłego roku przybliżałem na łamach Nowej Muzyki album „Prism” (Preserved Sound) duńskiego gitarzysty René Gonzàleza Schelbecka tworzącego pod pseudonimem Western Skies Motel. Artysta ma jeszcze na koncie płytę „Buried and Resurrected” wydaną w 2015 roku przez Twice Removed i bandcampowe wydawnictwo „Reflections” (2014). Teraz Schelbeck trafił pod skrzydła świetnej amerykańskiej oficyny Lost Tribe Sound mieszczącej się w stanie Arizona. W katalogu tej wytwórni znajdziemy m.in. nagrania Williama Ryana Fritcha (niebawem opublikuje nowy materiał), Graveyard Tapes czy Mute Forest.

Twórczość Western Skies Motel opiera się na połączeniu brzmienia gitar z elektroniką. Mimo, że już tak wiele powiedziano w tym temacie, to co jakiś czas pojawia się gitarzysta, który potrafi zainteresować i wciągnąć do swego świata dźwięków. Z całą pewnością taką postacią jest Schelbeck.

Kilka dni temu ukazała się sześcioutworowa EP-ka „Generations” będąca znakomitym wstępem przed daniem głównym, czyli longplayem „Settlers” – pierwsze 50 kopii winyla jak i CD, zostały zaopatrzone w kod umożliwiający darmowe pobranie ze strony Bandcamp minialbumu „Generations”.

W kompozycjach z „Settlers” zagnieździła się niecodzienna dawka wrażliwości, intymności i wyczucia. Można by je nazwać „gitarowym ambinetem”, lecz byłoby to koszmarnym uproszczeniem, więc nie ma najmniejszego sensu wymyślanie kolejnej etykietki/łatki stylistycznej. Schelbeck gra na różnych gitarach, to jednak w jego nagraniach przeważają akustyczne brzmienia będące na styku fingerpickingu i tzw. techniki 3rd bridge (zapoczątkowali ją Fred Frith i Keith Rowe). Tak samo ważnym składnikiem jest elektronika, najczęściej przybierająca formę ambientowych przestrzeni (płytę masterował Taylor Deupree). Gdzieniegdzie pojawiają się też inne elementy, takie jak field recording, fortepian czy harmonium. Ten ostatni instrument usłyszymy w wyśmienitym nagraniu „Transformation”, zaś w „Garden” mamy cykające świerszcze towarzyszące gitarowym melodiom.

W kalejdoskopowym „Falling Leaves” migoczą przeróżne elektroniczne dźwięki nałożone na partie współbrzmiących gitar akustycznych. Podobnie jest w „Two Worlds”, choć tu pojawił się powoli narastający dron. „Whel” z kolei może kojarzyć się z duetem Alva Noto i Ryuichi Sakamoto. A dzięki fragmentom „Us”, „As The Flames Rose” i „Whirl” wracamy na gorące, mroczne i wyschnięte prerie gdzieś w Arizonie. Przy takich nagraniach nawet pobyt na pustyni w ekstremalnych warunkach pogodowych wydaje się być czymś pięknym. W „After a Storm” znów mamy transowe brzmienie harmonium i delikatne wstawki gitarowe. Płyta „Settlers” wyróżnia się także pod względem oprawy graficznej w postaci klimatycznych zdjęć wyjętych z prywatnego archiwum, które bardzo dobrze korespondują z warstwą muzyczną.

Jeśli chcecie oderwać się od rzeczywistości, od złego czy dobrego otoczenia,  od czegokolwiek…Wystarczy wsłuchać się w „Settlers”, a poczucie czasu absolutnie znika. Kto wie, może zawędrujecie do miejsca zwanego Western Skies Motel?

22.04.2016 | Lost Tribe Sound

 

Strona Facebook artysty »Profil na BandCamp »Strona Lost Tribe Sound »Profil na Facebooku »Profil na BandCamp »

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.