Lakker – Epoca
Paweł Gzyl:

Zwierciadło naszych czasów.

Abul Mogard – And We Are Passing Through Silently
Maciej Kaczmarski:

Zjawiska duszy.

Recent Arts – Skin
Paweł Gzyl:

Ambient, minimal, industrial i… piosenki.

Spopielony – Legendy
Jarek Szczęsny:

Duchologia, analogowy anturaż i zakurzony ambient.

Klangwart – Bogotá
Łukasz Komła:

Niemiecka elektronika spotyka kolumbijskie szaleństwo.  

Locked Groove – Sunset Service
Paweł Gzyl:

Hołd dla belgijskiej muzyki klubowej sprzed ćwierć wieku.

Gesaffelstein – Hyperion
Maciej Kaczmarski:

W czarnej dupie.

Hugh Marsh – Violinvocations
Jarek Szczęsny:

Dowód na istnienie skrzypiec.

Pfirter – The Empty Space
Paweł Gzyl:

Spóźniony, ale udany debiut.

Ossia – Devil’s Dance
Maciej Kaczmarski:

Sam w mroku.

MDD – Reverse The Contrast
Paweł Gzyl:

Ekstremalna wizja techno.

King Midas Sound – Solitude
Bartek Woynicz:

„Zbadajmy przestrzeń terroru pustki”

Setaoc Mass – 53 Degrees North Part 1 & 2
Paweł Gzyl:

Na maksa.

Various Artists – The Warmest Hum
Ania Pietrzak:

Potrzebne odcięcie.



Oiseaux-Tempête

13 maja ukazała się składanka z niepublikowanymi dotąd utworami francuskiej grupy Oiseaux-Tempête.  

Zespół założyli w 2012 roku Frédéric D. Oberland i Stéphane Pigneul. Początkowo działali jako duet, a obecnie skład Oiseaux-Tempête rozrósł się do kwartetu – dwaj pozostali członkowie to Ben Mc Connell (perkusja) i Gareth Davis (klarnet basowy). Od samego początku swojej działalności artyści są związani z belgijską wytwórnią Sub Rosa. Pierwszy ich album pojawił się w 2013 roku. Twórczość Oiseaux-Tempête należy kojarzyć z instrumentalnym post-rockiem, dark-folkiem (okolice Woven Hand), muzyką eksperymentalną/filmową, krautrockiem, gitarowymi dronami, elementami ambientu czy noise’u.

Krążek „Unworks & Rarities (2012-2015)” pomieścił nieznane nagrania, które paryska formacja wyciągnęła ze swoich archiwów. Naprawdę nie czuć, że są to tzw. odrzuty. W poszczególnych kompozycjach udzielają się także inni muzycy, np. w znakomitym „No Go(l)d No Master” Christine Ott dołożyła fale Martenota, zaś w „The Strangest Creature On Eart” swego głosu użyczył G.W. Sok (były wokalista The Ex). Duże wrażenie zrobił również na mnie numer „Quai de l’Exil” – z całą pewnością ucieszy miłośników Earth, Sunn O))), Mono, Witxes czy tria B/B/S.

 

Strona Oiseaux-Tempête »Profil na Facebooku »Strona Sub Rosa »Profil na Facebooku »

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.