Gil Scott-Heron – We’re New Again – a Reimagining by Makaya McCraven
Łukasz Komła:

Rewolucji nie będzie.  

Nicolas Jaar – Cenizas
Jarek Szczęsny:

Bez planów na przyszłość.

BOA – Outer Gateways
Paweł Gzyl:

Dubstep ciągle żywy.

Pejzaż – Blues
Bartek Woynicz:

Nostalgiczna nóżka chodzi.

Jacaszek – Music For Film
Mateusz Piżyński:

To nie jest soundtrack, chociaż…

Sleeparchive – Trust
Paweł Gzyl:

Techno sprowadzone do loopów.

Trampique – Life Outside The Mirror
Jarek Szczęsny:

Melancholia codzienności.

Jan Wagner – Kapitel
Łukasz Komła:

Autentyczna bruzda.

Ian William Craig – Red Sun Through Smoke
Jarek Szczęsny:

Mgnienia poczucia straty.

Christian Löffler – Lys
Paweł Gzyl:

Piosenka jest dobra na wszystko?

Various Artists – Velvet Desert Music Vol. 2
Paweł Gzyl:

Soundtrack do współczesnego „acid westernu”.

Skalpel – Highlight
Bartek Woynicz:

Balsam na czas zarazy.

Electric Indigo – Ferrum
Paweł Gzyl:

W atomowym silosie.

Stian Westerhus – Redundance
Jarek Szczęsny:

Ucieczka od tradycyjnych piosenek.



Michel Banabila – Early Works / Things popping up from the past

Niemiecka wytwórnia Bureau B opublikowała płytę z bardzo rzadkimi utworami Michela Banabily, które powstały na początku jego kariery.

Nie tak dawno recenzowałem podwójny album „Tapu sampler” holenderskiego muzyka, kompozytora i producenta, będący zbiorem jego nagrań z lat 2007-2015. Można potraktować ten materiał jako szybki sprawdzian z tego, co w ostatnich latach prezentował Banabila.

W przypadku longplaya „Early Works / Things popping up from the past” cofamy się w czasie jeszcze dalej gdzieś w okolice lat 80., ponieważ z tego okresu pochodzą kompozycje. Przypomnę, że artysta aktywnie działa od 1983 roku. Na „Early Works…” znajdziemy jedenaście różnych utworów nie tylko pod względem brzmienia czy użytych instrumentów, ale przede wszystkim pokazujących szeroki wachlarz możliwości tego utalentowanego kompozytora.

Banabila

W takich fragmentach jak „Harmonium improv #1/improv #2” i „Piano No. #1/#2” można doszukać się – jak trafnie zauważył Marc Weidenbaum w swoim tekście – inspiracji twórczością Michaela Nymana oraz Philipa Glassa. Ale na tym krążku są też takie nagrania, które mogłyby być zarejestrowane dosłownie wczoraj, choćby dwa ambientowe „Des Traces Retrouvées I, No. #4”, „The Lost Drones Tape No. #2” i bardziej eksperymentalne „The Workers”. W lekko etnicznym „A Sharp Silver Line” z kolei mamy solówkę gitarową Banabily bliższą stylowi Adriana Belewa z King Crimson.

Niesamowite jest to – jak już wspomniałem – że większość utworów z tego zestawu nie kojarzy się z kiczem lat 80., nawet nie ma przepychu jeśli chodzi o syntezatory, a jak już są to raczej w aranżacjach z pogranicza minimalizmu i muzyki klasycznej. Mimo dużej rozpiętości stylistycznej, „Early Works/Things popping up from the past” słucha się jako całości.

03.06.2016 | Bureau B

 

Oficjalna strona artysty »Profil na Facebooku »Profil na BandCamp »Strona Bureau B »Profil na Facebooku »

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.