Piernikowski – The best of moje getto
Jarek Szczęsny:

Ile w tobie jest z białasa. (Tekst zawiera przekleństwa)

Pyur – Oratorio For The Underworld
Paweł Gzyl:

Wędrówka do krainy między życiem a śmiercią.

Kim Gordon – No Home Record
Jarek Szczęsny:

Zaskoczenie? Niekoniecznie.

Boreal Massif – We All Have Impact (Even Hippies Do)
Paweł Gzyl:

Trip-hop is not dead (yet).

Electric Sewer Age – Contemplating Nothingness
Maciej Kaczmarski:

Kopia mistrza.

Emptyset – Blossoms
Paweł Gzyl:

Producenci z Bristolu wkraczają na nowe terytoria.

Nagrobki – Pod Ziemią
Jarek Szczęsny:

Poważni jak śmierć.

LDY OSC – sōt
Paweł Gzyl:

Click & cuts na nowo.

Nick Cave and the Bad Seeds – Ghosteen
Jarek Szczęsny:

Pomnik żałoby.

Pablo Mateo – Weird Reflections Beyond The Sky
Paweł Gzyl:

Techno do tańca.

Danny Brown – uknowhatimsayin¿
Jarek Szczęsny:

Gorączkowe wizje rapera.

9t Antiope – Grimace
Jarek Szczęsny:

Mikrus.

Malin Genie – Anthropomorphic Sympathy
Paweł Gzyl:

Stylowe electro i IDM w duchu lat 90.

Telefon Tel Aviv – Dreams Are Not Enough
Mateusz Piżyński:

Gdy w Tel Avivie zgaśnie światło…



Karachi Files

Spodobała wam się idea składanki labelu MOST? Jeśli tak, to sięgnijcie po wydawnictwo „Karachi Files” zarejestrowane w Pakistanie.

Przypomnę, iż dziewięciu polskich twórców muzyki elektronicznej zamknęło się w małym domku we wsi Szumin w Nadbużańskim Parku Krajobrazowym i stworzyli jedenaście numerów, które później trafiły na tegoroczny album „The Beginning” (więcej dowiecie się z recenzji Bartka Woynicza).

Artyści z Pakistanu, Niemiec i Malediwów wpadli na dosyć podobny pomysł, choć nie do końca wiem kto był pierwszy. Jednak obstawiam, że to nasi producenci lub bardziej wydawcy inspirowali się kompilacją „Ten Cities” opublikowaną 2014 roku przez Soundway – bowiem „Karachi Files” jest niejako kontynuującą tamtej myśli. W maju 2015 roku jedenastu producentów spotkało się w Karaczi (największe miasto w Pakistanie, położone w południowej części kraju) w niewielkim domu blisko portu, który na dwa tygodnie zamienił się w zbiorowe studio nagraniowe. Jeśli chodzi o stronę niemiecką to mamy m.in. braci Hannesa i Andiego Teichmannów (znanych jako Gebrüder Teichmann), a także Arttu (aka Lump). Pakistańczyków reprezentują m.in. Alien Panda Jury, Dynoman, Rudoh czy Tollcrane, zaś Malediwy – Menimal. Do akcji włączyli się też Instytut Goethego i Adaptr.org‎, którzy wspomagali działania muzyków.

Płyta „Karachi Files” (ponad 80 minut muzyki!) ukazała się 27 maja nakładem nowej oficyny Noland powołanej przez Hannesa i Andiego. W dziewiętnastu kompozycjach zawartych na „Karachi Files” znajdziemy przeróżną elektronikę (ambient, techno, house, R&B, electro, eksperymenty elektroakustyczne) oraz odniesienia do różnych kultur (m.in. Afryka, Bilski Wschód). I nie brakuje w tym wszystkim spójności, lekkości i pomysłowości.

 

 

 

 

Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.