COMOC – Wind Is In The East EP
Ania Pietrzak:

Zielona fala.

Laraaji – Bring On the Sun/Sun Gong
Jarek Szczęsny:

Piekło skrojone na miarę.

Dubit – Vitriol
Paweł Gzyl:

Studia nie poszły na marne.

Ghostpoet – Dark Days + Canapés
Jarek Szczęsny:

Dojrzałość artysty.

Siriusmo – Comic
Paweł Gzyl:

Koniec szczeniackich wygłupów.

Meridian Brothers – ¿Dónde Estás María?
Łukasz Komła:

Meridian Brothers po raz kolejny wysyłają nas na planetę szaleństw!  

STILL – I
Paweł Gzyl:

Gotowi na twerking?

Gebrueder Teichmann – Lost On Earth
Jarek Szczęsny:

Braterskie przedsięwzięcie.

Meeting By Chance – Lines EP
Ania Pietrzak:

Wydawałoby się, że muzyka nie słyszy tego kto słucha. To nieprawda, słyszy.

Khalil – The Water We Drink
Paweł Gzyl:

R&B tylko dla odważnych.

Zola Jesus – Okovi
Jarek Szczęsny:

Pop w industrialno-elektronicznej masce.

Beastie Respond – Information City
Krystian Zakrzewski:

Symulacje rzeczywistości.

Mount Kimbie – Love What Survives
Bartek Woynicz:

Bez wątpienia jedna z najważniejszych płyt tego roku!

Nadine Shah – Holiday Destination
Jarek Szczęsny:

Nie ma ucieczki od polityki.

Claire M Singer

Poznajcie debiutancki album brytyjskiej artystki opublikowany przez Touch.

Claire M Singer to wykształcona wiolonczelistka i organistka, wykorzystująca w swojej muzyce także elektronikę. W ciągu ostatnich czternastu lat jej prace można było usłyszeć w wielu galeriach i salach koncertowych na całym świecie. Singer regularnie występuje w Union Chapel, gdzie sprawuje też funkcję dyrektora artystycznego. Pierwsza płyta artystki, pt. „Solas” (24.06.2016 | Touch) zawiera kompozycje napisane w latach 2009-2016. Sam tytuł wydawnictwa w języku gaelickim szkockim oznacza „światło”. Może i mało wyszukana nazwa albumu, ale doskonale oddająca nastrój tych nagrań.

Twórczość Singer nie jest ani typowym ambientem, choć ma pewne cechy tej stylistyki, ani nie jest tzw. kameralistyką czy stuprocentową muzyką klasyczną/współczesną. Na „Solas” odnajdziemy elementy wszystkich wspomnianych gatunków. To jednak kluczowym składnikiem jest minimalizm.

Praktycznie każda kompozycja została zarejestrowana w innym miejscu i czasie. Inaczej sytuacja przedstawia się w przypadku trzech nagrań: „Solas”, „Wrangham” „The Molendinar”, które powstały na początku 2016 roku w Union Chapel. Tam znajdują się organy wykonane przez Henry’ego Willisa w 1877 roku. Organowe fragmenty skojarzyły mi się z muzyką Brytyjczyka Jamesa McVinnie’ego z płyty „Cycles” (Bedroom Community, 2013, recenzja) i duetu Tobias Preisig & Stefan Rusconi – „Levitation” (Qilin Records, 2016, recenzja). Z kolei tam gdzie pojawiło się więcej wiolonczeli w towarzystwie elektroniki może przywodzić na myśl dokonania eleh.

 

Strona Claire M Singer »Profil na Facebooku »Strona Touch »Profil na Facebooku »

 


 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze