Stephen Mallinder – Um Dada
Paweł Gzyl:

Efektowny powrót weterana.

Piernikowski – The best of moje getto
Jarek Szczęsny:

Ile w tobie jest z białasa. (Tekst zawiera przekleństwa)

Pyur – Oratorio For The Underworld
Paweł Gzyl:

Wędrówka do krainy między życiem a śmiercią.

Kim Gordon – No Home Record
Jarek Szczęsny:

Zaskoczenie? Niekoniecznie.

Boreal Massif – We All Have Impact (Even Hippies Do)
Paweł Gzyl:

Trip-hop is not dead (yet).

Electric Sewer Age – Contemplating Nothingness
Maciej Kaczmarski:

Kopia mistrza.

Emptyset – Blossoms
Paweł Gzyl:

Producenci z Bristolu wkraczają na nowe terytoria.

Nagrobki – Pod Ziemią
Jarek Szczęsny:

Poważni jak śmierć.

LDY OSC – sōt
Paweł Gzyl:

Click & cuts na nowo.

Nick Cave and the Bad Seeds – Ghosteen
Jarek Szczęsny:

Pomnik żałoby.

Pablo Mateo – Weird Reflections Beyond The Sky
Paweł Gzyl:

Techno do tańca.

Danny Brown – uknowhatimsayin¿
Jarek Szczęsny:

Gorączkowe wizje rapera.

9t Antiope – Grimace
Jarek Szczęsny:

Mikrus.

Malin Genie – Anthropomorphic Sympathy
Paweł Gzyl:

Stylowe electro i IDM w duchu lat 90.



Jeff Parker – The New Breed

Muzyk grupy Tortoise opublikował najbardziej osobisty album w swojej karierze.   

Jeff Parker był związany przez ponad dwie dekady z chicagowską sceną jazzową i post-rockową, gdyż w 2013 roku przeniósł się wraz z rodziną do Los Angeles. Choć de facto pochodzi z miasta Bridgeport w stanie Connecticut. Wszyscy doskonale znamy go z Tortoise (9 lipca będzie można zobaczyć Parkera w Lublinie, gdzie w ramach festiwalu Wschód Kultury – Inne Brzmienia wystąpi z grupą Tortoise) i wielu innych ważnych przedsięwzięć, choćby takich jak Isotope 217, Chicago Underground Trio czy Exploding Star Orchestra. Przez wiele lat wcielał się również w rolę tzw. sidemana, pojawił się na płytach m.in. Andrew Birda, The Ex, Joshuy Redmana, Toumani Diabate, Matany Roberts, Nicole Mitchell, Yo La Tengo, Daniela Lanoisa, Brian Blade, Jasona Morana i nie tylko.

Amerykanin stale współpracuje także z Robem Mazurkiem. W 2015 roku ukazał się ich wspólny longplay „Some Jellyfish Live Forever” (Rogueart). To jednak Parker niezbyt często decyduje się na wydawanie płyt sygnowanych tylko swoim nazwiskiem. Poprzedni jego krążek nosi tytuł „Bright Light In Winter” (Delmark Records, 2012). Na samy początku wspomniałem, że najnowsze wydawnictwo Parkera, pt. „The New Breed” to najbardziej osobisty materiał w jego solowym dorobku. Po pierwsze, okładkę zdobi zdjęcie wyciągnięte z prywatnych zbiorów. Po drugie, tytuł „The New Breed” jest nazwą sklepu z ubraniami, jaki prowadził jego ojciec w latach 70. Po trzecie, w utworze „Cliche” zaśpiewała Ruby Parker (córka Jeffa).

‎Na tym albumie znajdziemy kilka kompozycji pochodzących sprzed lat, które gitarzysta odnalazł w swoich archiwach. Następnie postanowił wrócić do nich i napisać też nowe utwory. U boku lidera (obsługującego gitarę, Korga MS20, piano Wurlitzera, mellotron, loopy, sample, MIDI, programowanie) pojawili się tacy muzycy jak Josh Johnson (saksofon, flet, klarnet, piano Wurlitzera, mellotron), Paul Bryan (bas), Jamire Williams (perkusja) i Jay Bellerose (bębni jedynie w nagraniu „Visions” pochodzącym z repertuaru Bobby’ego Hutchersona).

Charakterystyczne brzmienie gitary Perkera spotykamy już w pierwszym numerze „Executive Life”, w połączeniu z ciekawie pulsującą sekcją rytmiczną i dętą. Na pewno zapamiętam z tego krążka też bardzo Tortoisowe „Here Comes Ezra”, lekko podbite hip-hopową stylistyką „Get Dressed” i szczególnie transową końcówkę w „Jrifted”. W tym trzecim utworze solówki Parkera skojarzyły mi się nieco ze stylem Johna Abercrombie’ego i Johna Scofielda, a partie saksofonu Johnsona z tym, co prezentuje m.in. Wayne Shorter.

„The New Breed” nie jest jakimś spektakularnym i nowatorskim materiałem, to jednak znalazło się parę fragmentów, na które warto zwrócić uwagę.

24.06.2016 | International Anthem

 

Oficjalna strona artysty »Strona International Anthem »Profil na Facebooku »Profil na BandCamp »

 

 

Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.