Zebry a Mit – Laumės
Jarek Szczęsny:

Starolitewskie boginie.

Phase Fatale – Redeemer
Paweł Gzyl:

Gotyckie techno w swej najmroczniejszej wersji.

Lapalux – The End Of Industry EP
Ania Pietrzak:

Nowe wydawnictwo brytyjskiego producenta dowodzi, że konkurencją dla niego jest tylko i wyłącznie on sam.

St. Vincent – MASSEDUCTION
Jarek Szczęsny:

Konkurs na „Okładkę płyty roku 2017” uznaję za rozstrzygnięty. Fanfary!

Fret – Over Depth
Paweł Gzyl:

Dźwiękowy walec.

Immortal Onion – Ocelot of Salvation
Jarek Szczęsny:

Wielowarstwowa cebula.

Lee Gamble – Mnestic Pressure
Paweł Gzyl:

Od nowoczesnej bass music do klasycznego IDM-u.

Special Request – Belief System
Paweł Gzyl:

Wyznanie wiary w połamane rytmy.

Speech Debelle – Tantil before I breathe
Jarek Szczęsny:

Miłość, gniew, problemy rasowe, tożsamościowe oraz rozedrgany obraz rzeczywistości.

Johannes Heil – Gospel
Paweł Gzyl:

Jedenasty album w dorobku niemieckiego weterana.

Ziúr – U Feel Anything?
Kasia Jaroch:

Producentka z Berlina nie oczekuje twojej sympatii.

Nosaj Thing – Parallels
Bartek Woynicz:

Drift -> Home -> Fated -> Parallels…

Kaitlyn Aurelia Smith – The Kid
Jarek Szczęsny:

Dziecięca perspektywa.

Juju & Jordash – Sis-Boom-Bah
Paweł Gzyl:

Powiew ciepłego wiatru znad pustyni.

Rommek – Lost In Ether Podcast (43)

Praca tego artysty jest balsamem dla potarganej duszy współczesnego człowieka.

To fascynująca podróż po rożnorodnych estetykach i obrazach oraz próba przedstawienia muzyki jako najlepszego tła dla ludzkich działań.Mix rozpoczyna się od charakterystycznych dźwięków starego porejktora kinowego, gdzie już za chwilę na dużym ekranie zobaczymy czarno-biały film z przełomu XIX i XX wieku z uchwyceniem momentów wciąż nostalgicznej „Pięknej Epoki”. Stalowe konstrukcje, kabarety, kawiarnie, malarze, poeci, elegancko ubrani ludzie tworzą ten jedyny w swoim rodzaju mikroświat. Wszystko przyozdobiono w zjawiskowe i chmurne syntezatory rodem z dzieł Tima Heckera, co jeszcze bardziej pozwoliło na wejście w prąd tamtych dni.

Następnie dochodzi delikatne tętno o dubowej proweniencji oraz okraszone filtrami echa i delay’a pasma przestrzennych padów. W oddali słychać mruczenie olbrzymiego parowca, a zgromadzeni w cieniu markiz mieszkańcy Paryża raczą się wytrawnym winem oraz nasłuchują dźwięków z przyszłości. Reminiscencje w stronę dub techno są tutaj jak najbardziej zasadne i sprzyjające klimatowi. Rommek dodał do tej partii najlepsze akcenty inspirowane muzyką Echospace i trzeba powiedzieć, że wyszło to po prostu znakomicie.


Chwilę później wprzęgnięto do pomocy rozedrgane i niebezpiecznie brzmiące barwy noise’u oraz surowe uderzenia industrialu, aby przenieść nas w miejsca odległe od tej idylli. Z jednej strony przenikliwy mróz oraz spektakularna sceneria z niezapomnianej gry Icewind Dale, z drugiej zaś zapowiedź eksploracji kosmosu. Przesterowane dźwięki gitary mieszają się tutaj z uroczymi kompozycjami skrzypiec, zaś dochodzący gdzieś z tła kobiecy wokal przeplata się z noise’owymi wtrąceniami. To zapis wspomnień istoty wysłanej w kosmiczną podróż, na krańce naszego wszechświata.

Eskapada w jedną stronę, bez możliwości powrotu, zaś zebrane wcześniej myśli odtwarzane są teraz w ten samotnej głowie, jako próba zachowania swojej tożsamości. Wspaniały trip!

Lost In Ether | 15-07-2016

FP Rommek na Facebooku

FP Lost In Ether na Facebooku

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze