Bottle Tree – Bottle Tree
Łukasz Komła:

Na chicagowskiej scenie wyrosło butelkowe drzewo!

Seabuckthorn – Turns
Łukasz Komła:

Gitara zapędziła elektronikę do drewnianej chaty.

Tobias. – Eyes In The Center
Paweł Gzyl:

Samoodtwarzająca się elektronika.

Gas – Narkopop
Paweł Gzyl:

Jeden z najbardziej oczekiwanych powrotów w historii nowej elektroniki.

P.E.A.R.L. – Temptation Through Impatience
Paweł Gzyl:

Sztuka umierania w rytmie techno.

Blaine Todd – Golden Apples of the West
Łukasz Komła:

Czy jedne z najpiękniejszych piosenek tego roku napisał Blaine Todd?

Ulver – The Assassination of Julius Caesar
Adam Mańkowski:

Wilki z północy wciąż kondensują muzyczne stylistyki.

Air Texture Vol. V – Compiled By Spacetime Continuum & Juju & Jordash
Paweł Gzyl:

Ambient to nie zawsze znaczy to samo.

Miwon – Jigsawtooth
Paweł Gzyl:

Wbrew modzie.

Gary Holldman – My Trips EP
Paweł Gzyl:

Tym razem swoje producenckie talenty objawia nam sam szef poznańskiej wytwórni.

Dark Sky – Othona
Paweł Gzyl:

Koniec z komercyjnymi ambicjami.

Go Hiyama – I Am Goodbye
Maciej Kaczmarski:

Go, Hiyama, go!

Ben Long – Standing Alone
Paweł Gzyl:

Kiepska okładka, ale muzyka przednia.

King Ayisoba – 1000 Can Die
Łukasz Komła:

Król na pokładzie Glitterbeatu! 

Rommek – Lost In Ether Podcast (43)

Praca tego artysty jest balsamem dla potarganej duszy współczesnego człowieka.

To fascynująca podróż po rożnorodnych estetykach i obrazach oraz próba przedstawienia muzyki jako najlepszego tła dla ludzkich działań.Mix rozpoczyna się od charakterystycznych dźwięków starego porejktora kinowego, gdzie już za chwilę na dużym ekranie zobaczymy czarno-biały film z przełomu XIX i XX wieku z uchwyceniem momentów wciąż nostalgicznej „Pięknej Epoki”. Stalowe konstrukcje, kabarety, kawiarnie, malarze, poeci, elegancko ubrani ludzie tworzą ten jedyny w swoim rodzaju mikroświat. Wszystko przyozdobiono w zjawiskowe i chmurne syntezatory rodem z dzieł Tima Heckera, co jeszcze bardziej pozwoliło na wejście w prąd tamtych dni.

Następnie dochodzi delikatne tętno o dubowej proweniencji oraz okraszone filtrami echa i delay’a pasma przestrzennych padów. W oddali słychać mruczenie olbrzymiego parowca, a zgromadzeni w cieniu markiz mieszkańcy Paryża raczą się wytrawnym winem oraz nasłuchują dźwięków z przyszłości. Reminiscencje w stronę dub techno są tutaj jak najbardziej zasadne i sprzyjające klimatowi. Rommek dodał do tej partii najlepsze akcenty inspirowane muzyką Echospace i trzeba powiedzieć, że wyszło to po prostu znakomicie.


Chwilę później wprzęgnięto do pomocy rozedrgane i niebezpiecznie brzmiące barwy noise’u oraz surowe uderzenia industrialu, aby przenieść nas w miejsca odległe od tej idylli. Z jednej strony przenikliwy mróz oraz spektakularna sceneria z niezapomnianej gry Icewind Dale, z drugiej zaś zapowiedź eksploracji kosmosu. Przesterowane dźwięki gitary mieszają się tutaj z uroczymi kompozycjami skrzypiec, zaś dochodzący gdzieś z tła kobiecy wokal przeplata się z noise’owymi wtrąceniami. To zapis wspomnień istoty wysłanej w kosmiczną podróż, na krańce naszego wszechświata.

Eskapada w jedną stronę, bez możliwości powrotu, zaś zebrane wcześniej myśli odtwarzane są teraz w ten samotnej głowie, jako próba zachowania swojej tożsamości. Wspaniały trip!

Lost In Ether | 15-07-2016

FP Rommek na Facebooku

FP Lost In Ether na Facebooku

Rekrutujemy! Dołącz do redakcji Nowamuzyka.pl

Chcesz pisać o muzyce? Napisz do nas! Rozpoczęliśmy rekrutację do naszego zespołu. Po prostu wyślij maila z przykładowym tekstem. Dowiedz się więcej tutaj »



Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze