Polynation – Igneous
Mateusz Piżyński:

Debiutanci z Holandii.

ASUNA & Jan Jelinek – Signals Bulletin
Jarek Szczęsny:

Jest przyjemnie.

Synkro – Images
Paweł Gzyl:

Breakbeatowy ambient w pełnej glorii.

Holly Herndon – PROTO
Jarek Szczęsny:

Genetyczna DJ`ka.

Jonas Kopp – Non Virtual Reality
Paweł Gzyl:

Industrial i drony w służbie ambientu.

Ikarus – Mosaismic
Łukasz Komła:

Wielopoziomowa ekspresja.   

Qasim Naqvi – Teenages
Jarek Szczęsny:

Subtelny, oszczędny i dziwny.

Varg – Sky City Part 1 & 2
Paweł Gzyl:

Powrót syna marnotrawnego.

Samuel Kerridge & Taylor Burch – The Other
Paweł Gzyl:

Nowe oblicze muzyki brytyjskiego producenta.

Vsitor – Keep On Running
Łukasz Komła:

Rozdrapywanie aksamitu.

Paula Temple – Edge Of Everything
Paweł Gzyl:

Techno-huragan.

Little Simz – GREY Area
Jarek Szczęsny:

Istotnie, miażdży.

Watergate 26 – Mixed By WhoMadeWho
Paweł Gzyl:

Powoli i bez pośpiechu.

Michał Turowski – Wormwood And Flame
Jarek Szczęsny:

Witajcie w Prypeci.



MULA – Sobandero

Nasz dobry znajomy z Kolumbii Santiago Botero w ubiegłym roku wraz z członkami zespołu MULA wydał znakomity minialbum.

Basista Santiago Botero jest liderem i założycielem grupy El Ombligo, o której pisałem w 2015 roku, wówczas opublikowali wyśmienitą płytę zatytułowaną „Canción Psicotrópica y Jaleo vol.2” (recenzja). W niedługim czasie ukazała się EP-ka „Sobandero” sekstetu MULA tworzonego przez Santiago Botero (bas), Mange Valencię (saksofon altowy), Ricardo Narvaeza (saksofon tenorowy), Kike Mendoza (gitara elektryczna), Camilo Bartelsmana (perkusja) i Ricardo Gallo (elektronika). Ten ostatni udziela się także w El Ombligo.

Dodam, że pierwszy materiał MULA – „De carga pesada y patada fina” (posłuchaj) pojawił się w 2013 roku. „Sobandero” to z kolei czteroutworowy minialbum z pogranicza rocka, free jazzu, metalu, post-punka i tamtejszej psychodelii. Otwierający całość „Simio” brzmi jak połączenie Sonic Youth z Jaga Jazzist. Gitarowy riff w „BIT” został niemal wyjęty z heavy metalu (Mercyful Fate?), ale po chwili – i dzięki free jazzowym dęciakom – przeradza się w awangardowego rocka. W „Luly” można odnaleźć noise’owe szumy, latynoski puls sekcji rytmicznej, funk i jazz. Muzycy utrzymali wysoki poziom aż do samego końca. „El pollo industrial” to przede wszystkim świetne partie saksofonu tenorowego, nisko strojony bas, przesterowane riffy i elektroniczny zgiełk. Zapamiętajcie nazwę MULA, bo to dobrze zapowiadająca się formacja!

10.09.2015 | Festina Lente Discos  

 

Strona Facebook MULA »Profil na BandCamp »Strona Festina Lente Discos »Profil na Facebooku »

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.