Karenn – Grapefruit Regret
Paweł Gzyl:

Pariah i Blawan improwizują.

Moor Mother – Analog Fluids Of Sonic Black Holes
Jarek Szczęsny:

Hałas i chaos.

Jazz Band Młynarski-Masecki – Płyta z zadrą w sercu
Jarek Szczęsny:

Jedna dla wszystkich.

Shapednoise – Aesthesis
Paweł Gzyl:

Nieznane mutacje basowych brzmień.

A Winged Victory for the Sullen – „The Undivided Five”
Mateusz Piżyński:

Ambientowe nowości z Ninja Tune

Enchanted Hunters – Dwunasty Dom
Krzysiek Stęplowski:

Czasem naprawdę warto czekać. Warto wypatrywać, nawet latami, jeśli tylko cierpliwość nagrodzona ma być w taki sposób.

Ecnahnted Hunters Dwunasty Dom
Rrose – Hymn To Moisture
Paweł Gzyl:

Techno w stylu Marcela Duchampa.

Trzaska/Mazurkiewicz/Szpura – North Meridian
Jarek Szczęsny:

Można się spocić od samego słuchania.

Giant Swan – Giant Swan
Paweł Gzyl:

Czy znany ze świetnych koncertów duet sprawdził się również w studiu?

Floating Spectrum – A Point Between
Jarek Szczęsny:

Cyfrowy pomnik przyrody.

Bleu Roi – Dark/Light
Łukasz Komła:

Wiosną ubiegłego roku wsłuchiwaliśmy się w singiel szwajcarskiego projektu Bleu Roi, a przed kilkoma dniami ukazała się ich nowa EP-ka „Dark/Light”, którą przybliżamy i jednocześnie o niej rozmawiamy z Jennifer Jans.

Traversable Wormhole – Regions Of Time
Paweł Gzyl:

Adam X wraca do projektu sprzed dekady.

Sudan Archives – Athena
Jarek Szczęsny:

Do diabła z dobrymi radami.

Planetary Assault Systems – Plantae
Paweł Gzyl:

W stronę psychodelii.



Alexandre Bazin

Nakładem meksykańskiej oficyny Umor Rex ukazała się kaseta francuskiego multiinstrumentalisty Alexandre’a Bazina.

Paryski kompozytor i muzyk wydał do tej pory cztery wydawnictwa. Tegoroczna taśma nosi tytuł „Full Moon” (22.07.2016 | Umor Rex), na której znajdziemy jedenaście utworów będących na styku minimalizmu (szczególnie w wydaniu Steve’a Reicha), syntezatorowej elektroniki z lat 70. (Kraftwerk, Tangerine Dream, Harmonia), gitarowych brzmień, muzyki ilustracyjnej oraz ambientu. Bazin, jak przystało na porządnego multiinstrumentalistę, zarejestrował sam wszystkie partie instrumentów. Wykorzystał między innymi Rolanda TR 707/708, organy Farfisa, syntezator Minimooga, fale Martenota, ksylofon, gitary i masę innych efektów. Mogłoby się wydawać, że „Full Moon” to retromania i nic poza tym, lecz tak nie jest, ponieważ są pewne fragmenty, gdzie da się wyróżnić iście współczesną produkcję. W każdym razie nagrania Francuza dobrze sprawdzają się w letnie popołudnia.

 

Oficjalna strona artysty »Profil na Facebooku »Profil na BandCamp »Strona Umor Rex »Profil na Facebooku »Profil na BandCamp »

 

 

 

Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.