Foghorn – Thanatos
Jarek Szczęsny:

Album wysokooktanowy.

Subjected – Pictures From The Aftermath
Paweł Gzyl:

Ambientowa afirmacja życia i miłości.

Billy Woods And Kenny Segal – Hiding Places
Jarek Szczęsny:

Ciężki i ponury.

Ellen Arkbro – Chords
Paweł Gzyl:

Filozofia czystego akordu.

BNNT is Patrick Higgins – Multiversion #1
Jarek Szczęsny:

Część pierwsza.

Opla – Obertasy
Jarek Szczęsny:

Modernizacja polskiej wsi.

Zguba – Potwarz
Jarek Szczęsny:

Zagadkowa umysłowość.

Erith – Speed of Light
Przemysław Solski:

Niebanalny styl, kosmiczna muzyka, swoboda na scenie, tak w kilku słowach można określić nowe zjawisko na polskim rynku.

Øyvind Torvund – The Exotica Album
Łukasz Komła:

W egzotycznym zwierciadle.

Sciahri – Double-Edged
Paweł Gzyl:

Plemienny minimal.

Various Artists – ePM Selected Vol. 7
Paweł Gzyl:

Dziesięć house’owych sztosów.

Dren – Time And Form
Paweł Gzyl:

Black metal przekuty na nowoczesną elektronikę.

Dots (Uwe Schmidt) – Dots
Ania Pietrzak:

Śladami czarów w kosmicznej otchłani.

S S S S – Walls, Corridors, Baffles
Paweł Gzyl:

Power ambient z Lucerny.



Twardowski

Po dwóch EP-kach, nadszedł czas na pełnowymiarowy longplay Twardowskiego. Oczywiście został wydany przez U Know Me Records.

Tego producenta należy kojarzyć z hip-hopowym duetem Bitnix (kto pamięta ich krążek „Człowiek, który chciał ukraść alfabet”?). W 2006 roku zespół zawiesił działalność. Wówczas Tomasz Twardowski rozpoczął solową działalność. Na efekty trzeba było jednak trochę poczekać, bowiem dopiero w 2012 roku opublikował pierwszą swoją EP-kę „A Soundtrack To Growing Up” opatrzoną świetną okładką autorstwa Edgara Bąka. Rok później pojawił się kolejny minialbum „Terms of Endearment”.

Twardowski w momencie rozpoczęcia nagrywania na swój rachunek, zerwał w dużej mierze z hip-hopową stylistyką. Zakochał się w analogowych syntezatorach, house’ie, space disco, broken beat’cie oraz w nowoczesnym boogie i funku. Sięgnął też po różne sample, sekwencery i automaty perkusyjne. Właściwie to wszystko znajdziemy na jego tegorocznym wydawnictwie „When We Were Astronauts” (31.08.2016 | U Know Me Records), będącym swoistą opowieścią o marzeniach dziecka, które chce zostać astronautą. Artysta także z wytęsknieniem spogląda w stronę lat 80. i filmów z gatunku SF, szczególnie tych klasy B.

W dwóch utworach znalazły się znajome głosy Borysa Dejnarowicza ocierającego się o R’n’B („The Loneliness Of Interstellar Travel”) i soulowej Misi Furtak („Quiet Stars Theme”). Choć jak dla mnie o wiele lepiej zaprezentował się Dejnarowicz. Całościowo „When We Were Astronauts” jest spójną i znakomicie wyprodukowaną płytą. Próżno szukać na niej nudy, mielizn czy oczywistych zabiegów producenckich. Artysta w przekonujący sposób bawi się samplingiem, ale nie robi też z niego głównego składnika swoich kompozycji. W mojej opinii jednak najciekawsze rzeczy rozgrywają się w brzmieniu i rytmie, co też wyraźnie słychać we fragmentach „Astropizza” oraz „Sometimes You Just Gotta Go”.

 

Strona Facebook Twardowskiego »Strona U Know Me Records »Profil na Facebooku »Profil na BandCamp »

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.