Alberich – Quantized Angel
Paweł Gzyl:

Suma wszystkich przemian.

Amnesia Scanner And Bill Kouligas – Lexachast
Jarek Szczęsny:

Taniec z kaktusem.

HVL – Rhythmic Sonatas
Paweł Gzyl:

Jak to się robi w Gruzji.

Marek Kamiński – Not Here
Łukasz Komła:

Patrzeć w gwiazdy leżąc wśród nich.

These New Puritans – Inside The Rose
Maciej Kaczmarski:

Na wzburzonym morzu.

Christian Löffler – Graal (Prologue)
Paweł Gzyl:

Popowo i trance’owo.

Ifriqiyya Electrique – Laylet el Booree
Łukasz Komła:

Jeszcze więcej krwi, potu i transu!

Tommy Four Seven – Veer
Paweł Gzyl:

Brytyjski mocarz powraca wreszcie z nowym albumem.

Stefan Goldmann – Tacit Script
Paweł Gzyl:

Konceptualna awangarda wywiedziona z techno i house’u.

DJ Spider – Democide
Paweł Gzyl:

Ucieczka z Nowego Jorku.

Sonmi451 – Nachtmuziek
Ania Pietrzak:

„Nie przeszkadzać”.

Janus Rasmussen – Vin
Mateusz Piżyński:

Deep house’owy kalendarz połówki Kiasmosa.

Various Artists – Velvet Desert Music Vol. 1
Paweł Gzyl:

Nowy cykl kompilacji kolońskiej tłoczni.

Psyk – A Moment Before
Paweł Gzyl:

Hiszpański producent wraca do swoich korzeni.



Twardowski

Po dwóch EP-kach, nadszedł czas na pełnowymiarowy longplay Twardowskiego. Oczywiście został wydany przez U Know Me Records.

Tego producenta należy kojarzyć z hip-hopowym duetem Bitnix (kto pamięta ich krążek „Człowiek, który chciał ukraść alfabet”?). W 2006 roku zespół zawiesił działalność. Wówczas Tomasz Twardowski rozpoczął solową działalność. Na efekty trzeba było jednak trochę poczekać, bowiem dopiero w 2012 roku opublikował pierwszą swoją EP-kę „A Soundtrack To Growing Up” opatrzoną świetną okładką autorstwa Edgara Bąka. Rok później pojawił się kolejny minialbum „Terms of Endearment”.

Twardowski w momencie rozpoczęcia nagrywania na swój rachunek, zerwał w dużej mierze z hip-hopową stylistyką. Zakochał się w analogowych syntezatorach, house’ie, space disco, broken beat’cie oraz w nowoczesnym boogie i funku. Sięgnął też po różne sample, sekwencery i automaty perkusyjne. Właściwie to wszystko znajdziemy na jego tegorocznym wydawnictwie „When We Were Astronauts” (31.08.2016 | U Know Me Records), będącym swoistą opowieścią o marzeniach dziecka, które chce zostać astronautą. Artysta także z wytęsknieniem spogląda w stronę lat 80. i filmów z gatunku SF, szczególnie tych klasy B.

W dwóch utworach znalazły się znajome głosy Borysa Dejnarowicza ocierającego się o R’n’B („The Loneliness Of Interstellar Travel”) i soulowej Misi Furtak („Quiet Stars Theme”). Choć jak dla mnie o wiele lepiej zaprezentował się Dejnarowicz. Całościowo „When We Were Astronauts” jest spójną i znakomicie wyprodukowaną płytą. Próżno szukać na niej nudy, mielizn czy oczywistych zabiegów producenckich. Artysta w przekonujący sposób bawi się samplingiem, ale nie robi też z niego głównego składnika swoich kompozycji. W mojej opinii jednak najciekawsze rzeczy rozgrywają się w brzmieniu i rytmie, co też wyraźnie słychać we fragmentach „Astropizza” oraz „Sometimes You Just Gotta Go”.

 

Strona Facebook Twardowskiego »Strona U Know Me Records »Profil na Facebooku »Profil na BandCamp »

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.