Polynation – Igneous
Mateusz Piżyński:

Debiutanci z Holandii.

ASUNA & Jan Jelinek – Signals Bulletin
Jarek Szczęsny:

Jest przyjemnie.

Synkro – Images
Paweł Gzyl:

Breakbeatowy ambient w pełnej glorii.

Holly Herndon – PROTO
Jarek Szczęsny:

Genetyczna DJ`ka.

Jonas Kopp – Non Virtual Reality
Paweł Gzyl:

Industrial i drony w służbie ambientu.

Ikarus – Mosaismic
Łukasz Komła:

Wielopoziomowa ekspresja.   

Qasim Naqvi – Teenages
Jarek Szczęsny:

Subtelny, oszczędny i dziwny.

Varg – Sky City Part 1 & 2
Paweł Gzyl:

Powrót syna marnotrawnego.

Samuel Kerridge & Taylor Burch – The Other
Paweł Gzyl:

Nowe oblicze muzyki brytyjskiego producenta.

Vsitor – Keep On Running
Łukasz Komła:

Rozdrapywanie aksamitu.

Paula Temple – Edge Of Everything
Paweł Gzyl:

Techno-huragan.

Little Simz – GREY Area
Jarek Szczęsny:

Istotnie, miażdży.

Watergate 26 – Mixed By WhoMadeWho
Paweł Gzyl:

Powoli i bez pośpiechu.

Michał Turowski – Wormwood And Flame
Jarek Szczęsny:

Witajcie w Prypeci.



Franck Vigroux – Rapport Sur Le Desordre

Gitarowe konwulsje.

W ciągu minionej dekady francuski gitarzysta dał się poznać z ekspresyjnego stylu gry, pełnego szalonych dysonansów i agresywnych zmian dynamiki. Jego specjalnością są kooperacje – i do tej pory poznaliśmy efekty współpracy artysty choćby z Elliotem Sharpem, Matthew Bourne’m, a ostatnio z Miką Vainio. Jak prezentuje się jednak całkowicie autorska twórczość Francka Vigroux?

Nagrywając od ponad piętnastu lat Szwajcar dorobił się całkiem sporego katalogu. Głównie to zapisy swobodnych improwizacji na gitarze z użyciem elektroniki, zarejestrowane na koncertach lub w studiu. Nie inaczej jest z płytą „Rapport Sur Le Desordre”, która tym razem zbiera jednak kompozycje wykorzystane wcześniej zarówno podczas występów, jak również performansów i audiowizualnych prezentacji.

Vigoux uwielbia atakować ścianą gitarowych przesterów – i tak dzieje się już na wstępie w „Sun”. Czasem jednak jego instrument wydaje bardziej ostre dźwięki, które tną niczym brzytwa – i takie preparacje znajdujemy w „Simulacres”. Z kolei we „Flesh” gitarowe eksplozje nurzają się w odmętach rozjarzonej elektroniki. Muzyk z upodobaniem stosuje też drastyczne zmiany nastroju – choćby w rozwichrzonym „Icone”.

Są na płycie również momenty uspokojenia. Vigroux wypływa wtedy na szerokie terytoria chmurnego ambientu, koncentrując się na statycznych dronach („Ruines” i „Aucun Lieu”). Kiedy gitara emituje kolejne fale strzelistych tonów, muzyka Szwajcara przypomina majestatyczne dokonania Stars Of The Lid („Elastique”). Najsłabiej wypadają bardziej konwencjonalne momenty, kojarzące się niebezpiecznie z industrialnym rockiem w rodzaju wczesnego Nine Inch Nails („Stadium”).

Po płytę Francka Vigroux powinni sięgnąć ci, którym podoba się twórczość Orena Ambarchi. Obaj gitarzyści w podobny sposób łączą elementy noise’u, ambientu i neoklasyki, splatając je w rozedrganą całość. Momentami szwajcarski gitarzysta wydaje się być nawet bardziej zdecydowany – bo więcej w jego muzyce mocnych akcentów, a mniej zdystansowania czy skromności. Jeśli więc ktoś lubi takie elektroniczne preparowanie gitary na maksymalnie rozkręconym wzmacniaczu – „Rapport Sur Le Desorde” go nie zawiedzie.

DAC 2016

www.dautrescordes.com

www.franckvigroux.com

www.facebook.com/franck-vigroux-57247872606

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.