HVL – Rhythmic Sonatas
Paweł Gzyl:

Jak to się robi w Gruzji.

Marek Kamiński – Not Here
Łukasz Komła:

Patrzeć w gwiazdy leżąc wśród nich.

These New Puritans – Inside The Rose
Maciej Kaczmarski:

Na wzburzonym morzu.

Christian Löffler – Graal (Prologue)
Paweł Gzyl:

Popowo i trance’owo.

Ifriqiyya Electrique – Laylet el Booree
Łukasz Komła:

Jeszcze więcej krwi, potu i transu!

Tommy Four Seven – Veer
Paweł Gzyl:

Brytyjski mocarz powraca wreszcie z nowym albumem.

Stefan Goldmann – Tacit Script
Paweł Gzyl:

Konceptualna awangarda wywiedziona z techno i house’u.

DJ Spider – Democide
Paweł Gzyl:

Ucieczka z Nowego Jorku.

Sonmi451 – Nachtmuziek
Ania Pietrzak:

„Nie przeszkadzać”.

Janus Rasmussen – Vin
Mateusz Piżyński:

Deep house’owy kalendarz połówki Kiasmosa.

Various Artists – Velvet Desert Music Vol. 1
Paweł Gzyl:

Nowy cykl kompilacji kolońskiej tłoczni.

Psyk – A Moment Before
Paweł Gzyl:

Hiszpański producent wraca do swoich korzeni.

Mary Lattimore & Mac McCaughan – New Rain Duets
Jarek Szczęsny:

Cztery utwory, dwoje wykonawców i jedna sesja na żywo.

Chúpame El Dedo – No Te Metas Con Satan
Łukasz Komła:

Psychodeliczna cumbia staje do walki z Szatanem!



Sin Fang

Niejaki Sindri Már Sigfússon, bardziej znany jako Sin Fang, opublikował swój czwarty longplay. Czy możemy mówi o czymś takim jak islandzkie r’n’b?

Z jednej strony – tak, ale w przypadku kiedy mielibyśmy podstawowy wyznacznik w postaci języka islandzkiego, a tego akurat nie uświadczymy na tegorocznym krążku Sin Fanga – „Spaceland” (16.09.2016 | Morr Music). A z drugiej – ten młody artysta z pewnością stara się podążać w stronę r’n’b z dodatkiem popu, nadają temu islandzki sznyt w wymiarze brzmienia. Zresztą co do elektroników to on ma kapitalne wzorce, jeśli spojrzymy na islandzką scenę, wystarczy wymienić chociażby Gus Gus.

Na „Spaceland” Sigfússon nie jest sam, ponieważ do współpracy zaprosił takich wokalistów jak Jónsi, Sóley, jedną z sióstr z duetu Pascal Pinon (niedawno wydały znakomity album „Sundur” – recenzja) i Farao. Ale to i tak niewiele mu dało. Muszę przyznać, że nie porwała mnie płyta „Spaceland”. Chyba lepiej tego artystę zapamiętałem w koncertowej odsłonie – widziałem go w 2013 roku w Białymstoku na Halfway Festivalu (relacja).

 

Oficjalna strona artysty »Profil na Facebooku »Strona Morr Music »Profil na Facebooku »

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.