Synkro – Images
Paweł Gzyl:

Breakbeatowy ambient w pełnej glorii.

Holly Herndon – PROTO
Jarek Szczęsny:

Genetyczna DJ`ka.

Jonas Kopp – Non Virtual Reality
Paweł Gzyl:

Industrial i drony w służbie ambientu.

Ikarus – Mosaismic
Łukasz Komła:

Wielopoziomowa ekspresja.   

Qasim Naqvi – Teenages
Jarek Szczęsny:

Subtelny, oszczędny i dziwny.

Varg – Sky City Part 1 & 2
Paweł Gzyl:

Powrót syna marnotrawnego.

Samuel Kerridge & Taylor Burch – The Other
Paweł Gzyl:

Nowe oblicze muzyki brytyjskiego producenta.

Vsitor – Keep On Running
Łukasz Komła:

Rozdrapywanie aksamitu.

Paula Temple – Edge Of Everything
Paweł Gzyl:

Techno-huragan.

Little Simz – GREY Area
Jarek Szczęsny:

Istotnie, miażdży.

Watergate 26 – Mixed By WhoMadeWho
Paweł Gzyl:

Powoli i bez pośpiechu.

Michał Turowski – Wormwood And Flame
Jarek Szczęsny:

Witajcie w Prypeci.

Gary Holldman – Celina EP
Paweł Gzyl:

Poznański producent rozwija skrzydła.

Brzoska/Marciniak/Markiewicz – Wpław
Jarek Szczęsny:

Sprawdzona formuła.



15 Years With Echocord

Dub-techno to nie zawsze znaczy to samo.

To już piętnaście lat, od kiedy Kenneth Christiansen powołał do życia w Kopenhadze wytwórnię Echocord, nakładem której postanowił publikować muzykę z kręgu dub-techno. W tym czasie wydała ona szesnaście albumów i kilkadziesiąt singli, które pomogły zdefiniować nowe trendy w tym gatunku na przestrzeni ponad półtorej dekady. To dzięki Echocord zaistnieli też szerzej tak znani dziś producenci, jak Mikkel Metal czy Resoe. Z okazji jubileuszu tłoczni dostajemy w formacie winylowym i kompaktowym dziesięć nagrań wybranych przez jej szefa z dotychczasowego katalogu firmy.

Zaczyna się nietypowo – bo od szorstkiego ambientu podszytego dronowymi warkotami w wykonaniu znanego z raczej innej muzyki niemieckiego producenta działającego pod pseudonimem STL („The Ancient Scale”). Również następny utwór zaskakuje – oto bowiem otrzymujemy jedyną premierową produkcję w zestawie, której autorem jest Aroavne. Nie jest to jednak zimne IDM, ale osadzony na szurającym podkładzie breakbeat, w którym jest również miejsce na zaszumioną melodię („Struktur 1”). Dopiero Beat Pharmacy wprowadza na kompilację klasyczny dub – wolny i smolisty, opleciony tłustym basem i wypełniony studyjnymi pogłosami. Bardziej energetyczne tempo ma „Oblivion” w wykonaniu Resoe – odwołując się do „żywych” brzmień rodem z Jamajki, niesionych przez przetworzoną perkusję i gitarę.

„Latonal” XDB przenosi nas już na teren klasycznego dub-house’u ze szkoły Maurizio, łącząc klaskany puls ze skorodowanymi akordami. Luke Hess stawia w „Hoodmode” na funkcjonalne techno o detroitowym tonie, podrasowując je jedynie subtelnie na dubową modłę przyjaźnie kumkającymi klawiszami. Bardziej tribalową wersję gatunku znajdujemy w „Lominie” Mikkela Metala. Z kolei Fluxion odsłania przed nami, jak brzmi dub-house w minimalowej wersji. Najciekawsze są jednak dopiero utwory wieńczące składankę: podrasowany funkowym basem i soulową wokalizą „Track Providing Home” Mike’a Dehnerta i rozwibrowany reichowskim arpeggio „From Whom The Bell Tolls” Deadbeata.

Już te dziesięć nagrań z katalogu Echocord umieszczone na jubileuszowej składance wytwórni wskazuje, że dub-techno to pozornie wyczerpana i wąska stylistyka. Artyści związani z kopenhaską wytwórnią traktują ją jako punkt wyjścia do autorskich poszukiwań – dzięki czemu poszerzają jej obiegowe postrzeganie o nowe wątki i wpływy. Raz może to być skrajnie medytacyjna muzyka – a kiedy indziej zdecydowanie zorientowana na taneczną przydatność. Jest w niej miejsce na wyrazisty klimat, jak również chwytliwą melodię czy ciekawe brzmienia. Miejmy nadzieję, że Kenneth Christiansen nie ustanie w wyszukiwaniu nowych talentów z tego kręgu przez następne piętnaście lat.

Echocord 2016

www.echocord.com

www.facebook.com/echocord.records

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

komentarze 34

  1. rychu_m

    Fluxion wieje nudą, dużo ciekawszy jest na nowym albumie Vibrant Forms III czyli próba odtworzenia starych klimatów – dobre ale ciary już nie przechodzą po plecach jak przy I i II. Miałem okazję go posłuchać na żywo we Wrocławiu – średniak, właściciel Echocord znacznie lepiej zagrał na tej imprezie.

  2. jędrek

    ars , choś trudno za niego mi się wypowiadać … częściej sięga po gitarę niż po klawiory i kompa choć kto wie … faktycznie swego czasu na netlabelach było sporo fajnej muzyki, ale też sporo trzeba się było natrudzić w poszukiwaniach …. co do pawła – nie przesadzajcie ludziska dobrze że ktokolwiek pisze, szpera i wyszukuje – cokolwiek – forma jest jaka jest – toż to powiedzmy przywara artystyczna …

  3. Paide

    echocord już od dawna mnie niczym nie zaskoczyło. w zasadzie trzy pierwsze utwory prezentują się najciekawiej. obranie kierunku rozmiękczonego i „rzewnego” basu nigdy nikomu nie wyszła na dobre. adekwatnym przykładem jest tutaj fluxion, który wykonał kawał świetnej roboty na vibrant forms III, ale na tym składaku zaprezentował naprawdę miałki materiał.

    • Paweł Gzyl

      Dlaczego nowa elektronika ZAWSZE musi zaskakiwac? To jest moim zdaniem niezdrowa obsesja, ktora czasem prowadzi na manowce. Nie wystarczy, ze jakis kawalek jest solidnie i stylowo zrobiony? Ja sam nie pamietam kiedy cos w tym gatunku mnie NAPRAWDE zaskoczylo. I nic w tym zlego. Kiedy jakis gatunek ma ponad dwadziescia lat, jak dub-techno, zaskoczenia sila rzeczy musza byc juz coraz rzadsze. Nie slucham footworku, ale nie wydaje mi sie, ze tam kazda plyta byla zaskoczeniem. Pozytywnym oczywiscie.

      • Electron

        i ldlatego tez cieszy szum wydobywajacy sie z pokladow Chain Reaction. Fluxion z nowym Vibrant Forms jako nawiazanie to formy, ostatnie swietowanie 25 Tresora w klasycznym skladzie Chain Reaction no i to na co czekam najbardziej czyli nowy material od Porter Ricks. Tresor 288 na wstepie i nie chce by mnie niczym nowym zaskakiwali. Chce Porter Ricks !

        btw najdluzsza konwersacja na nowejmuzyce od jakiegos dobrego czasu, Dub techno ?

      • rychu_m

        Zaskakiwać nie musi ale musi mieć to coś, to „kopnięcie”, które w tym internetowym potopie zwróci uwagę i spowoduje, że będzie się do tego wracać. Ile to razy miałem tak, że czegoś nie słuchałem jakiś czas i nagle gdzieś mnie naszło na odtworzenie tego – olśnienie – ta muzyka nawet po latach się obroniła.

        Takim kopnięciem które właśnie leci u mnie z głośników jest Exos – Downgarden (THL020) niby dub techno ale za to jakie…

        Faktycznie z komentarzy zrobiło się forum dyskusyjne ;]

      • Paide

        Paweł, nie przywołuj footworku jako kontrargumentu, bo to się robi trochę tendencyjne:))) zapraszam na stronę radio-alternator.com i do odsłuchów podcastów z moich audycji, zapewniam Cię, że moje zainteresowania wykraczają daleko poza 160bpm :)))

        oczywistym jest, że nie wszystkie produkcje muszą być innowacyjne, chodzi o subiektywne (a jakże) poczucie przyjemności jakiej dostarcza muzyka/gatunek/artysta/label. ja nic przyjemnego w tej kompilacji nie znajduję. btw. miałeś okazję przesłuchać skompletowaną przeze mnie i Mateusza Wysockiego składankę (wariację nt. dub’u) Doubts?
        https://pawlaczperski.bandcamp.com/album/doubts-ppt35

    • Paweł Gzyl

      Dub-techno zwoluje stara gwardie!

      • daneck

        Melduję się na rozkaz 🙂
        Paweł „Miarowe Pochody Basu i Skorodowane Klawisze” Gzyl vs Paweł „footwork,juke,footwork,juke” Paide – pozdrowienia Panowie 🙂

    • Paweł Gzyl

      Przywolalem celowo footwork, bo jest to chyba najnowszy klon nowej elektroniki. I juz wydaje sie ze na tej scenie nie ma az tak wielu zaskoczen jak w pierwszych latach. A co dopiero w dub-techno, ktore jest cztery razy starsze!

      Tak naprawde wszystko jest kwestia gustu. Ja akurat lubie dubowe brzmienia, wiec tej kompilacji posluchalem z przyjemnoscia, Choc nie ma na niej nic innowacyjnego. Z kolei kiedy slucham plyt z PAN, ktore aktualnie sa innowacyjne, nie zawsze robie to z przyjemnoscia, czasem tylko z obowiazku.

      Dlatego taki Echocord puszcze sobie jeszcze przynajmniej kilka razy, a takiego Valerio Tricoli tylko raz i potem juz nigdy wiecej.

      • Paide

        „Przywolalem celowo footwork, bo jest to chyba najnowszy klon nowej elektroniki” i tutaj grubo się mylisz, bo tradycja tego gatunku sięga drugiej połowy lat 90. Fakt, faktem, w tej chwili jest wiele takich samych produkcji, ale ostatnie eksperymenty z pogranicza techno i footworka są bardzo obiecujące.

    • Paweł Gzyl

      Dla mnie ghetto house to nie footwork. Myslac tym tropem to mozna powiedziec ze tradycja dub-techno siega poczatku la 70. – bo wtedy rodzil sie jamajski dub. 😉

  4. godzilla

    miło zobaczyć, przunajmniej pod recenzją starą gwardię. A Enypnion , jako net label śledziłem, tak samo ja Thinner pamietacie?
    pozdro!

  5. Yac

    Był swego czasu dość aktywny na forum NM, ale cóż … stare czasy

  6. tramadol

    Co nie znaczy,że nie da się z Waszych recenzji wyczytać pozytywnych elementów.

  7. tramadol

    Posługujecie się,towarzyszu Gzyl,Wy,właśnie Wy.

  8. tramadol

    W tych swoich recenzjach,które czytam od lat,posługujecie się bardzo ubogą leksyką.

    • Paweł Gzyl

      Słabo z Wami towarzyszu Tramadol, że nie kumacie o co chodzi. Specjalnie używam tego samego zasobu słów, aby pokazać, że ta muzyka ma ciągle takie same brzmienia. Minimalistyczna muzyka – więc minimalistyczna leksyka, Szkoda, że ten mój tak szeroko pomyślany projekt nie został przez Ciebie przez tyle lat zrozumiany.

  9. jędrek

    a tu taki polski akcent / ciekawostka – jeden trak ale jest 🙂
    https://www.discogs.com/Various-VA-EP-Vol-1/release/240564