The Chemical Brothers – No Geography
Jarek Szczęsny:

Wszystkie znane chwyty.

Kucz/Bilińska – Kucz/Bilińska
Jarek Szczęsny:

To nie jest płyta na dzisiejsze czasy.

Logos – Imperial Flood
Paweł Gzyl:

Sielski krajobraz wschodniej Anglii przełożony na awangardowy grime.

Alberich – Quantized Angel
Paweł Gzyl:

Suma wszystkich przemian.

Amnesia Scanner And Bill Kouligas – Lexachast
Jarek Szczęsny:

Taniec z kaktusem.

HVL – Rhythmic Sonatas
Paweł Gzyl:

Jak to się robi w Gruzji.

Marek Kamiński – Not Here
Łukasz Komła:

Patrzeć w gwiazdy leżąc wśród nich.

These New Puritans – Inside The Rose
Maciej Kaczmarski:

Na wzburzonym morzu.

Christian Löffler – Graal (Prologue)
Paweł Gzyl:

Popowo i trance’owo.

Ifriqiyya Electrique – Laylet el Booree
Łukasz Komła:

Jeszcze więcej krwi, potu i transu!

Tommy Four Seven – Veer
Paweł Gzyl:

Brytyjski mocarz powraca wreszcie z nowym albumem.

Stefan Goldmann – Tacit Script
Paweł Gzyl:

Konceptualna awangarda wywiedziona z techno i house’u.

DJ Spider – Democide
Paweł Gzyl:

Ucieczka z Nowego Jorku.

Sonmi451 – Nachtmuziek
Ania Pietrzak:

„Nie przeszkadzać”.



Umwelt – Days Of Dissent

Mistrz electro z Lyonu wraca po 10 latach z mocnym albumem!

Umwelt słynie z tego, że już od 20 lat tworząc nowe tracki nie używa w ogóle komputerów. Wszystkie nagrania Francuza powstają za pierwszym podejściem, bez późniejszego edytowania, miksowania, postprodukcji. Nie inaczej jest w przypadku jego 4 albumu (następcy „Galvanic Vestibular Stimulation” z 2006), który ukazał się właśnie (póki co na 2×12″; digital 31.10.16) nakładem Boidae, nowego sublabelu Killekill. Album zawiera 8 numerów i jest jednym z tych albumów, które zdecydowanie najwięcej dają słuchaczowi gdy zanurzy się w nich nie przerywając seansu.


Umwelt – „Revolt”

Minorowa konstrukcja 45-minutowego longplay’a jest bardzo dobrze przemyślana i doskonale buduje napięcie. Pierwsze trzy numery są ubrane w klasyczne, zarezerwowane dla electro podziały, brzmienia i układy rytmiczne ( „Days Of Dissent”, „Factory of Death”). Trzeci z nich „Revolt” dodatkowo cechuje wyraźny sznyt noise’owy i już na wstępie wita słuchacza przytłumionymi zapętleniami sprzężenia i zgrzytu (igły gramofonowej?), później chropowatość i pisk tylko narastają wywołując mroczno-lękową atmosferę. Filmowy charakter „Non-Conformity” budują wielowarstwowe melodie padów i dynamiczny bas będący w pełnej symbiozie z równie dynamiczną stopą.

Punktem kulminacyjnym krążka jest zdecydowanie najbrutalniejsze „Company of Lies”, gdzie potężne, tępe bity scalają klamrą nieco tylko spokojniejszy środek. Po apokaliptycznym sztormie przychodzi chwilowe uspokojenie w postaci jednostajnie rozwijającego się „Citadel Of The Chaos”. Następnie album rozpędza się jeszcze na chwile w transowym techno „World Shatters”, by ostatecznie wyhamować w stopniowo dogorywającym bitowo „End Of Light”.


Umwelt – „Company Of Lies”

Fred Umwelt swym najnowszym dziełem pokazuje, że cały czas można odświeżać znane już środki wyrazu tworząc na ich bazie porywającą muzykę. „Days Of Dissent” to skończona, bardzo głęboko osadzona, wielowarstwowa opowieść pełna mroku i niepokoju. Nico Deuster, czyli założyciel KilleKill stwierdził po pierwszym przesłuchaniu tego materiału, że „Days Of Dissent” to „one of the best electro albums ever”. To bardzo prawdopodobne, ale by to zweryfikować potrzeba jednak trochę czasu.

17.10.16 | Boidae

https://soundcloud.com/umwelt-music
https://www.facebook.com/Boidae-1294492787250951/
https://soundcloud.com/killekill

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.