New Rome (Tomasz Bednarczyk) – New Rome
Ania Pietrzak:

Nowe oblicze wrocławskiego producenta.

Catnapp – Break
Paweł Gzyl:

Basowe piosenki.

Joshua Sabin – Sutarti
Paweł Gzyl:

Zew z litewskich lasów.

Thom Yorke – Anima
Maciej Kaczmarski:

1997-2019-2049?

Koza – Mystery Dungeon
Jarek Szczęsny:

Moby Dick.

D. Carbone – A.C.A.B.
Paweł Gzyl:

D. Carbone idzie na wojnę.

Fire! Orchestra – Arrival
Jarek Szczęsny:

Zrobiło się ciszej.

SØS Gunver Ryberg – Entangled
Paweł Gzyl:

Ciekawie, ale za krótko.

Palmer Eldritch – [dog]
Jarek Szczęsny:

Nieustanny proces chwalenia.

LSD – Second Process
Paweł Gzyl:

Kreatywna kooperacja czy skok na kasę?

Lena Andersson – Söder Mälarstrand
Paweł Gzyl:

Owoc studyjnego spotkania Eomaca i Kyoki.

Michał Miegoń & Adam Witkowski – Dwuja
Jarek Szczęsny:

Zawsze słucha się inaczej.

Lost Few – Between The Silence
Paweł Gzyl:

Muzyka na poprzemysłowe przestrzenie.

Jakub Lemiszewski – 2019
Jarek Szczęsny:

W zaczarowanym nastroju.



RX-101 – Like Yesterday

Tęsknicie za wczesnym Aphex Twinem? To już dłużej nie musicie.

To ponoć prawdziwa historia. Erik Zwaag miał piętnaście lat, kiedy w 1991 roku trafił na pierwsze nagrania detroitowego techno i chicagowskiego house’u. Zafascynowany tymi nowymi brzmieniami, prawdziwe objawienie przeżył tak naprawdę, gdy rok później trafił mu w ręce singiel „Didgeridoo” Aphex Twina. Pod wpływem tej dźwiękowej epifanii zaczął powoli zbierać sprzęt, aby móc tworzyć podobną muzykę. Kiedy w jego pokoju Roland SH101 stał obok komputera Atari i magnetofonu kasetowego Technicsa, Erik rozpoczął prace nad swymi kompozycjami.

W latach 1997 – 1999 zrealizował wręcz niezliczoną ilość nagrań. Początkowo chciał je rozsyłać do znanych mu wytwórni, ale wrodzona skromność sprawiła, że ciągle czuł, iż nie osiągnął jeszcze odpowiedniego poziomu. W międzyczasie skończył studia i zaczął pracować w swoim zawodzie. To sprawiło, że zabrakło mu czasu na tworzenie muzyki. Dorosłe życie na wiele lat odcięło go od zgromadzonych wcześniej maszyn. W końcu trzy lata temu przypadkiem natrafił na pudło ze swoimi kasetami. Wiedziony przeczuciem wrzucił piętnaście pierwszych nagrań na Soundcloud – i z zaskoczeniem stwierdził, że spotkały się one z entuzjazmem słuchaczy.

Jakież było zdziwienie Erika, kiedy w końcu odezwał się do niego Jason Amm – kanadyjski weteran oldskulowej elektroniki, który prowadzi wytwórnię Suction i tworzy muzykę jako Solvent. W efekcie na rynek trafiły dwie winylowe EP-ki z dawnymi utworami Holendra – a teraz zbierający zawarty na nich materiał kompakt o wszystko mówiącym tytule „Like Yesterday”. To cudownie nostalgiczny materiał: klasyczne IDM w stylu Aphexa Twina i innych wykonawców z Warpu i Rephlexa, ujmujący swym analogowym brzmieniem i onirycznymi melodiami.

Z jednej strony mamy tu surowe i szorstkie nagrania o metalicznym tonie, oddające wdzięcznie ducha rebelianckiego rave’u z początku lat 90. („Tunnel” czy „Dead End”). To właściwie techno – ale o tym specyficznym brzmieniu, jakie nadał mu wtedy brytyjski producent. Z drugiej strony nie brak tu także już bardziej łagodnych kompozycji, w których połamane rytmy łączą się z sielską elektroniką („Morning Glory” czy „Like Yesterday”). Modne dźwięki z tamtej epoki słychać również w utworach flirtujących z trip-hopem („The End Of RX-101”) czy ambientem („If I Could Ever Get”).

Nie ma w tej muzyce właściwie ani jednego dźwięku, którego nie słyszelibyśmy na klasycznych płytach Aphex Twina, Polygon Window czy Caustic Window. Ale nie o innowacyjność tutaj chodzi. Holenderski producent potrafił z tych wymyślonych przez Richarda D. Jamesa brzmień spleść wielkiej urody nagrania, które słucha się dzisiaj z wręcz ogromną przyjemnością. Czy rzeczywiście powstały one w latach 1997-1999 a nie dzisiaj? Czy aby Eric Zwaag to nie przypadkiem Jason Amm? Tego pewnie się nigdy nie dowiemy. Nie odbierze nam to jednak radości z odbioru tej vintage’owej muzyki.

Suction 2016

www.suctionrecords.com

www.facebook.com/suctionrecords

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.