Ljerke – Ljerke
Jarek Szczęsny:

Malownicza forma życia.

Fahrland – Mixtape Vol. I
Paweł Gzyl:

Domowe melodie.

Wojciech Jachna / Ksawery Wójciński – Conversation with Space
Jarek Szczęsny:

Nie ma to jak sobie pogadać.

Kazuya Nagaya – Microscope of Heraclitus
F P:

Natura lubi się ukrywać

Syny – Sen
Jarek Szczęsny:

Dużo, ciemno i głośno.

Fluxion – Ripple Effect
Paweł Gzyl:

Odświeżająca wersja gatunku.

FFRANCIS – Off The Grid
Ania Pietrzak:

Najciekawszy „polski” mariaż popu i elektroniki, polecany w szczególności sceptykom tego pierwszego.

Rebekah – My Heart Bleeds Black
Paweł Gzyl:

Jaki tytuł, taka muzyka.

Lemiszewski/Olter – Post Refference
Jarek Szczęsny:

To ja sobie poleżę.

Ursula K. Le Guin & Todd Barton – Music and Poetry of the Kesh
Jarek Szczęsny:

Czytajcie i słuchajcie.

Kapital & Richard Pinhas – Flux
Łukasz Komła:

Ziemianie z planety Flux!

Dax J – Offending Public Morality
Paweł Gzyl:

Apologia wolności twórczej.

Jerzy Przeździecki & Andrzej Karałow – Wir
Łukasz Komła:

Wyimprowizowana opowieść na fortepian i syntezatory modularne.  

Jackie-O Motherfucker – Bloom
Łukasz Komła:

Eksperymentalni Amerykanie.



Jay Daniel – Broken Knowz

Powrót do afrykańskich korzeni.

To niezwykłe: w Detroit do głosu dochodzi już drugie pokolenie twórców klubowej elektroniki. Jay Daniel jest bowiem… synem wokalistki Naomi Daniel, która na początku lat 90. nagrała dwa klasyczne dziś house’owe hymny – „Stars” i „Feel The Fire” – wyprodukowane i wydane nakładem wytwórni Planet E przez samego Carla Craiga. Mając to na uwadze nie dziwi, że dorastając w takim otoczeniu młody chłopak szybko zainteresował się tanecznymi brzmieniami.

Cztery lata temu zadebiutował jako didżej – od razu objawiając swe umiejętności szerokiej publiczności podczas słynnego festiwalu Detroit Movement. Rok później ukazał się jego debiutancki singiel, który opublikował mu Theo Parrish w swej wytwórni Sound Signature. „Korzenne” brzmienie produkcji Jaya Daniela sprawiło, że wsparł go również jego rówieśnik – Kyle Hall – wydając mu kolejny singiel w swej Wild Oaks. Szansę wydania albumu dał artyście jednak pododdział Ninja Tune – Technicolour.

Materiał z „Broken Knowz” odbiega nieco od wcześniejszych dokonań twórcy. Właściwie terminem „house” można by tu określić tylko jeden utwór – osadzony na twardym rytmie „Knowledge Of Selfie”. Zdecydowanie więcej w zestawie breaków o „żywym” brzmieniu, które niosą takie nagrania, jak „1001 Nights” czy „Squeaky Maya”. Te połamane bity zgrabnie pasują do reszty aranżacji, splecionych z dubowych basów i jazzowych klawiszy. Ważną częścią muzyki z płyty są również afrykańskie wpływy – nadające niektórym nagraniom wręcz tribalowy ton, jak w „Paradise Valley” czy „Niiko”.

Muzyka z debiutanckiego albumu Jaya Daniela wyrasta z tradycji wyznaczanej przez takie nazwiska, jak wspomniany Theo Parrish, Moodyman czy wczesny Urban Tribe. W prostej linii jest ona kontynuacją eksperymentów z rytmiką, harmonią i melodią takich wizjonerów „czarnej” muzyki, jak Funkadelic, Sly & The Family Stone, Miles Davis czy Sun Ra. Oczywiście dokonania młodego producenta mają inną formę – ale jednak tego samego ducha. Jego najważniejszym wyznacznikiem jest duma z afrykańskich korzeni – i na „Broken Vowz” słychać ją w każdym dźwięku.

Technicolour 2017

www.technicolourmusic.co.uk

www.facebook.com/jaydaniel313

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze