Piernikowski – The best of moje getto
Jarek Szczęsny:

Ile w tobie jest z białasa. (Tekst zawiera przekleństwa)

Pyur – Oratorio For The Underworld
Paweł Gzyl:

Wędrówka do krainy między życiem a śmiercią.

Kim Gordon – No Home Record
Jarek Szczęsny:

Zaskoczenie? Niekoniecznie.

Boreal Massif – We All Have Impact (Even Hippies Do)
Paweł Gzyl:

Trip-hop is not dead (yet).

Electric Sewer Age – Contemplating Nothingness
Maciej Kaczmarski:

Kopia mistrza.

Emptyset – Blossoms
Paweł Gzyl:

Producenci z Bristolu wkraczają na nowe terytoria.

Nagrobki – Pod Ziemią
Jarek Szczęsny:

Poważni jak śmierć.

LDY OSC – sōt
Paweł Gzyl:

Click & cuts na nowo.

Nick Cave and the Bad Seeds – Ghosteen
Jarek Szczęsny:

Pomnik żałoby.

Pablo Mateo – Weird Reflections Beyond The Sky
Paweł Gzyl:

Techno do tańca.

Danny Brown – uknowhatimsayin¿
Jarek Szczęsny:

Gorączkowe wizje rapera.

9t Antiope – Grimace
Jarek Szczęsny:

Mikrus.

Malin Genie – Anthropomorphic Sympathy
Paweł Gzyl:

Stylowe electro i IDM w duchu lat 90.

Telefon Tel Aviv – Dreams Are Not Enough
Mateusz Piżyński:

Gdy w Tel Avivie zgaśnie światło…



Jay Daniel – Broken Knowz

Powrót do afrykańskich korzeni.

To niezwykłe: w Detroit do głosu dochodzi już drugie pokolenie twórców klubowej elektroniki. Jay Daniel jest bowiem… synem wokalistki Naomi Daniel, która na początku lat 90. nagrała dwa klasyczne dziś house’owe hymny – „Stars” i „Feel The Fire” – wyprodukowane i wydane nakładem wytwórni Planet E przez samego Carla Craiga. Mając to na uwadze nie dziwi, że dorastając w takim otoczeniu młody chłopak szybko zainteresował się tanecznymi brzmieniami.

Cztery lata temu zadebiutował jako didżej – od razu objawiając swe umiejętności szerokiej publiczności podczas słynnego festiwalu Detroit Movement. Rok później ukazał się jego debiutancki singiel, który opublikował mu Theo Parrish w swej wytwórni Sound Signature. „Korzenne” brzmienie produkcji Jaya Daniela sprawiło, że wsparł go również jego rówieśnik – Kyle Hall – wydając mu kolejny singiel w swej Wild Oaks. Szansę wydania albumu dał artyście jednak pododdział Ninja Tune – Technicolour.

Materiał z „Broken Knowz” odbiega nieco od wcześniejszych dokonań twórcy. Właściwie terminem „house” można by tu określić tylko jeden utwór – osadzony na twardym rytmie „Knowledge Of Selfie”. Zdecydowanie więcej w zestawie breaków o „żywym” brzmieniu, które niosą takie nagrania, jak „1001 Nights” czy „Squeaky Maya”. Te połamane bity zgrabnie pasują do reszty aranżacji, splecionych z dubowych basów i jazzowych klawiszy. Ważną częścią muzyki z płyty są również afrykańskie wpływy – nadające niektórym nagraniom wręcz tribalowy ton, jak w „Paradise Valley” czy „Niiko”.

Muzyka z debiutanckiego albumu Jaya Daniela wyrasta z tradycji wyznaczanej przez takie nazwiska, jak wspomniany Theo Parrish, Moodyman czy wczesny Urban Tribe. W prostej linii jest ona kontynuacją eksperymentów z rytmiką, harmonią i melodią takich wizjonerów „czarnej” muzyki, jak Funkadelic, Sly & The Family Stone, Miles Davis czy Sun Ra. Oczywiście dokonania młodego producenta mają inną formę – ale jednak tego samego ducha. Jego najważniejszym wyznacznikiem jest duma z afrykańskich korzeni – i na „Broken Vowz” słychać ją w każdym dźwięku.

Technicolour 2017

www.technicolourmusic.co.uk

www.facebook.com/jaydaniel313

 

 

Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.