FAR – Flash Point
Paweł Gzyl:

Ambient na czas po apokalipsie.

far-flash-point
Moo Latte – Tubism
Krystian Zakrzewski:

16 muzycznych etiud w kopenhaskim metro.

tubism-outside
Rod Modell – Mediterranea
Paweł Gzyl:

Epicka wersja ambientu.

a2187899179_10
Dubsuite – Eigenleben
Paweł Gzyl:

Klasyk dub-techno sprzed dekady.

r-8881183-1470700041-6298-jpeg
Skudge – Balancing Point
Paweł Gzyl:

Przestrzenna galopada w stylu lat 90.

r5444_0_or
Illum Sphere – Glass
Paweł Gzyl:

Przeskok na wyższy poziom.

a4140959049_10
Sam Kidel ‎– Disruptive Muzak
Maciej Kaczmarski:

Wielki mały album.

Oval – Popp
Paweł Gzyl:

Glitch pop? Czemu nie!

a3694351628_10
Echospace Plays Michael Mantra – Sea Shell City
Paweł Gzyl:

Dźwięki, które leczą?

a3600445140_10
Jay Daniel – Broken Knowz
Paweł Gzyl:

Powrót do afrykańskich korzeni. To niezwykłe: w Detroit do głosu dochodzi już drugie pokolenie twórców klubowej elektroniki. Jay Daniel jest bowiem… synem wokalistki Naomi Daniel, która na początku lat 90. nagrała dwa klasyczne dziś house’owe hymny – „Stars” i „Feel […]

cs3210030-02a-big
Rashad Becker – Traditional Music Of Notional Species Vol. II
Paweł Gzyl:

Nieustępliwa odwaga w tworzeniu elektronicznej abstrakcji.

a0627044556_10
Nmls – On & On
Adam Mańkowski:

Równowaga i brzmieniowe kompromisy.

digipak_1
Kilner – Walk Type
Paweł Gzyl:

Blawan skręca w stronę mocnych eksperymentów.

cs3258669-02a-big
Francesco Tristano – Surface Tension
Paweł Gzyl:

Mistrz i uczeń. Ale kto lepszy?

cs3267017-02a-big
cs3210030-02a-big

Jay Daniel – Broken Knowz

Powrót do afrykańskich korzeni.

To niezwykłe: w Detroit do głosu dochodzi już drugie pokolenie twórców klubowej elektroniki. Jay Daniel jest bowiem… synem wokalistki Naomi Daniel, która na początku lat 90. nagrała dwa klasyczne dziś house’owe hymny – „Stars” i „Feel The Fire” – wyprodukowane i wydane nakładem wytwórni Planet E przez samego Carla Craiga. Mając to na uwadze nie dziwi, że dorastając w takim otoczeniu młody chłopak szybko zainteresował się tanecznymi brzmieniami.

Cztery lata temu zadebiutował jako didżej – od razu objawiając swe umiejętności szerokiej publiczności podczas słynnego festiwalu Detroit Movement. Rok później ukazał się jego debiutancki singiel, który opublikował mu Theo Parrish w swej wytwórni Sound Signature. „Korzenne” brzmienie produkcji Jaya Daniela sprawiło, że wsparł go również jego rówieśnik – Kyle Hall – wydając mu kolejny singiel w swej Wild Oaks. Szansę wydania albumu dał artyście jednak pododdział Ninja Tune – Technicolour.

Materiał z „Broken Knowz” odbiega nieco od wcześniejszych dokonań twórcy. Właściwie terminem „house” można by tu określić tylko jeden utwór – osadzony na twardym rytmie „Knowledge Of Selfie”. Zdecydowanie więcej w zestawie breaków o „żywym” brzmieniu, które niosą takie nagrania, jak „1001 Nights” czy „Squeaky Maya”. Te połamane bity zgrabnie pasują do reszty aranżacji, splecionych z dubowych basów i jazzowych klawiszy. Ważną częścią muzyki z płyty są również afrykańskie wpływy – nadające niektórym nagraniom wręcz tribalowy ton, jak w „Paradise Valley” czy „Niiko”.

Muzyka z debiutanckiego albumu Jaya Daniela wyrasta z tradycji wyznaczanej przez takie nazwiska, jak wspomniany Theo Parrish, Moodyman czy wczesny Urban Tribe. W prostej linii jest ona kontynuacją eksperymentów z rytmiką, harmonią i melodią takich wizjonerów „czarnej” muzyki, jak Funkadelic, Sly & The Family Stone, Miles Davis czy Sun Ra. Oczywiście dokonania młodego producenta mają inną formę – ale jednak tego samego ducha. Jego najważniejszym wyznacznikiem jest duma z afrykańskich korzeni – i na „Broken Vowz” słychać ją w każdym dźwięku.

Technicolour 2017

www.technicolourmusic.co.uk

www.facebook.com/jaydaniel313

Codzienne rekomendacje na Facebooku:

Komentarze