FAR – Flash Point
Paweł Gzyl:

Ambient na czas po apokalipsie.

far-flash-point
Moo Latte – Tubism
Krystian Zakrzewski:

16 muzycznych etiud w kopenhaskim metro.

tubism-outside
Rod Modell – Mediterranea
Paweł Gzyl:

Epicka wersja ambientu.

a2187899179_10
Dubsuite – Eigenleben
Paweł Gzyl:

Klasyk dub-techno sprzed dekady.

r-8881183-1470700041-6298-jpeg
Skudge – Balancing Point
Paweł Gzyl:

Przestrzenna galopada w stylu lat 90.

r5444_0_or
Illum Sphere – Glass
Paweł Gzyl:

Przeskok na wyższy poziom. Ryan Hunn to młody brytyjski producent z Manchesteru. Rozpoczął muzyczną działalność pod koniec minionej dekady na fali mody na basowe brzmienia dubstepu. Początkowo związany był z wytwornią Fat City, która powstała wokół popularnego w jego rodzinnym […]

a4140959049_10
Sam Kidel ‎– Disruptive Muzak
Maciej Kaczmarski:

Wielki mały album.

Oval – Popp
Paweł Gzyl:

Glitch pop? Czemu nie!

a3694351628_10
Echospace Plays Michael Mantra – Sea Shell City
Paweł Gzyl:

Dźwięki, które leczą?

a3600445140_10
Jay Daniel – Broken Knowz
Paweł Gzyl:

Powrót do afrykańskich korzeni.

cs3210030-02a-big
Rashad Becker – Traditional Music Of Notional Species Vol. II
Paweł Gzyl:

Nieustępliwa odwaga w tworzeniu elektronicznej abstrakcji.

a0627044556_10
Nmls – On & On
Adam Mańkowski:

Równowaga i brzmieniowe kompromisy.

digipak_1
Kilner – Walk Type
Paweł Gzyl:

Blawan skręca w stronę mocnych eksperymentów.

cs3258669-02a-big
Francesco Tristano – Surface Tension
Paweł Gzyl:

Mistrz i uczeń. Ale kto lepszy?

cs3267017-02a-big
a4140959049_10

Illum Sphere – Glass

Przeskok na wyższy poziom.

Ryan Hunn to młody brytyjski producent z Manchesteru. Rozpoczął muzyczną działalność pod koniec minionej dekady na fali mody na basowe brzmienia dubstepu. Początkowo związany był z wytwornią Fat City, która powstała wokół popularnego w jego rodzinnym mieście sklepu z płytami. Kiedy jednak popuścił wodze wyobraźni i zaczął sięgać po inne stylistyki klubowe, o jego kompozycje upomniały się jeszcze bardziej znane tłocznie, od Tectonic, przez Young Turks, po Ninja Tune.

Ta ostatnia opublikowała dwa lat temu debiutancki album Hunna firmowany szyldem Illum Sphere. „Ghost Of Then And Now” wpisywał się w nowe otwarcie, jakie w tamtym czasie celebrowała londyńska tłocznia prowadzona przez duet Coldcut. Krążek zawierał bowiem jakby nowocześniejsze ujęcie typowych dla tejże firmy brzmień, wyrastających w prostej linii z modnego w latach 90. smolistego trip-hopu i downtempo, dostosowując je do panującej wtedy mody na bardziej wyrafinowaną od dubstepu bass music.

Ku zaskoczeniu wszystkich fanów Illum Sphere drugi album projektu przynosi zgoła inną muzykę. Tym razem manchesterski producent stawia na klasyczne odmiany muzyki klubowej. „Fall Into Water” i „Red Glass” to jego osobista wizja deep techno, wyraźnie odwołującego się do szlachetnych brzmień z Detroit sprzed ćwierć wieku. W podobnym tonie utrzymany jest „Thousand Yard Stare” – z tym, że tym razem nagranie ma bardziej chmurny – a co za tym idzie europejski – ton, wprowadzany przez subtelną partię piano.

Jeszcze większym zaskoczeniem są utwory w stylu electro. „Wounded” to wypisz-wymaluj lodowata minimal wave rodem z najmroczniejszego okresu Zimnej Wojny. W „Fuel The Fire” ożywają z kolei echa brytyjskiego breakbeatu, tworząc z sążnistymi klawiszami wręcz symfoniczną wersję gatunku. Echa elektroniki z lat 90. słychać też w „Paradise” – bo to ilustracyjne downtempo, podrasowane jednak pomysłowo na post-punkową modłę. Całości obrazu „Glass” dopełniają ambientowe kompozycje „The Journey” i „Oracle”, stylowo czerpiące inspirację z niemieckiej kosmische musik i hollywoodzkich soundtracków.

Świeża i efektowana zawartość „Glass” przestawia działalność Illum Sphere na zupełnie wyższy poziom. Dzięki tej płycie manchesterski producent lokuje się w pobliżu takich artystów jak Dave Huismans (czyli 2562 i A Made Up Sound) czy Martyn, którzy z powodzeniem ewakuowali się tonącego statku z napisem „dubstep”, by z czasem stworzyć własną wersję muzyki klubowej mocniej osadzonej w tradycji tejże stylistyki. Co ważne: nagrania z „Glass” mimo bardziej tanecznej energii nic nie tracą ze swej mocy tworzenia chmurnego i przejmującego nastroju, znanego z debiutu artysty. Jednym słowem: sukces.

Ninja Tune 2016

www.ninjatune.net

www.facebook.com/ninjatuneofficial

www.illumsphere.com

www.facebook.com/illumsphere

Codzienne rekomendacje na Facebooku:

Komentarze

1 Komentarz

  1. kardolini

    Ewakuacja – dobrze to ująłeś, aż chciałoby się sparafrazować znany przebój: „Zostawcie dubstepiiikaaa! Tam ciągle gra muzyyykaaa” – po czym uciec jak najdalej od widma późnego Skreama i upiornego…Skrillexa……