Bottle Tree – Bottle Tree
Łukasz Komła:

Na chicagowskiej scenie wyrosło butelkowe drzewo!

Seabuckthorn – Turns
Łukasz Komła:

Gitara zapędziła elektronikę do drewnianej chaty.

Tobias. – Eyes In The Center
Paweł Gzyl:

Samoodtwarzająca się elektronika.

Gas – Narkopop
Paweł Gzyl:

Jeden z najbardziej oczekiwanych powrotów w historii nowej elektroniki.

P.E.A.R.L. – Temptation Through Impatience
Paweł Gzyl:

Sztuka umierania w rytmie techno.

Blaine Todd – Golden Apples of the West
Łukasz Komła:

Czy jedne z najpiękniejszych piosenek tego roku napisał Blaine Todd?

Ulver – The Assassination of Julius Caesar
Adam Mańkowski:

Wilki z północy wciąż kondensują muzyczne stylistyki.

Air Texture Vol. V – Compiled By Spacetime Continuum & Juju & Jordash
Paweł Gzyl:

Ambient to nie zawsze znaczy to samo.

Miwon – Jigsawtooth
Paweł Gzyl:

Wbrew modzie.

Gary Holldman – My Trips EP
Paweł Gzyl:

Tym razem swoje producenckie talenty objawia nam sam szef poznańskiej wytwórni.

Dark Sky – Othona
Paweł Gzyl:

Koniec z komercyjnymi ambicjami.

Go Hiyama – I Am Goodbye
Maciej Kaczmarski:

Go, Hiyama, go!

Ben Long – Standing Alone
Paweł Gzyl:

Kiepska okładka, ale muzyka przednia.

King Ayisoba – 1000 Can Die
Łukasz Komła:

Król na pokładzie Glitterbeatu! 

Various Artists – Dreamy Harbour

Nowoczesna psychodelia.

„Bez Tresora Berlin nie byłby tym, czym jest teraz” – mówi Dimitri Hegemann. I trudno się z nim nie zgodzić. Zarówno słynny klub, jak i związana z nim wytwórnia wywarły ogromny wpływ na rozwój sceny techno, nie tylko w samej stolicy Niemiec, ale i na całym świecie. Co ciekawe – w ciągu tych 25 lat swego istnienia Tresor był skoncentrowany na muzyce. W betonowym bunkrze nigdy nie chodziło ani o modę, ani o ciuchy, ani o narkotyki, ani o znajomych, ani o seksualność. Dlatego w przeciwieństwie do Berghain trafiają doń przede wszystkim ci, których interesuje techno samo w sobie.

Ten idealistyczny etos Tresora przypomniała w zeszłym roku trzydniowy festiwal celebrujący jego ćwierćwiecze oraz cykl imprez w różnych miastach Europy, na których można było poczuć czym tętni mały klub w podziemiach Kraftwerk Halle. Kontynuację tych przedsięwzięć stanowi kompilacja „Dreamy Harbour”, która zgodnie z zamierzeniem Dimitriego Hagemanna odsłania bardziej psychodeliczną stronę muzyki publikowanej przez wytwórnię. Stąd na album trafiły nagrania zarówno weteranów nowej elektroniki, jak i młodych talentów, układając się w zaskakująco spójny kolaż dźwięków.

Zestaw otwiera ponadczasowy klasyk Vainquera – spleciony z dubowych korozji i studyjnych szumów ambientowy „Solanus Reprise”. „Sensi” w wykonaniu Shao podtrzymuje ten oniryczny nastrój, skręcając jednak jednoznacznie w stronę minimalowego techno. „The Switch” Terence’a Dixona również ma zredukowane brzmienie, ale jazzowe sample i plemienne loopy składają się na house’ową wersję psychodelii. Również „Electric Dub” Juana Atkinsa i Moritza Von Oswalda przypomina o odwiecznych związkach Tresora z „ojcami” techno z Detroit. Z kolei Monic w „What Lies Behind Us” wprowadza na płytę nerwowy puls electro, wpisany w chmurny kontekst w stylu sci-fi.

TV Victor kiedyś był jednym z najważniejszych twórców związanych z Tresor. Ostatnio raczej pauzuje – a szkoda, bo zamieszczony na krążku „La Beff” pokazuje, że ma on wiele do powiedzenia. Echa dubu rozbrzmiewają także jak zwykle w muzyce Thomasa Fehlmanna – nawet jeśli ma ona house’owy rytm jak „Silverness”. Dla odmiany Donato Dozzy przenosi nas na mroczne terytorium nowoczesnego techno – łącząc w „The Night Riderze” acidowe efekty z breakowym pulsem. Klimat ten podtrzymuje Claudia Anderson, nasycając w „Phase” głębokie techno ambientową przestrzennością.

Jona Hassela chyba nigdy nie kojarzyliśmy z Tresorem. A jednak Dimitrii Hegemann zaprosił pioniera etnicznego ambientu do współpracy. Efektem tego jest utwór „Timeless” pięknie syntetyzujący wpływy klasyki, dubu i elektroniki. „Odawah Jam” zaczyna się jak nieznana kompozycja Gas – ale z czasem epicki ambient podszywa tribalowa rytmika, tworząc wspólnie nieoczywistą całość. Na zakończenie kompilacji dostajemy chyba najbardziej niezwykłe nagranie: gotycki „Direction Assymetry” projektu Daughter Produkt, przypominający wczesne dokonania Dead Can Dance.

„Dream Harbour” wypełnia wspaniała muzyka. Czy jest to techno, czy house, czy electro, czy ambient, każdy utwór ma swój własny charakter, a zarazem pasuje do koncepcji zestawu, grupującej na jednym wydawnictwie różne odmiany współczesnej psychodelii. I chyba tylko taka wersja tego gatunku ma dziś sens – a nie odgrzewanie gitarowych improwizacji w takiej samej formule jak grano je ćwierć wieku temu. Jeśli nie mieliście jeszcze okazji poznać takiego oblicza Tresora – powinniście koniecznie posłuchać tej płyty.

Tresor 2017

www.tresorberlin.com

www.facebook.com/tresorberlin

Rekrutujemy! Dołącz do redakcji Nowamuzyka.pl

Chcesz pisać o muzyce? Napisz do nas! Rozpoczęliśmy rekrutację do naszego zespołu. Po prostu wyślij maila z przykładowym tekstem. Dowiedz się więcej tutaj »



Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

komentarze 4

  1. Paweł Gzyl

    Keep the faith boys!

  2. pdymm

    kapitalny zestaw

  3. Jędrek

    Szamańska płyta tv victor dawno temu na tresorze robiła i robi wrażenie cały czas … Warto odgrzewac te stare kotlety nadal smakują bardzo dobrze, dzięki za przypomnienie o tym tv 🙂

  4. Elektron

    Ktore to juz pokolenie wychowuje Tresor?

    Bardzo przyjemny zestaw. Dzieki Pawel za wczesna mozliwosc odsluchania gdyz nawet soundcloud mowi ze ta kompilacja nie istnieje.