MIN t „Assemblage” LP
Kasia Zmora:

Urzekający muzyczny paczwork w wykonaniu MIN t.

Elsa Hewitt – Peng Variations (+„Cameras From Mars” i „DUM SPIRO SPERO”).
Ania Pietrzak:

„Przekręt” doskonały.

Damon Wild – Cosmic Path
Paweł Gzyl:

Function spłaca dług wobec swego mentora.

Arno E. Mathieu – Circumstances Of Chaos
Paweł Gzyl:

Deep house z dużym rozmachem.

The Gentleman Losers – Permanently Midnight
Jarek Szczęsny:

Dżentelmeni z Helsinek.

Sampa the Great – Birds and the BEE9
Jarek Szczęsny:

Kandydatka do tronu.

Franck Vigroux – „Barricades”
Mateusz Piżyński:

Industrialny soundtrack końca monumentalnej cywilizacji.

Various Artists – Spheres
Paweł Gzyl:

Sex! Horror! Vampire!

Various Artists – Momentum (Ten Years of Token)
Paweł Gzyl:

Pełna identyfikacja.

Hati & Mazzoll – Teruah
Łukasz Komła:

Pigułka na transcendencję.

J.G. Biberkopf – Fountain of Meaning EP
Krystian Zakrzewski:

Wehikuł czasu w lustrze wody.

Anthony Linell – Layers Of Reality EP
Krystian Zakrzewski:

Szorstkie.

Ceramic TL & Ipek Gorgun – Perfect Lung
Paweł Gzyl:

Newage’owe medytacje w nowoczesnej wersji.

Cid Rim – Material
Krystian Zakrzewski:

Per(c)fect!

Eksperymentalne oblicze RPA – część trzydziesta czwarta

Po wydaniu dwóch ubiegłorocznych składanek, wytwórnia Gqom Oh! nie spoczywa na laurach, ale publikuje kolejną znakomitą pozycję. Tym razem EP’kę producenta Dominowe.

W pierwszej kolejności Gqom Oh! wypuściło kompilację „The Sound of Durban Vol.1”, a następnie po kilku miesiącach pojawiło się „Gqom Oh! x Crudo Volta Mixtape”. Na obu tych wydawnictwach znalazły się nagrania 19-letniego producenta z Durbanu nagrywającego jako Dominowe.

EP’ka „SiyaThakatha” to pierwszy oficjalny materiał południowoafrykańskiego twórcy, który właśnie ukazał się na winylu. Choć wersja cyfrowa umożliwia pobranie trzech dodatkowych utworów, więc koniec końców otrzymujemy łącznie czterdzieści minut muzyki. W każdej z tych kompozycji Dominowe prezentuje nam różne style swojej twórczości. Oczywiście punktem wyjścia jest gqom (gatunek muzyki elektronicznej powstały w Durbanie, będący ściśle powiązany z tańcem bhenga. Gqom łączy w sobie mroczną, basową elektronikę z plemienną rytmiką, elementami house’u, instrumentalnego hip-hopu, funku, kulturą soundsystemów, sgubhu czy kwaito).

Całość otwiera „Newlands Mgido” dające powiew mrocznego i niskiego basu (gqom). Ten obłędny trans przedłuża fragment „Umzabalazo” („We Broken”) utrzymany w stylistyce core tribe, jaka zrodziła się w Durbanie. Nie inaczej jest w „Tribute to Gqom Oh! (outro)” (sghubu), jeśli chodzi o poziom natężenia hipnozy, przypominający dziki i nocny taniec z czarownicami Zulu. Kolejne dwa utwory „Umthakathi” i „Bhenga Nezinja” także reprezentują sghubu. Z jednej strony połamane bity oraz syntezatorowe melodie, a z drugiej – motoryka zakorzeniona w techno, poszatkowany wokal i specyficzny puls nadający wyjątkowy charakter.

Bonusowe numery również wciągają. „Club Killer” z pewnością ucieszy fanów house’u, zaś „Instrumental” to mieszanka elementów gqom’u i sgubhu, a wyśmienity „City Rise” to coś w rodzaju deep sgubhu.

Ja traktuję EP’kę „SiyaThakatha” jako rozgrzewkę. Ten chłopak ma w sobie ogromny potencjał. Z jego muzyki – jak też innych elektroników z Durbanu/RPA – wyłania się energia, myśl ewidentnie spoglądają w przyszłość.

27.01.2017 | Gqom Oh!

_DSC9548 by tommaso cassinis

Dominowe, fot. Tommaso Cassinis

 

Strona Facebook Dominowe »Strona Facebook Gqom Oh! »

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze