Porter Ricks – Anguilla Electrica
Paweł Gzyl:

Osiemnaście lat przerwy. I co?

Goldie – The Journey Man
Ania Pietrzak:

Dojrzały i świetny powrót legendy, ba, Cesarza drum’n’bassu!

Philippe Hallais – An American Hero
Krystian Zakrzewski:

Trochę Twin Pekas. Trochę Eraserhead.

Roots In Heaven – Petites Madeleines
Paweł Gzyl:

Muzyka jak powieść.

Manu Delago – Metromonk
Jarek Szczęsny:

Solowa płyta współpracownika Björk.

Sterac Electronics – Things To Think About
Paweł Gzyl:

Tańczymy breakdance!

Pin Park – Krautpark
Jarek Szczęsny:

Noc żywych syntezatorów.

Hurray For The Riff Raff – The Navigator
Jarek Szczęsny:

Zdecydowanie jedna z najlepszych płyt tego roku.

Jean-Michel Blais & CFCF – Cascades
Bartosz Latko:

Jeśli szukasz albumu który ukoi nerwy i pozytywnie nastroi – to właśnie go znalazłeś.

Si Begg – Blueprints
Paweł Gzyl:

Elektronika z czasu maszyn parowych.

Broken English Club – The English Beach
Paweł Gzyl:

Piękno industrialnego rozpadu.

Wandl – It’s All Good Tho
Ania Pietrzak:

Przesłodzone ballady o lekkim zabarwieniu elektronicznym (tylko dla fanów tego typu zjawisk).

Boston 168 – 90s Space EP
Krystian Zakrzewski:

Prom kosmiczny zwany muzyką.

Wojciech Golczewski – The Signal
Jarek Szczęsny:

Trasa Poznań – Galaktyka.

A601-2 – Shibuya Hypnagogia

Dźwiękowa rzeźba.

Sięgnijmy do podręcznej Wikipedii: „Hipnagogia to zjawisko fizjologiczne pojawiające się podczas zasypiania charakteryzujące się występowaniem wyrazistych wyobrażeń. Wyobrażenia te mogą być wzrokowe, słuchowe lub kinestetyczne; często dotyczą sytuacji z minionego dnia i mogą przejść w zwykłe marzenia senne. Mimo podobieństwa w nazwie z omamami, hipnagogia jest zjawiskiem całkowicie normalnym – niebędącym stanem psychopatologicznym”.

Zjawisko to zainspirowało Roda Modella do stworzenia niezwykłej kompozycji. Jej podstawą są odgłosy otoczenia zarejestrowane podczas pobytu amerykańskiego artysty na popularnej tokijskiej stacji metra – Shibyua. Uporządkowane i odpowiednio ze sobą zestawione stworzyły swego rodzaju rzeźbę dźwiękową, która potem została jedynie w dyskretny sposób uzupełniona i zabarwiona subtelną elektroniką i studyjnymi efektami.

Zaczyna się od odgłosów rozmawiających ze sobą ludzi i szumów generowanych przez przejeżdżające pociągi. Dźwięki te zostają poddane psychodelicznym manipulacjom, sprawiającym, że stapiają się w jedną, rytmicznie pulsującą całość. Z czasem dołącza do nich płynna fala syntetycznej melodii o onirycznym tonie. Potem głosy milkną – i głównym motywem kompozycji stają się dubowe pogłosy i korozje. Przemysłowe echa i szelesty tworzą ostatecznie wolno płynący strumień, zwieńczony niespodziewanie narastającym dronem.

Ponad godzinny utwór jest świadectwem nowych zainteresowań Roda Modella. Choć nadal mamy tu do czynienia z dubowymi technikami obróbki muzyki i statycznymi strukturami o ambientowej proweniencji, amerykański producent wykazuje fascynację psychoaktywnymi właściwościami dźwięku, bliższymi dawnym twórcom psychodeli i industrialu.  Wszystko to sprawia, że „Shibuya Hypnagogia” zamienia się w hipnotyczną kompozycję, mocno oddziałującą na wyobraźnię słuchacza.

Echospace 2015

www.echospacedetroit.com

www.facebook.com/echospacedetroit

www.echospacedetroit.bandcamp.com


Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze