Lawrence – Illusion
Paweł Gzyl:

Elegancko, stylowo i powściągliwie.

VA – Music of Northern and Southern Laos
Łukasz Komła:

Kompilacja nie ukazuje walki między północą a południem. Kink Gong nadstawił ucho w obu częściach Laosu, tam gdzie zanika tradycja.

Manu Delago – Parasol Peak
Jarek Szczęsny:

Wspinaczka z instrumentami.

Emika ‎– Falling In Love With Sadness
Mateusz Piżyński:

Czy uptempo to dobra kanwa na smutne opowieści?

Terence Fixmer – Through The Cortex
Paweł Gzyl:

Nastrój, nie energia.

Mazutti – Kształt Jazzu Który Ma Dojść
Jarek Szczęsny:

Albo i nie.

Aphex Twin – Collapse EP
Ania Pietrzak:

Ukochany troll częstuje kryształami.

Tim Hecker – Konoyo
Jarek Szczęsny:

Wkurz przemądrzałego realistę.

Kaczmarek – K.A.C.Z.M.A.R.E.K.
Paweł Gzyl:

Kolejny krok w stronę eksperymentu.

Envee, Teielte oraz Petite Noir
Jarek Szczęsny:

Polska i reszta świata.

The Lotus Eaters – Desatura
Paweł Gzyl:

Wycinki ze studyjnych improwizacji.

Marie Davidson – Working Class Woman
Jarek Szczęsny:

Alternatywny bal.

Puce Mary – The Drought
Paweł Gzyl:

Dominacja czy uległość?

The Dumplings // Oxford Drama
Jarek Szczęsny:

Młodzi, zdolni, elektroniczni.



Andi Otto

Właśnie się ukazał czwarty solowy krążek Andiego Otto.

Otto (znany też jako Springintgut) jest kompozytorem, wiolonczelistą, producentem, didżejem, wykładowcą i aktorem pochodzącym z Hamburga. Współzałożyciel wytwórni Pingipung oraz członek berlińskiego kolektywu Flynn Theater. Artysta grając na wiolonczeli wykorzystuje pewien rodzaj e-bowa, który stworzył we współpracy z holenderską STEIM. To urządzenie nazwał – fello.

Rok temu niemiecki artysta wypuścił 7-calową EP’kę „Bangalore Whispers” (tutaj o niej pisałem). Teraz wraca z długogrającym albumem, pt. „Via” (27.01.2017 | Pingipung). W dwóch nagraniach („Bangalore Whispers”, „Via”) słyszymy głos indyjskiej wokalistki MD Pallavi, zaś pozostałe kompozycje to raczej instrumentalna elektronika (sampling wokalny też jest) z dodatkiem żywych brzmień wiolonczeli, harfy, różnych cytr oraz własnej konstrukcji syntezatorów modularnych i starych maszyn analogowych (np. Roland System 100).

Otto bardzo ciekawe rzeczy prezentuje zarówno w warstwie melodycznej, jak i rytmicznej – wyciąga rękę w stronę dubu, tech-house’u, downtempo – ale nie ma tu mowy o monotonii czy prostackich bitach zbryzganych etno (jeszcze gorzej byłoby to nazwać world music). „Via” zaliczam do tych najciekawszych wydawnictw tego roku, jakie pojawiły się w ostatnim czasie.

 

Oficjalna strona artysty »Profil na Facebooku »Profil na BandCamp »Strona Pingipung »Profil na Facebooku »

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze