Unknown Landscapes Vol. 6 – Mixed & Selected By Lewis Fautzi
Paweł Gzyl:

Mocno, hipnotycznie i… przewidywalnie.

Teo Olter – Mirów
Jarek Szczęsny:

Strefa komfortu.

John Tejada – Live Rytm Trax
Paweł Gzyl:

Jak brzmi muzyka amerykańskiego producenta na żywo?

Various Artists – Pop Ambient 2019
Paweł Gzyl:

Soundtrack do przejścia jesieni w zimę.

Slam – Athenaeum 101
Paweł Gzyl:

Godzinna podróż przez historię elektroniki.

Vril ‎– Anima Mundi
Ania Pietrzak:

Orbitowanie bez cukru.

Wolność – Outlines
Jarek Szczęsny:

Skład marzenie.

Chrissy – Resilience
Paweł Gzyl:

Rave dla muzycznych erudytów.

Jacek Sienkiewicz – On And On
Paweł Gzyl:

Twarde bity i kosmiczna elektronika.

Black Sea Dahu – White Creatures
Łukasz Komła:

Silny uścisk szczerego debiutu!

Rings Around Saturn – Rings Around Saturn
Paweł Gzyl:

Stylowe techno i electro z Antypodów.

Kelly Moran – Ultraviolet
Jarek Szczęsny:

Po nitce na księżyc.

Kuzu – Hiljaisuus
Jarek Szczęsny:

Konieczna dawka brutalizmu.

Antigone – Rising
Paweł Gzyl:

Tour de force francuskiego producenta.



Andi Otto

Właśnie się ukazał czwarty solowy krążek Andiego Otto.

Otto (znany też jako Springintgut) jest kompozytorem, wiolonczelistą, producentem, didżejem, wykładowcą i aktorem pochodzącym z Hamburga. Współzałożyciel wytwórni Pingipung oraz członek berlińskiego kolektywu Flynn Theater. Artysta grając na wiolonczeli wykorzystuje pewien rodzaj e-bowa, który stworzył we współpracy z holenderską STEIM. To urządzenie nazwał – fello.

Rok temu niemiecki artysta wypuścił 7-calową EP’kę „Bangalore Whispers” (tutaj o niej pisałem). Teraz wraca z długogrającym albumem, pt. „Via” (27.01.2017 | Pingipung). W dwóch nagraniach („Bangalore Whispers”, „Via”) słyszymy głos indyjskiej wokalistki MD Pallavi, zaś pozostałe kompozycje to raczej instrumentalna elektronika (sampling wokalny też jest) z dodatkiem żywych brzmień wiolonczeli, harfy, różnych cytr oraz własnej konstrukcji syntezatorów modularnych i starych maszyn analogowych (np. Roland System 100).

Otto bardzo ciekawe rzeczy prezentuje zarówno w warstwie melodycznej, jak i rytmicznej – wyciąga rękę w stronę dubu, tech-house’u, downtempo – ale nie ma tu mowy o monotonii czy prostackich bitach zbryzganych etno (jeszcze gorzej byłoby to nazwać world music). „Via” zaliczam do tych najciekawszych wydawnictw tego roku, jakie pojawiły się w ostatnim czasie.

 

Oficjalna strona artysty »Profil na Facebooku »Profil na BandCamp »Strona Pingipung »Profil na Facebooku »

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze