UNKLE – The Road, Part I
Mateusz Piżyński:

Mieszanka brzmień i nazwisk, która z założenia miała być muzyczną soczewką współczesnego Londynu. Oczywiście soczewką na oku Jamesa Lavelle’a.

Stefan Węgłowski – Contemporary Jewish Music
Paulina Miedzińska:

Strumień światła wpadający przez dziurkę od klucza.

Joanne Pollock – Stranger
Jarek Szczęsny:

Pollock z mikrofonem.

Lonker See – Lonker Seessions / Live at Pijana Czapla
Jarek Szczęsny:

Wystawa prac.

Blondes – Warmth
Ania Pietrzak:

Jedna z najlepszych elektronicznych płyt 2017 r. Mimo, że to dopiero sierpień.

Makemake – Something Between
Jarek Szczęsny:

Przeciąganie struny.

Juan Atkins & Moritz von Oswald present Borderland – Angles
Krystian Zakrzewski:

Pokątne rozmowy mistrzów.

Jonas Kopp – Cosmic Control Center EP
Krystian Zakrzewski:

Jonas dalej na orbicie.

SassyBlack – New Black Swing
Jarek Szczęsny:

Połowa THEESatisfaction solo.

Karen Gwyer – Rembo
Ania Pietrzak:

Okazuje się, że twarde i szybkie techno może być ciepłe.

Marc Romboy & Dortmunder Philharmoniker – Reconstructing Debussy
Paulina Miedzińska:

Gdzie ten Debussy?

Civvie – Inheritance
Jarek Szczęsny:

Wolność i improwizacja.

Urbanski – Selected Works
Ania Pietrzak:

Muzyczny lek dla wrażliwców, chroniący ich dłonie przed zranieniem.

Andromeda Mega Express Orchestra – Vula
Jarek Szczęsny:

18-osobowa kamanda wywodząca się z Berlina.

Variant – Sequential Sleep

Mistyka dźwiękowej syntezy.

W naukach sufich muzyka jest tylko jednym z elementów wielkiej harmonii wszechświata – dlatego tak mocno i głęboko oddziałuje na człowieka. Nic więc dziwnego, że jeden z najbardziej znanych na Zachodzie dalekowschodnich mędrców z kręgu tego odłamu islamu – Hazrat Inayat Khan – był właśnie muzykiem. Swoje nauki zawarł w przystępnie napisanej książce „The Mysticism Of Sound And Music”.

Zawarte w niej przesłanie stało się dla Stephena Hitchella inspiracją do stworzenia jednej z najbardziej niezwykłych kompozycji w jego bogatym dorobku. Idea muzyki jako kalejdoskopu organicznych dźwięków natury znalazła w niej odzwierciedlenie poprzez zastosowanie elektronicznej syntezy zarejestrowanych wcześniej odgłosów otoczenia. W efekcie powstały dwa warianty nagrania – Granular Mix i Modular Mix.

Pierwszy z nich to autentyczne opus magnum amerykańskiego producenta – psychodeliczny strumień dźwięków, łączący dronowe pulsacje, podwodne eksplozje, kroczący bas i wibrujące akordy w jedną, spójną całość o mistycznym nastroju. Druga wersja jeszcze bardziej podkreśla religijne konotacje kompozycji, wspierając się na podniosłej partii egzotycznego chóru, oplecionego nieregularnymi spazmami kanalizacyjnych korozji i analogowych szumów.

Tak niezwykła kompozycja musiała się doczekać oczywiście swych dubowych wersji. Trafiły one na dwupłytowy album uzupełniający pierwsze wydawnictwo o nowe miksy. Granular Dub ma bardzo spowolnione i wyciszone brzmienie, które tworzą w głównej mierze analogowe preparacje, przypominające żałobne zawodzenia. Z kolei Modular Dub poprzez odarcie nagrania z dodatkowych efektów, uwypukla jego wokalny wątek – nadający tej wersji charakter majestatycznej mantry.

Jeśli elektroniczne kompozycje mogą mieć organiczne brzmienie – to właśnie w tych czterech wersjach „Sequential Sleep”. Stephen Hitchell wspiął się tutaj na wyżyny swego talentu, podchodząc do tworzenia dźwięku z niemal z nabożną czcią. W efekcie powstały wyjątkowe nagrania, wyznaczające swym niezwykłym rozmachem i mistyczną głębią granice majestatycznego dub-ambientu na wiele lat.

Echospace 2016

www.echospacedetroit.com

www.facebook.com/echospace

www.echospacedetroit.bandcamp.com

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

komentarze 4

  1. rychu_m

    Ciekawa rzecz, parę razy odsłuchiwałem ten album (sequential sleep) i jakoś uznałem, że to jedna ze słabszych pozycji w dorobku Varianta. Dopiero po przeczytaniu Twojej recenzji postanowiłem dać kolejną szansę tej płycie i coś mocno zaskoczyło. Naprawdę dobry materiał.

  2. Jędrek

    Chyba niedługo powstanie książka o tych wydawnictwach , pan Paweł ewidentnie celuje w ten wariant 🙂 .