Sarathy Korwar – More Arriving
Jarek Szczęsny:

Muzyka migracji.

Sandro Perri – Soft Landing
Jarek Szczęsny:

Chłód melodii.

Rhys Fulber – Ostalgia
Paweł Gzyl:

„I’m living in the 80s”

IRAH – Diamond Grid
Przemysław Solski:

Siatka utkana z ciekawości.

Strycharski Kacperczyk Szpura – I love you SDSS
Jarek Szczęsny:

Oglądanie nerwów.

!!! (Chk Chk Chk) – Wallop
Mateusz Piżyński:

Ciężkość punka z lekkością funka.

cover
Barker – Utility
Paweł Gzyl:

Transhumanistyczne przyjemności.

Monya – Straight Ahead
Paweł Gzyl:

Industrialne techno o pozytywnej energii.

Wojciech Golczewski – The Priests Of Hiroshima
Jarek Szczęsny:

Ścieżka dźwiękowa dla ery atomowej.

Múm – Yesterday Was Dramatic – Today Is OK
Paweł Gzyl:

Klasyk emotroniki.

Hildur Guðnadóttir – Chernobyl (OST)
Jarek Szczęsny:

Wyobrazić sobie niewyobrażalne.

Pruski – Black Birds
Jarek Szczęsny:

Wyszlifowany onyks.

Jaromir Kamiński, Rafał Warszawski, Palms Palms, Break Janek
Ania Pietrzak:

Beats & breaks idealne na koniec wakacji…

Lech Nienartowicz – Wrażenia i Mechanizmy
Jarek Szczęsny:

Pierwsze wrażenie.



Angeles & Internazionale – Vigilance

Gdzie piękne historie wyławia się z szumów

To zaskakujące, że Soho Rezanejad dotychczasowy rozgłos zyskała bardziej dzięki dość przeciętnym próbom wokalnym sygnowanym własnym nazwiskiem, niż za sprawą klimatycznych eksperymentów, które od pewnego czasu tworzy jako Angeles. Śledząc wstecz tę drugą, bez wątpienia ciekawszą ścieżkę muzycznej kariery Dunki, docieramy do dwóch, zdecydowanie wartych sprawdzenia wydawnictw: podwójnej kasety Selected Works wydanej przez Materia Productions z Moskwy oraz epki Anahita Albacore, która w październiku wyszła nakładem kopenhaskiego labelu Janushoved.

Po raz drugi w murach tej bezbłędnej duńskiej oficyny Angeles pojawia się u boku Mikkela Valentina Dunkerleya na scenie ukrywającego się pod aliasem Internazionale – równie utalentowanego, stałego już zresztą bywalca Janushoved. Ich wspólny album nosi tytuł Vigilance.

Nie jest to ambient w swojej klasycznej formule. Słuchamy muzyki naznaczonej zimnymi i niepewnymi, absorbującymi naszą uwagę, emocjami, które przez cały czas wynurzają się i zanurzają w szumach kasety. Nie ma tu odprężenia, tytułową czujność trzeba zachować do końca. Na Vigilance spotykamy zarówno symfoniczne pady w stylu GASa i przeciągłe niskie drony, jak i momenty większej kondensacji, choćby okraszone solidnym uderzeniem podniosłe melodie Vigilant Hearts. Wszystko włożone zostało w ramy subtelnej, przygaszonej estetyki lo-fi. Kolejna już kaseta, która stanowi dowód na to, że warto śledzić wydawnictwa Janushoved, jednej z najciekawszych obecnie oficyn wydających skandynawską elektronikę.


Janushoved | 2017

 

ANGELES / SOUNDCLOUD
JANUSHOVED / SOUNDCLOUD

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.