Stenny – Upsurge
Paweł Gzyl:

Połamane rytmy zanurzone w ambiencie.

Justyna Steczkowska – Maria Magdalena. All Is One
Przemysław Solski:

Wędrówka duszy.

Function – Existenz
Paweł Gzyl:

Opus magnum Dave’a Sumnera.

Bella Boo – Once Upon a Passion
Jarek Szczęsny:

Z półprzymkniętymi oczami.

Shed – Oderbruch
Paweł Gzyl:

Szperając w zbiorowej pamięci.

KTLH – Azathoth
Jarek Szczęsny:

Egzorcyści będą mieć pełne ręce roboty.

Koenraad Ecker & Frederik Meulyzer – Carbon
Paweł Gzyl:

Wizyta na Spitsbergenie.

Planetary Assault Systems – Live At Cocoon Ibiza
Paweł Gzyl:

Techno z saksofonem? Czemu nie!

Olo Walicki & Jacek Prościński – Llovage
Jarek Szczęsny:

Uciekająca sekcja rytmiczna.

Abul Mogard – Kimberlin
Maciej Kaczmarski:

Elegia na odejście.

Tobias Preisig – Diver
Łukasz Komła:

Skoncentrowana powódź.

Lee Gamble – Exhaust (Flush Real Pharynx Part 2)
Paweł Gzyl:

Powrót do korzeni.

Various Artists – Pop Ambient 2020
Paweł Gzyl:

Ambient jak skała.

FKA Twigs – Magdalene
Jarek Szczęsny:

Jedno płuco.



Joshua Sabin – Terminus Drift

Podmuch z tunelu metra.

Brytyjska wytwórnia Subtext nie ustaje w promowaniu typowego dla siebie power amebinetu – po tym, jak w zeszłym roku jej nakładem ukazało się kilka ciekawych albumów takich wykonawców, jak Paul Jebanasam, Eric Holm, Fis czy Blessed Initiative, tym razem już na początku obecnego sezonu dostajemy debiut kolejnego twórcy z tego kręgu.

Jest nim młody producent z Glasgow – Joshua Sabin. Materiał źródłowy na swą płytę zbierał on podczas swych podróży po świecie, nagrywając odgłosy otoczenia w podziemnych korytarzach metra w Tokio, Kyoto i Berlinie. Drugim źródłem dźwięków stanowiących fundament „Terminus Drift” były dźwięki emitowane przez pola elektromagnetyczne w jego rodzinnym Glasgow i Londynie.

Wszystko to oczywiście zostało poddane komputerowej obróbce – i objawia się nam w postaci sześciu intrygujących kompozycji. Tytułowy „Terminus Drift” tworzą rwane strumienie szklistego dźwięku, które układają się w eteryczną melodię. W „U12” rozedrgane pasaże klawiszy, podszyte stłumionym pulsem, brzmią niczym schizofreniczna wersja ambientu. „Memory Trace” znów zaskakuje niezwykłą melodyką, tworzoną tym razem przez zgrzytliwe przestery.

Bardziej konwencjonalny charakter ma „Array”, układając się w epicką, ale też elegijną kompozycję o postrzępionym brzmieniu. „Vivo Wish” najbliżej krautowym eksperymentom z elektroniką o kosmicznym tonie. Całość puentuje najbardziej rozbudowany utwór w zestawie – wiodący od rozżarzonych deformacji, przez dronowe wyziewy, po shoegaze’ową falę ziarnistego szumu („Eki”).

W kontraście do typowego dla power ambientu rozwichrzenia, „Terminus Drift” zaskakuje w miarę wyciszoną i skoncentrowaną formułą. Mimo, że szkocki producent stosuje od czasu do czasu charakterystyczne dla tego nurtu eksplozje wściekłego noise’u o rytmicznym tonie, jego muzyka generalnie płynie spokojnym strumieniem o podziemnym brzmieniu, tworzonym zapewne przez odgłosy dochodzący z wielkomiejskiego metra. Dzięki temu album ten jawi się jednym z bardziej przystępnych wydawnictw Subtext i powinien przypaść do gustu nawet zwolennikom klasycznej wersji gatunku.

Subtext 2017

WWW.subtextrecordings.net

www.facebook.com/subtextrecordings

www.facebook.com/jshuasabin

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.