jitwam. – Honeycomb
Ania Pietrzak:

Indie, medytacja i ciepły funk.

Benjamin Fröhlich – Amiata
Paweł Gzyl:

Bezpretensjonalna kolekcja tanecznych sztosów.

Polynation – Igneous
Mateusz Piżyński:

Debiutanci z Holandii.

ASUNA & Jan Jelinek – Signals Bulletin
Jarek Szczęsny:

Jest przyjemnie.

Synkro – Images
Paweł Gzyl:

Breakbeatowy ambient w pełnej glorii.

Holly Herndon – PROTO
Jarek Szczęsny:

Genetyczna DJ`ka.

Jonas Kopp – Non Virtual Reality
Paweł Gzyl:

Industrial i drony w służbie ambientu.

Ikarus – Mosaismic
Łukasz Komła:

Wielopoziomowa ekspresja.   

Qasim Naqvi – Teenages
Jarek Szczęsny:

Subtelny, oszczędny i dziwny.

Varg – Sky City Part 1 & 2
Paweł Gzyl:

Powrót syna marnotrawnego.

Samuel Kerridge & Taylor Burch – The Other
Paweł Gzyl:

Nowe oblicze muzyki brytyjskiego producenta.

Vsitor – Keep On Running
Łukasz Komła:

Rozdrapywanie aksamitu.

Paula Temple – Edge Of Everything
Paweł Gzyl:

Techno-huragan.

Little Simz – GREY Area
Jarek Szczęsny:

Istotnie, miażdży.



Sigha – Metabolism

Deklaracja wiary w techno.

Chociaż James Show zadebiutował jako Sigha w 2009 roku dla wytwórni Hotflush, będącej jednym z wiodących wydawnictw na dubstepowej scenie, w jego muzyce od początku można było usłyszeć echa klasycznego techno. Nic więc dziwnego, że z czasem wątek ten przybrał na sile, czego dowodembyły kolejne singl producenta, a przede wszystkim podsumowujący pierwszy etap kariery album „Living With Ghosts” sprzed pięciu lat, który zupełnie niepotrzebnie wzbudził większą sensację swą okładką niż zawartą na nim muzyką.

Z czasem Sigha zadomowił się na scenie techno na dobre – również dzięki współpracy z podobnymi mu producentami. To właśnie nagrywając pod pseudonimem A Vision Of Love dla wytwórni Avian, prowadzonej przez Shifteda, realizował on swe fascynacje industrialną wersją gatunku. Głównym nurtem jego poszukiwań brzmieniowych było jednak techno oparte na przestrzennym tonie i hipnotycznych loopach. Nic więc dziwnego, że w końcu artysta nawiązał współpracę ze specjalizującą się w takim graniu tłocznią – Token  – która wydała mu nowy album.

Śladem dawnych fascynacji Sighii są na „Metobismie” tylko dwa nagrania. „Porcelain” i „Positive Mutilation” to odważnie zaaranżowany dubstep, w którym rwana rytmika idealnie koresponduje z noise’owymi i glitchowymi efektami. Ten trop wiedzie nas do jeszcze bardziej eksperymentalnych kompozycji. „Suffocate”, „Coming Apart” i „Porcelain (Ideal)” to niby ambient, ale w swej radykalnie ekspresyjnej wersji, mocno nasyconej basowymi warkotami, tektonicznymi bitami i industrialnymi hałasami.

Reszta płyty to już hipnotyczne i przestrzenne techno, jakie Sigha opatentował na swych ostatnich singlach. Rytmika nie jest tu za ciężka – raczej podrasowana na tribalową modłę, lekko podłamana, rozedrgana w swym galopującym metrum („Down” czy „Stabbing”). Niepokojący klimat tych nagrań tworzą strzeliste pasaże onirycznych syntezatorów, raz bliskie cyfrowym szumom, a kiedy indziej świetlistym dronom („Black Massing” lub „Interior”). Wszystko to jest dodatkowo pogłębione przemysłowymi odgłosami i dubowymi echami, tworząc wspólnie dynamiczną całość.

O ile „Living With Ghosts” był ciekawą hybrydą syntetyzującą zdobycze dubstepu i techno, tak „Metabolism” mimo kilku skoków w bok, to materiał lokujący się w samym centrum aktualnych przemian na scenie techno. Czuć w tej muzyce wyraźny ślad fascynacji Sighii aktualną twórczością Shifteda. Wystarczy tylko najpierw posłuchać „Appropriation Stories” tego ostatniego, a potem – „Metabolism”. Nowy materiał Jamesa Showa jest jednak bardziej urozmaicony i więcej w nim industrialnych wpływów. To dobrze – bo dzięki temu tylko zyskuje na ekspresji i mocy.

Token 2017

www.tokenrecords.com

www.facebook.com/tokenrecords

www.facebook.com/jamessigha

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

komentarze 2

  1. Władek Eustachowicz

    James Shaw się nazywa ten pan.

  2. Elektron

    pierwszy typ na tegoroczny Atonal