Mech – Pearlgraphs
Jarek Szczęsny:

Lepiszcze do związania ze sobą grubych okruchów.

Craven Faults – Erratics & Unconformities
Jarek Szczęsny:

Syntezator modularny poszedł na wędrówkę.

Rhythm Baboon – W-Life
Bartek Woynicz:

Z Chicago do Gdańska.

Algiers – There Is No Year
Bartek Woynicz:

Misophonia, czyli 700 wersów wołania do ściany.

Leandro Fresco & Rafael Anton Irisarri – Una Presencia En La Brisa
Jarek Szczęsny:

Niepewność własnego słuchu.

Flaner Klespoza – Przygody i tajemnice
Jarek Szczęsny:

Debiut podwójny.

Max Andrzejewski’s Hütte – Hütte & Guests Play the Music of Robert Wyatt
Łukasz Komła:

Robert Wyatt na ujazzowionym spacerze.

Fumiya Tanaka – Right Moment
Paweł Gzyl:

Spójna całość zbudowana z kontrastowych elementów.

Król – Nieumiarkowania
Jarek Szczęsny:

Nie chce nam mówić niczego wprost.

Burial – Tunes 2011-2019
Jarek Szczęsny:

Brama do innej rzeczywistości.

Zaumne – Contact
Jarek Szczęsny:

Niezwykła bliskość.

Various Artists – Consortium Vol. 1
Paweł Gzyl:

Z Albanii do Detroit.

ARRM – II
Jarek Szczęsny:

Dzieło spokoju.

Floating Points – Crush
Jarek Szczęsny:

Stare w służbie nowoczesności.



Rema Hasumi

Nowojorska Ruweh Records opublikowała drugi solowy album japońskiej pianistki, improwizatorki i wokalistki Rema Hasumi.

W ubiegłym roku pisałem o jej debiutanckim krążku, pt. „Utazata” (2015), jednocześnie otwierającym działalność wspomnianej Ruweh Records. Na tym wydawnictwie Hasumi dokonał własnej interpretacji utworów z gatunku gagaku, będących klasycznym przykładem muzyki dworskiej. Wówczas artystce towarzyszyli Todd Neufeld, Thomas Morgan, Billy Mintz, Ben Gerstein i Sergio Krakowski.

Najnowsza płyta „Billows of Blue” (styczeń 2017) została nagrana w zupełnie innym składzie, oprócz liderki grającej na fortepianie i śpiewającej, pojawili się: kontrabasista Masa Kamaguchi oraz perkusista Randy Peterson. Tym razem muzyka Hasumi zakotwiczyła się bliżej jazzowego idiomu wyrastającego z inspiracji twórczością Annette Peacock, Cecil Taylor, Masabumi Kikuchi, Alice Coltrane, Jen Shyu czy Geri Allen. Od siebie dorzuciłbym jeszcze jedno skojarzenie na poziomie wokalnym, mianowicie postać Matany Roberts. „Billows of Blue” przyciąga również uwagę wyjątkowym brzmieniem sekcji rytmicznej – naturalnym, bez postprodukcyjnego efekciarstwa. Sugestywny dialog między Kamaguchim a Petersonem, zanurzony w intymnej aurze fortepianowo-wokalnych improwizacji Japonki, znakomicie sprawdza się na całym longplayu.

 

Strona Ruweh Records »Profil na Facebooku »

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.