Bottle Tree – Bottle Tree
Łukasz Komła:

Na chicagowskiej scenie wyrosło butelkowe drzewo!

Seabuckthorn – Turns
Łukasz Komła:

Gitara zapędziła elektronikę do drewnianej chaty.

Tobias. – Eyes In The Center
Paweł Gzyl:

Samoodtwarzająca się elektronika.

Gas – Narkopop
Paweł Gzyl:

Jeden z najbardziej oczekiwanych powrotów w historii nowej elektroniki.

P.E.A.R.L. – Temptation Through Impatience
Paweł Gzyl:

Sztuka umierania w rytmie techno.

Blaine Todd – Golden Apples of the West
Łukasz Komła:

Czy jedne z najpiękniejszych piosenek tego roku napisał Blaine Todd?

Ulver – The Assassination of Julius Caesar
Adam Mańkowski:

Wilki z północy wciąż kondensują muzyczne stylistyki.

Air Texture Vol. V – Compiled By Spacetime Continuum & Juju & Jordash
Paweł Gzyl:

Ambient to nie zawsze znaczy to samo.

Miwon – Jigsawtooth
Paweł Gzyl:

Wbrew modzie.

Gary Holldman – My Trips EP
Paweł Gzyl:

Tym razem swoje producenckie talenty objawia nam sam szef poznańskiej wytwórni.

Dark Sky – Othona
Paweł Gzyl:

Koniec z komercyjnymi ambicjami.

Go Hiyama – I Am Goodbye
Maciej Kaczmarski:

Go, Hiyama, go!

Ben Long – Standing Alone
Paweł Gzyl:

Kiepska okładka, ale muzyka przednia.

King Ayisoba – 1000 Can Die
Łukasz Komła:

Król na pokładzie Glitterbeatu! 

Rema Hasumi

Nowojorska Ruweh Records opublikowała drugi solowy album japońskiej pianistki, improwizatorki i wokalistki Rema Hasumi.

W ubiegłym roku pisałem o jej debiutanckim krążku, pt. „Utazata” (2015), jednocześnie otwierającym działalność wspomnianej Ruweh Records. Na tym wydawnictwie Hasumi dokonał własnej interpretacji utworów z gatunku gagaku, będących klasycznym przykładem muzyki dworskiej. Wówczas artystce towarzyszyli Todd Neufeld, Thomas Morgan, Billy Mintz, Ben Gerstein i Sergio Krakowski.

Najnowsza płyta „Billows of Blue” (styczeń 2017) została nagrana w zupełnie innym składzie, oprócz liderki grającej na fortepianie i śpiewającej, pojawili się: kontrabasista Masa Kamaguchi oraz perkusista Randy Peterson. Tym razem muzyka Hasumi zakotwiczyła się bliżej jazzowego idiomu wyrastającego z inspiracji twórczością Annette Peacock, Cecil Taylor, Masabumi Kikuchi, Alice Coltrane, Jen Shyu czy Geri Allen. Od siebie dorzuciłbym jeszcze jedno skojarzenie na poziomie wokalnym, mianowicie postać Matany Roberts. „Billows of Blue” przyciąga również uwagę wyjątkowym brzmieniem sekcji rytmicznej – naturalnym, bez postprodukcyjnego efekciarstwa. Sugestywny dialog między Kamaguchim a Petersonem, zanurzony w intymnej aurze fortepianowo-wokalnych improwizacji Japonki, znakomicie sprawdza się na całym longplayu.

 

Strona Ruweh Records »Profil na Facebooku »

Rekrutujemy! Dołącz do redakcji Nowamuzyka.pl

Chcesz pisać o muzyce? Napisz do nas! Rozpoczęliśmy rekrutację do naszego zespołu. Po prostu wyślij maila z przykładowym tekstem. Dowiedz się więcej tutaj »



Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze