KTLH – Azathoth
Jarek Szczęsny:

Egzorcyści będą mieć pełne ręce roboty.

Koenraad Ecker & Frederik Meulyzer – Carbon
Paweł Gzyl:

Wizyta na Spitsbergenie.

Planetary Assault Systems – Live At Cocoon Ibiza
Paweł Gzyl:

Techno z saksofonem? Czemu nie!

Olo Walicki & Jacek Prościński – Llovage
Jarek Szczęsny:

Uciekająca sekcja rytmiczna.

Abul Mogard – Kimberlin
Maciej Kaczmarski:

Elegia na odejście.

Tobias Preisig – Diver
Łukasz Komła:

Skoncentrowana powódź.

Lee Gamble – Exhaust (Flush Real Pharynx Part 2)
Paweł Gzyl:

Powrót do korzeni.

Various Artists – Pop Ambient 2020
Paweł Gzyl:

Ambient jak skała.

FKA Twigs – Magdalene
Jarek Szczęsny:

Jedno płuco.

Sarin – Moral Cleansing
Paweł Gzyl:

EBM wyszlifowany na najwyższy połysk.

Mary Komasa – Disarm
Przemysław Solski:

Rozbrójmy się.

Black Sea Dahu – No Fire in the Sand
Łukasz Komła:

Tonąc w lekkości.

DJ Shadow – Our Pathetic Age
Jarek Szczęsny:

Ilość nie przekłada się na jakość.

Shanti Celeste – Tangerine
Paweł Gzyl:

Na poprawę nastroju.



William Ryan Fritch

William Ryan Fritch napisał ścieżkę dźwiękową do niezwykłego filmu dokumentalnego, przybliżającego tradycję polowań w Mongolii przy pomocy orłów!     

Zawsze się zastanawiam nad tym, czy kalifornijski multiinstrumentalista ma czas na sen? Tempo jego pracy jest co najmniej imponujące, gdyż w ciągu roku wydaje kilka płyt – i nie są to nudne, przearanżowane czy też posiadające syndrom zjadania własnego ogona nagrania. Fritch robi swoje, nie zważając na panujące trendy, nieustannie szuka nowych rozwiązań, inspiracji oraz tematów.

Podejrzewam, że Amerykanin nie mógł sobie zafundować lepszego leitmotiv’u jak obraz „Eagle Hunters In A New World” opowiadający o niewielkich społecznościach kazachskich i kirgiskich Birkitshi zamieszkujących równinne stepy Mongolii, którzy polują zgodnie z starożytną tradycją, czyli z udziałem orłów (w innych krajach wykorzystuje się także sokoły, jastrzębie). Głównym założeniem twórców filmu (powstawał prawie trzy lata) było uwiecznienie tego niezwykłego rytuału polowań w obliczu postępującej modernizacji Mongolii.

Na przepięknie opublikowanym przez Lost Tribe Sound longplayu „Birkitshi – Eagle Hunters In A New World” (jest też ekskluzywna wersja na CD) Fritch zaprezentował prawie pięćdziesiąt minut eterycznego, hauntologicznego i uduchowionego folku. Już po kilku pierwszych taktach słychać, kto jest autorem tej organicznej muzyki, będącej znakomitym łącznikiem między zanikającą tradycją (są elementy mongolskiej kultury, choćby instrumenty) a współczesnością (drobiazgi elektroniczne, nowoczesna produkcja, ale oparta na patentach sprzed wielu lat). Wielowymiarowość i zarazem przywiązanie do tradycji Fritcha zawsze przeradza się w coś wartościowego.

Poniżej William Ryan Fritch opowiada o różnych ciekawych rzeczach odnośnie muzyki do filmu i swojego studia nagraniowego:

 

Oficjalna strona artysty »Profil na Facebooku »Strona Lost Tribe Sound »Profil na Facebooku »

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.