Bottle Tree – Bottle Tree
Łukasz Komła:

Na chicagowskiej scenie wyrosło butelkowe drzewo!

Seabuckthorn – Turns
Łukasz Komła:

Gitara zapędziła elektronikę do drewnianej chaty.

Tobias. – Eyes In The Center
Paweł Gzyl:

Samoodtwarzająca się elektronika.

Gas – Narkopop
Paweł Gzyl:

Jeden z najbardziej oczekiwanych powrotów w historii nowej elektroniki.

P.E.A.R.L. – Temptation Through Impatience
Paweł Gzyl:

Sztuka umierania w rytmie techno.

Blaine Todd – Golden Apples of the West
Łukasz Komła:

Czy jedne z najpiękniejszych piosenek tego roku napisał Blaine Todd?

Ulver – The Assassination of Julius Caesar
Adam Mańkowski:

Wilki z północy wciąż kondensują muzyczne stylistyki.

Air Texture Vol. V – Compiled By Spacetime Continuum & Juju & Jordash
Paweł Gzyl:

Ambient to nie zawsze znaczy to samo.

Miwon – Jigsawtooth
Paweł Gzyl:

Wbrew modzie.

Gary Holldman – My Trips EP
Paweł Gzyl:

Tym razem swoje producenckie talenty objawia nam sam szef poznańskiej wytwórni.

Dark Sky – Othona
Paweł Gzyl:

Koniec z komercyjnymi ambicjami.

Go Hiyama – I Am Goodbye
Maciej Kaczmarski:

Go, Hiyama, go!

Ben Long – Standing Alone
Paweł Gzyl:

Kiepska okładka, ale muzyka przednia.

King Ayisoba – 1000 Can Die
Łukasz Komła:

Król na pokładzie Glitterbeatu! 

Ezekiel Honig

Za kilka dni premiera nowego albumu Ezekiela Honiga. Fani ambientu, field recordingu, downtempo i minimal techno powinni zaopatrzyć się w ten materiał.

Amerykański artysta dźwiękowy działający od wielu lat na obrzeżach robi nadal swoje, czyli nie stara się tworzyć dla mas, lecz dba o poziom szczęścia indywidualnego odbiorcy. Warto wspomnieć, że Honig oprócz muzyki zajmuje się również malowaniem i pisaniem książek. W 2014 roku wydał swoją pierwszą książkę, pt. „Bumping Into a Chair While Humming: Sounds of the Everyday, Listening, and the Potential of the Personal”. Niestety, nie czytałem jej, choć z opisu wydaje się być bardzo ciekawą pozycją.

Ezekiela interesują rozmaite eksploracje dźwiękowe, począwszy od wykorzystania przedmiotów codziennego użytku i ich interakcji z daną przestrzenią oraz brzmieniem żywych instrumentów, a kończąc na syntetycznej elektronice (ambient, minimal techno, dowtempo itd.).

Na tegoroczny krążek Honiga – „A Passage of Concrete” (17.03.2017 | Anticipate Recordings) trzeba było sporo czekać, bo aż sześć lat minęło od poprzedniego „Folding In On Itself” (Type, 2011). Nowe nagrania wyróżniają się intymnością, ciepłem oraz niebanalną melancholią, a z drugiej strony za tym wszystkim czai się rzeczywistość z krwi i kości – pod postacią nagrań terenowych zarejestrowanych w Los Angeles i Nowym Jorku. Niektóre fragmenty z „A Passage of Concrete” zestawiłbym z ubiegłorocznym longplayem Iana Williama Craiga – „Centres”. Oba wydawnictwa łączy bardzo podobne użycie taśm, wszelakich opóźnień – generalnie elektroniki. W efekcie „A Passage of Concrete” zachwyca spokojem, spójnością, odrealnieniem i klarownością przekazu głębokich emocji.

 

Oficjalna strona artysty »Profil na Facebooku »Strona Anticipate Recordings »

Rekrutujemy! Dołącz do redakcji Nowamuzyka.pl

Chcesz pisać o muzyce? Napisz do nas! Rozpoczęliśmy rekrutację do naszego zespołu. Po prostu wyślij maila z przykładowym tekstem. Dowiedz się więcej tutaj »



Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze