Lakker – Epoca
Paweł Gzyl:

Zwierciadło naszych czasów.

Abul Mogard – And We Are Passing Through Silently
Maciej Kaczmarski:

Zjawiska duszy.

Recent Arts – Skin
Paweł Gzyl:

Ambient, minimal, industrial i… piosenki.

Spopielony – Legendy
Jarek Szczęsny:

Duchologia, analogowy anturaż i zakurzony ambient.

Klangwart – Bogotá
Łukasz Komła:

Niemiecka elektronika spotyka kolumbijskie szaleństwo.  

Locked Groove – Sunset Service
Paweł Gzyl:

Hołd dla belgijskiej muzyki klubowej sprzed ćwierć wieku.

Gesaffelstein – Hyperion
Maciej Kaczmarski:

W czarnej dupie.

Hugh Marsh – Violinvocations
Jarek Szczęsny:

Dowód na istnienie skrzypiec.

Pfirter – The Empty Space
Paweł Gzyl:

Spóźniony, ale udany debiut.

Ossia – Devil’s Dance
Maciej Kaczmarski:

Sam w mroku.

MDD – Reverse The Contrast
Paweł Gzyl:

Ekstremalna wizja techno.

King Midas Sound – Solitude
Bartek Woynicz:

„Zbadajmy przestrzeń terroru pustki”

Setaoc Mass – 53 Degrees North Part 1 & 2
Paweł Gzyl:

Na maksa.

Various Artists – The Warmest Hum
Ania Pietrzak:

Potrzebne odcięcie.



30drop – The Times Of Cruel Miracles

„Solaris” w wersji techno.

Odbywający się od kilkunastu lat w Barcelonie festiwal nowej elektroniki pod nazwą Sonar wywarł ogromny wpływ na rozwój lokalnej sceny muzycznej. Już w minionej dekadzie swoje talenty objawiło wielu młodych producentów z Hiszpanii i Portugalii. Wyjątkowo aktywni okazali się twórcy nowoczesnego techno – a jednym z nich jest artysta ukrywający się pod enigmatycznym pseudonimem 30drop.

Choć był aktywny w klubowym kręgu już od końca lat 90. – to zaczynał jako didżej. Swe pierwsze utwory firmowane aktualnym szyldem zaprezentował dopiero trzy lata temu, włączając się w nową falę europejskiego techno. Publikował głównie nakładem własnej tłoczni, choć debiutancki album wydała mu w 2015 roku na kasecie amerykańska firma Detroit Underground, prowadzona przez starszego kolegę po fachu – Kero.

Dziś trafia do nas druga płyta barcelońskiego producenta – tym razem w wersji winylowej. Wypełnia ją dwanaście premierowych nagrań, które pod względem brzmienia i tematyki układają się w spójną całość. To przede wszystkim minimalowe techno ze szkoły Roberta Hooda i Jeffa Millsa z początku lat 90., skoncentrowane na laboratoryjnych loopach i perkusyjnych efektach, owocujących hipnotyczną transowością („Captured Rotation” czy „Standard Model”).

Od czasu do czasu 30drop pozwala sobie na dyskretne modyfikacje tej formuły. „NGC1277” i „Future Teller” eksplodują sonicznymi akordami rodem z „Punishera” Underground Resistance, a uzupełniają je acidowe efekty i metaliczne bębny. Kiedy indziej znów rytmika poszczególnych nagrań nabiera większego ciężaru, lokując się raz w pobliżu twardego hard techno („Approaching Lights”), a kiedy indziej – masywnego dub techno („The Mirror”).

Inspiracją do stworzenia materiału na „The Times Of Cruel Miracles” była dla hiszpańskiego producenta lektura „Solaris” Stanisława Lema. I to właśnie refleksja nad konsekwencjami potencjalnego spotkania dwóch odmiennych cywilizacji sprawiła, że otrzymaliśmy ten concept-album. W efekcie zestaw ten w naturalny sposób kojarzy się z pierwszym tego rodzaju wydawnictwem w historii techno – „Discovers The Rings Of Saturn” tria X-102 sprzed 25 lat. Nic w tym złego oczywiście – wszak to jak najlepszy wzór do naśladowania.

30drop 2017

www.30drop.com/artist/30drop

www.facebook.com/30drop

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.