Various Artists – 10 Years of Monkeytown
Paweł Gzyl:

Spojrzenie wstecz.

EABS – Slavic Spirits
Jarek Szczęsny:

Jazz w bardo.

Bartosz Kruczyński – Baltic Beat II
Jarek Szczęsny:

Nie chciałbym przesłodzić.

Resina – Traces (Remixes)
Mateusz Piżyński:

Najnowsze wydawnictwo naszej rodzimej, bardzo utalentowanej, artystki, Karoliny Rec (aka Resina) to zestaw 5 utworów, gdzie cztery to genialne reinterpretacje, za którymi stoją Abul Mogard, Lotic, Ben Frost i William Criag.

Różni artyści – Portrety
Jarek Szczęsny:

Sami perkusiści.

Tracey – Biostar
Paweł Gzyl:

Pastelowe electro wyjęte z klubowego kontekstu.

Laurence Pike – Holy Spring
Jarek Szczęsny:

Łyżeczką, a nie chochlą.

Altstadt Echo – This Work Contains Lead
Paweł Gzyl:

Rozdarcie między światem ducha i materii.

Luis Vicente & Vasco Trilla – A Brighter Side of Darkness
Łukasz Komła:

Rogate flow sięgające głębin.

Matias Aguyao – Support Alien Invasion
Paweł Gzyl:

Najbardziej wymagający album chilijskiego producenta.

Coil – Live Five
Maciej Kaczmarski:

Niewyrażalna intymność.

Vin Sol – Planet Trash
Paweł Gzyl:

Od house’u do ambientu.

Flying Lotus – Flamagra
Bartek Woynicz:

Fire Walk with Me.

Mazut – Promień
Jarek Szczęsny:

Nadmiar bywa szkodliwy.



Mondkopf – They Fall But You Don’t

W hołdzie dla…

Paul Régimbeau wraca z piątym albumem, który podobnie jak wydany prawie trzy lata temu Hadès (recenzja tutaj) został wydany przez znakomite wydawnictwo In Paradisum.

Za powstaniem tego albumu stroi przede wszystkim wielki żal i złość, jakich doświadczyło społeczeństwo Francji po zamachach 13 listopada 2015 roku. Francuski producent, będący jeszcze pod wpływem mrocznego i nieprzeniknionego dzieła o świecie umarłych, postanowił kontynuować tę podróż na nowym wolumenie.

„Vivere, Parte I” to powolnie napływające do nas dźwięki, które próbują przebić się przez grubą konstrukcję. Skala dźwięku staje się coraz głośniejsza, a do ośrodka słuchu dochodzą rozpoznawcze akcenty ręki Mondkopfa. Duża ilość przesteru zasila warczące syntezatory oraz łączy się wahadłowym, ledwo słyszalnym rytmem. Podniosłe chóry ponownie witają nass w niebezpiecznej krainie i zapowiadają wymagającą przeprawę.

„Vivere, Parte II” rozpoczyna się od wibrujących podźwięków oraz wietrznych padów. Siarczyste powietrze niesie za sobą ostre hi-haty oraz monstrualne chmury modulatorów. Sprzężenia dolnych i górnych rejestrów zapowiadają burzę z licznymi wyładowaniami przy akompaniamencie onirycznych klawiszy. „Vivere, Parte III” to popisowy koncert Bacha na jego kolosalnych organach gdzieś na środku białej pustyni. Bezwzględny świst powietrza unosi ciężkie akordy mistrza, a wirujące dookoła obłoki zdają się mieć ludzką twarz. Nagłe pęknięcie lodu tworzy głęboką wyrwę, do której zasysana jest cala przestrzeń. Urwanie.

„Vivere, Parte IV” to przejmujący zapis opadania w ciemnym tunelu przy akompaniamencie nostalgicznego chóru. Dusze zamordowanych oddzielają się od ciała i na rozwibrowanej fali masywnego synthu udają się w nieznane nam miejsce. Podniosłość utworu przynosi obrazy mszy za ofiary, która odbyła się w katedrze Notre-Dame. Muzyka francuskiego producenta łączy świat żywych ze światem umarłych, stając się naturalnym pomostem myśli i zrozumienia. Zawieszone na wieżach dzwony, zatrzymały najwyższą skalę swoich możliwości, dzięki czemu przedłużyły trwanie tego spektakularnego pasma na całą „Część IV”. W ten sposób wprowadzono nas do przedostatniego utworu.

„Vivere, Parte V” wita nas acidowymi syntezatorami oraz dostojnymi akcentami modulatorów. Niebiański chór niesie ciepłe powietrze oraz przynosi pierwsze promienie Słońca. Wcześniejsze obłoki oraz ledwie zarysowujące się na nich twarze nabrały charakterystycznych rys oraz uśmiechu. Wyrwawszy się w ciemnej szczeliny wystrzeliły w górę, zwiastując ostatni numer albumu.

„Vivere, Finale” zaczyna się od dziecięcego wokalu oraz narastającego głównego motywu tego utworu. Te, przyjemnie wibrujące i majestatyczne akordy syntezatorów unoszą ludzkie obłoki w górę, aby w finałowym momencie doprowadzić je przed oblicze Pana i wpisać w pamięć żyjących. To hołd złożony niewinnym ludziom oraz próba poetyckiego opisu nieśmiertelności na pomocą muzyki.

In Paradisum | 27.02.2017

In Paradisum Bandcamp

Mondkopf Facebook

In Paadisum Facebook

 

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.