Juan Atkins & Moritz von Oswald present Borderland – Angles
Krystian Zakrzewski:

Pokątne rozmowy mistrzów.

Jonas Kopp – Cosmic Control Center EP
Krystian Zakrzewski:

Jonas dalej na orbicie.

SassyBlack – New Black Swing
Jarek Szczęsny:

Połowa THEESatisfaction solo.

Karen Gwyer – Rembo
Ania Pietrzak:

Okazuje się, że twarde i szybkie techno może być ciepłe.

Marc Romboy & Dortmunder Philharmoniker – Reconstructing Debussy
Paulina Miedzińska:

Gdzie ten Debussy?

Civvie – Inheritance
Jarek Szczęsny:

Wolność i improwizacja.

Urbanski – Selected Works
Ania Pietrzak:

Muzyczny lek dla wrażliwców, chroniący ich dłonie przed zranieniem.

Andromeda Mega Express Orchestra – Vula
Jarek Szczęsny:

18-osobowa kamanda wywodząca się z Berlina.

Katharina Klement – peripheries
Łukasz Komła:

Austriacka eksperymentatorka wybrała się do Belgradu, żeby odpowiedzieć sobie na kilka pytań związanych z fonosferą tego miejsca.

Yair Elazar Glotman & Mats Erlandsson ‎– Negative Chambers
Mateusz Piżyński:

Harmonia zdefiniowana przez abstrakcyjny i bliżej niezlokalizowany folk.

Pan Daijing – Lack
Paweł Gzyl:

Jeden z najbardziej oczekiwanych debiutów roku.

Kelly Lee Owens – Kelly Lee Owens
Jarek Szczęsny:

Wszystkie grzechy debiutu.

Sharif Sehnaoui / Adam Gołębiewski – Meet The Dragon
Łukasz Komła:

Skrzyżowanie kultur w awangardzie.

Post Scriptum – Until You Drop EP
Paweł Gzyl:

Nasz rodak w barwach Sonic Groove.

Air Texture Vol. V – Compiled By Spacetime Continuum & Juju & Jordash

Ambient to nie zawsze znaczy to samo.

To już piąta część stylowej kompilacji, publikowanej od 2011 roku, a nawiązującej do klasyków gatunku w stylu „Pop Ambient”, „Ambient Dub” czy „Excursions In Ambient”. Do tej pory swoją selekcję ilustracyjnej muzyki prezentowali w jej ramach tak różni twórcy, jak Bvdub, DJ Olive, Loscil, Deadbeat, Andrew Thomas, Steven Hauschild, BNJMN i Rafael Anton Irrisari. Tym razem padło na kolektyw The Mullholand Free Clinic, w skład którego wchodzą dwaj weterani – Jonah Sharp i David Moufang – oraz ich młodsi koledzy z duetu Juju & Jordash. Jak wypada ich wizja ambientu?

Spacetime Continuum stawia początkowo na klasyczną wersję gatunku z początku lat 90., która łączyła dokonania Briana Eno i Jona Hassela z łagodniejszymi odmianami techno i house’u. Nic więc dziwnego, że dostajemy tu sporo łagodnego downtempo o połamanym metrum („Flux” Spacetime Continuum czy „Gli Ragazzi” Movie D), ale też bajkowego IDM-u („Darknslow” Kit’N’Claws czy „Petite Mort” Velocette), jak i onirycznych brzmień rodem z Detroit („Synchronicity” Patrice’a Scotta czy „Purpose Awaking” Aybee).

Jonah Sharp jest oczywiście świadom dalszej ewolucji gatunku. Stąd w jego selekcji nie brakuje również jego nowszych wariacji – przede wszystkim neoklasyki („Fukui Morning” Claude’a Younga czy „A Dialogue With Gravity” Tragic Selectora). Mniejsze wrażenie robią próby pokazania piosenkowej wersji ambientu („Lelek” Sunshine Jonesa) i syntezatorowe modulacje w stylu muzyki współczesnej („Tongue Piece” Rrose). Całe szczęście nie brak tu również klasycznego pojmowania tej estetyki o oldskulowym sznycie („Vortex” Freda P czy „Revel” I:Cube).

Zupełnie inaczej do ambientu podchodzi duet Juju & Jordash. W jego autorskiej muzyce zawsze słychać mocne wpływy granego na „żywo” jazzu – nie inaczej jest również w utworach wybranych przezeń na „Air Texture”. To przede wszystkim echa elektronicznego fusion z połowy lat 70., które rozbrzmiewają w ciepłych i organicznych utworach „Doobieatics” Magic Mountain High, „The Seven Armed Drummer” Autre czy „Want We” Maxa D. Łączą się z tym pomysóowe wycieczki w stronę psychodelii – jak w „Smeared Textures” wspomnianego Magic Mountain High.

W finale muzyka nabiera jednak niezwykłej wręcz łagodności, tchnąc przyjemnym powiewem znad Balearów. To dwa nagrania – kojąca „Valentina” Donato Dozzy’ego (kto by się spodziewał!) i delikatny „The Amber Room” Gigi Masina (z piękną partią piano). Zanim to nastąpi mamy do czynienia z wpisaniem ambientu w formułę zrytmizowanego minimalu – jak w „9.14” Planet Love, „Disoriented” MaSpaventi i „Twenty Bars” Juju & Jordash.

Efekty tej selekcji są imponujące: piąta część „Air Texture” wydaje się być najlepszą z całego zestawu. Jej twórcom udało się bowiem połączyć najlepsze odmiany ambientu, jakie powstały w ciągu długiej historii nurtu, z pominięciem tych nazbyt pretensjonalnych i banalnych momentów. Dzięki temu ponad dwie godziny muzyki z dwóch kompaktowych krążków nie tylko nie nudzi, ale zachwyca urodą wyciszonych dźwięków i dyskretnych rytmów, tworząc nadzwyczaj udaną wizytówkę gatunku dla współczesnych jego odbiorców.

Air Texture 2017

www.stores.airtexture.com

www.facebook.com/airtexture

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze