Jean-Michel Blais & CFCF – Cascades
Bartosz Latko:

Jeśli szukasz albumu który ukoi nerwy i pozytywnie nastroi – to właśnie go znalazłeś.

Si Begg – Blueprints
Paweł Gzyl:

Elektronika z czasu maszyn parowych.

Broken English Club – The English Beach
Paweł Gzyl:

Piękno industrialnego rozpadu.

Wandl – It’s All Good Tho
Ania Pietrzak:

Przesłodzone ballady o lekkim zabarwieniu elektronicznym (tylko dla fanów tego typu zjawisk).

Boston 168 – 90s Space EP
Krystian Zakrzewski:

Prom kosmiczny zwany muzyką.

Wojciech Golczewski – The Signal
Jarek Szczęsny:

Trasa Poznań – Galaktyka.

Lubish – Clouds
Paweł Gzyl:

Idzie nowe – ze Wschodu.

Vatican Shadow – Rubbish of The Floodwaters
Ania Pietrzak:

Vatican Shadow polemizuje z Cyceronem. W bardzo surowy sposób.

Pemë – Wooded Ghost
Krystian Zakrzewski:

Dub techno prosto z lasu.

Sascha Funke – Lotos Land
Paweł Gzyl:

Odurzeni zapachem. Odurzeni muzyką.

Jeffrey Roden – Threads of a Prayer Volume 2
Łukasz Komła:

Już jest druga część wydawnictwa amerykańskiego kompozytora.

Chryste Panie – Chryste Panie
Łukasz Komła:

Nowy kwartet, pierwsza płyta, spore zaskoczenie, trzeba to mieć!

Nick Höppner – Work
Paweł Gzyl:

Coś dla dorosłych raverów po czterdziestce.

Lady Starlight – Untitled EP
Paweł Gzyl:

Kumpela Lady Gagi gra techno.

Oiseaux-Tempête

Zespół Oiseaux-Tempête nagrał wspólny materiał m.in. z libańskimi muzykami.

Kiedyś duet, a od jakiegoś czasu to amerykańsko-brytyjsko-francuski kwartet, w składzie którego znaleźli się: Frédéric D. Oberland (gitary, instrumenty klawiszowe, dukar, saksofon, głos, elektronika), Stéphane Pigneul (bas, elektronika, głos, fortepian, field recording), Ben McConnell (perkusja), Gareth Davis (klarnet).

W 2016 roku Oiseaux-Tempête wydali zbiór wcześniej niepublikowanych utworów na „Unworks & Rarities (2012-2015)”. Najnowszych ich krążek „Al-‚An !” (14.04.2017 | Sub Rosa) powstał z udziałem Mondkopfa (Paula Régimbea) i G.W. Soka (były wokalista The Ex) oraz bejruckich przedstawicieli tamtejszego niezalu, czyli m.in. Charbel Habera, Sharifa Sehnaoui i Tamera Abu Ghazaleha.

Po pierwsze, „Al-‚An !” wydaje się być najlepszym jak dotąd longplayem Oiseaux-Tempête. Po drugie, libańscy goście bardzo dużo wnieśli od siebie – wzrósł poziom mistycyzmu, a europejski post-rock (od dawna bywa wypełniany pustym dźwiękiem) nabrał bliskowschodniej głębi, tym samym odcinając członków Oiseaux-Tempête od banalnego kucia w skamieniałych formach. Więcej na „Al-‚An !” eksperymentalnego grania niż bezsensownego budowania napięcia szarpiąc struny gitar. Mozaiki dodają także monologi w języku arabskim.

Zakładam, że nie tylko fani Swans nabędą ich krążek, choć OT nie rozkręcają tak często wzmacniaczy gitarowych do czerwoności, jak czynią to Amerykanie, wręcz przeciwnie – są momenty, w których kierują się w rejony ambientu w „Ya Layl, Ya 3aynaki (Ô nuit, ô tes yeux)” czy syntezatorowych fal z krautrockową motoryką sekcji rytmicznej w „Carnaval”. No, ale intro/outro siedemnastominutowego „Through the Speech of Stars” z pewnością ucieszy wszystkich Swansologów. Wiem, że będę wracał do „Al-‚An !”, bo to muzyka do wielokrotnego odsłuchiwania.

Oficjalna strona zespołu »Profil na Facebooku »Strona Sub Rosa »Profil na Facebooku »


Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze