Lakker – Epoca
Paweł Gzyl:

Zwierciadło naszych czasów.

Abul Mogard – And We Are Passing Through Silently
Maciej Kaczmarski:

Zjawiska duszy.

Recent Arts – Skin
Paweł Gzyl:

Ambient, minimal, industrial i… piosenki.

Spopielony – Legendy
Jarek Szczęsny:

Duchologia, analogowy anturaż i zakurzony ambient.

Klangwart – Bogotá
Łukasz Komła:

Niemiecka elektronika spotyka kolumbijskie szaleństwo.  

Locked Groove – Sunset Service
Paweł Gzyl:

Hołd dla belgijskiej muzyki klubowej sprzed ćwierć wieku.

Gesaffelstein – Hyperion
Maciej Kaczmarski:

W czarnej dupie.

Hugh Marsh – Violinvocations
Jarek Szczęsny:

Dowód na istnienie skrzypiec.

Pfirter – The Empty Space
Paweł Gzyl:

Spóźniony, ale udany debiut.

Ossia – Devil’s Dance
Maciej Kaczmarski:

Sam w mroku.

MDD – Reverse The Contrast
Paweł Gzyl:

Ekstremalna wizja techno.

King Midas Sound – Solitude
Bartek Woynicz:

„Zbadajmy przestrzeń terroru pustki”

Setaoc Mass – 53 Degrees North Part 1 & 2
Paweł Gzyl:

Na maksa.

Various Artists – The Warmest Hum
Ania Pietrzak:

Potrzebne odcięcie.



Oiseaux-Tempête

Zespół Oiseaux-Tempête nagrał wspólny materiał m.in. z libańskimi muzykami.

Kiedyś duet, a od jakiegoś czasu to amerykańsko-brytyjsko-francuski kwartet, w składzie którego znaleźli się: Frédéric D. Oberland (gitary, instrumenty klawiszowe, dukar, saksofon, głos, elektronika), Stéphane Pigneul (bas, elektronika, głos, fortepian, field recording), Ben McConnell (perkusja), Gareth Davis (klarnet).

W 2016 roku Oiseaux-Tempête wydali zbiór wcześniej niepublikowanych utworów na „Unworks & Rarities (2012-2015)”. Najnowszych ich krążek „Al-‚An !” (14.04.2017 | Sub Rosa) powstał z udziałem Mondkopfa (Paula Régimbea) i G.W. Soka (były wokalista The Ex) oraz bejruckich przedstawicieli tamtejszego niezalu, czyli m.in. Charbel Habera, Sharifa Sehnaoui i Tamera Abu Ghazaleha.

Po pierwsze, „Al-‚An !” wydaje się być najlepszym jak dotąd longplayem Oiseaux-Tempête. Po drugie, libańscy goście bardzo dużo wnieśli od siebie – wzrósł poziom mistycyzmu, a europejski post-rock (od dawna bywa wypełniany pustym dźwiękiem) nabrał bliskowschodniej głębi, tym samym odcinając członków Oiseaux-Tempête od banalnego kucia w skamieniałych formach. Więcej na „Al-‚An !” eksperymentalnego grania niż bezsensownego budowania napięcia szarpiąc struny gitar. Mozaiki dodają także monologi w języku arabskim.

Zakładam, że nie tylko fani Swans nabędą ich krążek, choć OT nie rozkręcają tak często wzmacniaczy gitarowych do czerwoności, jak czynią to Amerykanie, wręcz przeciwnie – są momenty, w których kierują się w rejony ambientu w „Ya Layl, Ya 3aynaki (Ô nuit, ô tes yeux)” czy syntezatorowych fal z krautrockową motoryką sekcji rytmicznej w „Carnaval”. No, ale intro/outro siedemnastominutowego „Through the Speech of Stars” z pewnością ucieszy wszystkich Swansologów. Wiem, że będę wracał do „Al-‚An !”, bo to muzyka do wielokrotnego odsłuchiwania.

Oficjalna strona zespołu »Profil na Facebooku »Strona Sub Rosa »Profil na Facebooku »

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.