Coil – The Gay Man’s Guide To Safer Sex +2 OST
Ania Pietrzak:

Absolutne kuriozum!

Siavash Amini – Serus
Jarek Szczęsny:

Pływanie w stanie półsnu.

Foghorn – Thanatos
Jarek Szczęsny:

Album wysokooktanowy.

Subjected – Pictures From The Aftermath
Paweł Gzyl:

Ambientowa afirmacja życia i miłości.

Billy Woods And Kenny Segal – Hiding Places
Jarek Szczęsny:

Ciężki i ponury.

Ellen Arkbro – Chords
Paweł Gzyl:

Filozofia czystego akordu.

BNNT is Patrick Higgins – Multiversion #1
Jarek Szczęsny:

Część pierwsza.

Opla – Obertasy
Jarek Szczęsny:

Modernizacja polskiej wsi.

Zguba – Potwarz
Jarek Szczęsny:

Zagadkowa umysłowość.

Erith – Speed of Light
Przemysław Solski:

Niebanalny styl, kosmiczna muzyka, swoboda na scenie, tak w kilku słowach można określić nowe zjawisko na polskim rynku.

Øyvind Torvund – The Exotica Album
Łukasz Komła:

W egzotycznym zwierciadle.

Sciahri – Double-Edged
Paweł Gzyl:

Plemienny minimal.

Various Artists – ePM Selected Vol. 7
Paweł Gzyl:

Dziesięć house’owych sztosów.

Dren – Time And Form
Paweł Gzyl:

Black metal przekuty na nowoczesną elektronikę.



Kasai Allstars – Around Félicité

Congotronica vs Arvo Pärt vs orkiestra symfoniczna vs remiksy.  

Kto by się spodziewał, że dojdzie do mariażu gorących, temperamentnych rytmów Kasai Allstars z europejskim chłodem Arvo Pärt. Ale zacznijmy od początku.

Kongijska formacja z Kinszasy debiutuje płytą „Around Félicité” w roli twórców muzyki filmowej. Ich nagrania dopełniły obraz „Félicité” francusko-senegalskiego reżysera Alaina Gomisa. Film miał swoją premierę na początku tego roku. Oczywiście liczę na pokazy w Polsce, a największe nadzieje pokładam w organizatorach festiwalu AfryKamera (swoją drogą niedługo startuje kolejna odsłona tej zacnej imprezy).

Główną bohaterką „Félicité” jest wokalistka, mieszkanka Kinszasy, zmagająca się z przeciwnościami kongijskiej rzeczywistości. Jej syna ulega poważnemu wypadkowi na motocyklu, a ona stara się uzbierać środki na leczenie, gdyż w innym razie jej dziecko straci nogę. To jest tylko szkic fabuły Gomisa. Po więcej informacji odsyłam was na stronę Filmwebu, gdzie przeczytacie recenzję „Félicité”.

Tak jak trzy lata temu, bo tyle minęło od ukazania się kapitalnego, dwupłytowego wydawnictwa Afrykańczyków – „Beware the Fetish” (recenzja), podobnie i teraz dostajemy od nich podwójny longplay „Around Félicité”. Pierwsza część zawiera wspomniany soundtrack, a na drugim krążku znalazło się dziesięć remiksów w wykonaniu takich artystów jak RAMZi, High Wolf, Daedelus, Africaine 808, Clap! Clap!, Loopido, Ekiti Sound System, Mo4n4 i Esa.

Ale pewnie zachodzicie w głowę, co robi wśród takiego towarzystwa estoński kompozytor Arvo Pärt? Jeszcze nie wymieniłem muzyków z Orkiestry Symfonicznej Kinszasy, którzy wzięli udział w przygotowaniu „Around Félicité”. Ci z kolei wykonali trzy utwory Pärta: „Sieben Magnificat-Antiphonen, O Immanuel”, „My Heart’s In Highlands”, „Fratres”. Moim zdaniem najciekawsze efekty przyniósł dziesięciominutowy „Fratres” (zresztą znamy ten fragment z wielu innych ścieżek filmowych). Z drugiej strony trudno jest porównać „Around Félicité” z „Beware the Fetish”. Praca z obrazem wymusiła na Kongijczykach zupełnie inne myślenie, nie nastawione na przeprowadzenie kolejnej dźwiękowej rewolucji, a raczej dopisanie własnej części do z góry ustalonego scenariusza. Wydaje się, że ta droga nie do końca im służy. Oni zdecydowanie lepiej się czują kiedy są pozbawieni jakichkolwiek ograniczeń czy wchodzenia w zaplanowane działania (czyt. scenariusz).

Nowym nagraniom Kasai Allstars nie brak energii, transu, polirytmicznej maestrii, przesterowanego likembe, brzmień ksylofonów, bębnów czy gitar, to mimo wszystko wkradł się pewien rodzaj powściągliwości. Niestety, kiedy daje się słuchaczom tak genialny materiał jak „Beware the Fetish”, to oczekiwania przybierają odpowiedni rozmiar. Spokojnie, ale na „Around Félicité” są przynajmniej cztery kompozycje, które wciągają bez reszty, a są nimi: „In Praise Of Homeboys”, „Tshitua Fuila Mbuloba”, „Mabela” (dwanaście minut Congotroniki w najlepszym wydaniu!) i „Quick As White”.

Dużo dobrego też dzieje się na krążku z remiksami. Na potrzeby tej części napisano pięć oddzielnych nagrań: „Félicité One, Two, Three”, „Salute To Kalombo” oraz „Drowning Goat”. Pozostałe to już luźne interpretacje „Quick As White”, „In Praise Of Homeboys” czy „Tshitua Fuila Mbuloba”. Kasai Allstars są mistrzami w dekonstruowaniu rytmu, co też przekłada się na zrytmizowaną elektronikę, jakiej pod dostatkiem na „Félicité Remixes”.

„Around Félicité” to bez dwóch zdań pozycja obowiązkowa dla wszystkich miłośników afrykańskich brzmień, poszukiwaczy nowych rozwiązań w muzyce tradycyjnej oraz odbiorców współczesnej elektroniki. Co nie zmienia faktu, że całościowo „Around Félicité” gorzej wypada przy „Beware the Fetish”, choć to i tak poziom nieosiągalny dla wielu artystów zarówno afrykańskich, jak i tych z innych części świata udających konstruowanie plemiennych zawiesin rytmicznych.

28.04.2017 | Crammed Discs

 

Strona Facebook Kasai Allstars »Strona Crammed Discs »Profil na Facebooku »

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.