Gas – Rausch
Paweł Gzyl:

Stąd do wieczności.

Nadia Struiwigh – WHRRu
Jarek Szczęsny:

Wspomnienia z dzieciństwa.

Kink Gong – Dian Long: Soundscape China / Destruction of Chinese Pop Songs
Łukasz Komła:

Kink Gong buszował w swoim chińskim żywiole, gdzie zebrał wiele garści nagrań terenowych.

Tensal – Graphical
Paweł Gzyl:

Dwie twarze.

Konieczność – Free Jazz
Jarek Szczęsny:

Zasłużony relaks.

Wolfman – Mark My World Remix EP
Łukasz Komła:

Wariacje na temat jednego utworu zawiniętego w formę remiksów? Najnowsza EP-ka duetu Wolfman spełnia te wymogi.

Aïsha Devi – DNA Feelings
Kasia Jaroch:

Poprzez medytację i terapię dźwiękową, szwajcarska producentka wkracza do świata muzyki. Najlepszego z możliwych światów.

Dwugłos: Jan Jelinek – Zwischen
Redakcja:

Ciekawy eksperyment czy czcza gadanina? Jarek Szczęsny i Maciej Kaczmarski o nowej płycie Jana Jelinka.

Jan Jelinek - Zwischen
Skee Mask – Compro
Paweł Gzyl:

Panorama brytyjskich brzmień sprzed dwóch dekad.

Nur Jaber – If Only – A State Of Peace
Paweł Gzyl:

Mistyka z Bliskiego Wschodu.

Tourist Kid – Crude Tracer
Ania Pietrzak:

Uroki chwilowej niedoskonałości.

Ben McElroy – The Word Cricket Made Her Happy
Jarek Szczęsny:

Folk z dronami.

Wajatta – Casual High Technology
Paweł Gzyl:

House’owy stand-up

Various Artists – Pleasure Instruments
Paweł Gzyl:

Sado-maso techno.



Ulwhednar – Modern Silver

„Modern Silver” to szóste dzieło szwedzkiego duetu Ulwhednar, za którym kryje się Jonas Rönnberg (znany jako Varg) oraz Abdulla Rashim.

Przez cały odsłuch albumu, nie towarzyszy nam chłód, a wręcz lodowata struktura, tnący wiatr powodujący paraliżujące wręcz skostnienie. Mamy tu przestrzenne, ciemne drony nadbudowane klasyczną techno stopą, zagęszczoną transowym werblem.

Na „Modern Silver” dominują niskie tony, którym towarzyszą niekiedy szumiące, cykające przeszkadzajki. Wszystko ma surowy i mistyczny charakter. Przestrzeń dźwiękowa zdaje się być zarówno industrialna (przez swój mechaniczny rytm), jak i naturalna (poprzez długie, eteryczne i wietrzne podkłady).

Skandynawski rys jest mocno zakotwiczony w muzyce i stanowi on swoistą klamrę spinającą całe wydawnictwo.

Otwierający album „1000 Pills” wydaje się wyróżniać względnym spokojem. To dark-ambientowa, chropowata kompozycja, brzmieniowo niczym z labelu „Cold Meat Industry”. Wprowadza ona słuchacza w klimat totalnie spowity mgłą. Może nieco przywoływać na myśl ścieżkę dźwiękową do „The X Files”, szczególnie do tych spokojnych momentów poprzeplatanych samplami z mówionymi fragmentami.

Innym zasługującym na uwagę momentem jest zamykający album „Ports Of Narvik”. Mechaniczny, stłumiony i powtarzalny szkielet rytmiczny jest osadzony na długim, modelowanym urokliwym padzie.

Miąższ „Modern Silver” wypełniają bardziej agresywne partie perkusji. „Nettuno Marina”, będący drugim utworem na albumie, jest hipnotyczną rozgrzewką do tego co będzie się działo w samym jądrze albumu. To ponad siedmiominutowy strumień z klasycznym rytmem techno, doprawiony bardzo delikatnymi hi-hatami, podlany smolistą, dronową lawą.

Z kolei drobno posiekany, kruchy i cykający „Aitik” to bardzo nisko wykontrastowane dźwięki przypominjące twórczość Matthew Herberta. Można to nazwać wręcz mrocznym, industrialnym lo-fi.

Innym kawałkom towarzyszy już bardziej gęsta perkusja, nieregularnie ponakłuwana przeszywającym noisem.

Słuchając najnowszego materiału Ulwhednar, jesteśmy przenoszeni do ciemnej, żeby nie powiedzieć całkowicie czarnej przestrzeni, która nokautuje nasz system nerwowy, ugniata skroń i traktuje przeszywającym strumieniem dźwięków.

Northern Electronics

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze