Piernikowski – The best of moje getto
Jarek Szczęsny:

Ile w tobie jest z białasa. (Tekst zawiera przekleństwa)

Pyur – Oratorio For The Underworld
Paweł Gzyl:

Wędrówka do krainy między życiem a śmiercią.

Kim Gordon – No Home Record
Jarek Szczęsny:

Zaskoczenie? Niekoniecznie.

Boreal Massif – We All Have Impact (Even Hippies Do)
Paweł Gzyl:

Trip-hop is not dead (yet).

Electric Sewer Age – Contemplating Nothingness
Maciej Kaczmarski:

Kopia mistrza.

Emptyset – Blossoms
Paweł Gzyl:

Producenci z Bristolu wkraczają na nowe terytoria.

Nagrobki – Pod Ziemią
Jarek Szczęsny:

Poważni jak śmierć.

LDY OSC – sōt
Paweł Gzyl:

Click & cuts na nowo.

Nick Cave and the Bad Seeds – Ghosteen
Jarek Szczęsny:

Pomnik żałoby.

Pablo Mateo – Weird Reflections Beyond The Sky
Paweł Gzyl:

Techno do tańca.

Danny Brown – uknowhatimsayin¿
Jarek Szczęsny:

Gorączkowe wizje rapera.

9t Antiope – Grimace
Jarek Szczęsny:

Mikrus.

Malin Genie – Anthropomorphic Sympathy
Paweł Gzyl:

Stylowe electro i IDM w duchu lat 90.

Telefon Tel Aviv – Dreams Are Not Enough
Mateusz Piżyński:

Gdy w Tel Avivie zgaśnie światło…



Ulwhednar – Modern Silver

„Modern Silver” to szóste dzieło szwedzkiego duetu Ulwhednar, za którym kryje się Jonas Rönnberg (znany jako Varg) oraz Abdulla Rashim.

Przez cały odsłuch albumu, nie towarzyszy nam chłód, a wręcz lodowata struktura, tnący wiatr powodujący paraliżujące wręcz skostnienie. Mamy tu przestrzenne, ciemne drony nadbudowane klasyczną techno stopą, zagęszczoną transowym werblem.

Na „Modern Silver” dominują niskie tony, którym towarzyszą niekiedy szumiące, cykające przeszkadzajki. Wszystko ma surowy i mistyczny charakter. Przestrzeń dźwiękowa zdaje się być zarówno industrialna (przez swój mechaniczny rytm), jak i naturalna (poprzez długie, eteryczne i wietrzne podkłady).

Skandynawski rys jest mocno zakotwiczony w muzyce i stanowi on swoistą klamrę spinającą całe wydawnictwo.

Otwierający album „1000 Pills” wydaje się wyróżniać względnym spokojem. To dark-ambientowa, chropowata kompozycja, brzmieniowo niczym z labelu „Cold Meat Industry”. Wprowadza ona słuchacza w klimat totalnie spowity mgłą. Może nieco przywoływać na myśl ścieżkę dźwiękową do „The X Files”, szczególnie do tych spokojnych momentów poprzeplatanych samplami z mówionymi fragmentami.

Innym zasługującym na uwagę momentem jest zamykający album „Ports Of Narvik”. Mechaniczny, stłumiony i powtarzalny szkielet rytmiczny jest osadzony na długim, modelowanym urokliwym padzie.

Miąższ „Modern Silver” wypełniają bardziej agresywne partie perkusji. „Nettuno Marina”, będący drugim utworem na albumie, jest hipnotyczną rozgrzewką do tego co będzie się działo w samym jądrze albumu. To ponad siedmiominutowy strumień z klasycznym rytmem techno, doprawiony bardzo delikatnymi hi-hatami, podlany smolistą, dronową lawą.

Z kolei drobno posiekany, kruchy i cykający „Aitik” to bardzo nisko wykontrastowane dźwięki przypominjące twórczość Matthew Herberta. Można to nazwać wręcz mrocznym, industrialnym lo-fi.

Innym kawałkom towarzyszy już bardziej gęsta perkusja, nieregularnie ponakłuwana przeszywającym noisem.

Słuchając najnowszego materiału Ulwhednar, jesteśmy przenoszeni do ciemnej, żeby nie powiedzieć całkowicie czarnej przestrzeni, która nokautuje nasz system nerwowy, ugniata skroń i traktuje przeszywającym strumieniem dźwięków.

Northern Electronics

 

 

Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.