Zebry a Mit – Laumės
Jarek Szczęsny:

Starolitewskie boginie.

Phase Fatale – Redeemer
Paweł Gzyl:

Gotyckie techno w swej najmroczniejszej wersji.

Lapalux – The End Of Industry EP
Ania Pietrzak:

Nowe wydawnictwo brytyjskiego producenta dowodzi, że konkurencją dla niego jest tylko i wyłącznie on sam.

St. Vincent – MASSEDUCTION
Jarek Szczęsny:

Konkurs na „Okładkę płyty roku 2017” uznaję za rozstrzygnięty. Fanfary!

Fret – Over Depth
Paweł Gzyl:

Dźwiękowy walec.

Immortal Onion – Ocelot of Salvation
Jarek Szczęsny:

Wielowarstwowa cebula.

Lee Gamble – Mnestic Pressure
Paweł Gzyl:

Od nowoczesnej bass music do klasycznego IDM-u.

Special Request – Belief System
Paweł Gzyl:

Wyznanie wiary w połamane rytmy.

Speech Debelle – Tantil before I breathe
Jarek Szczęsny:

Miłość, gniew, problemy rasowe, tożsamościowe oraz rozedrgany obraz rzeczywistości.

Johannes Heil – Gospel
Paweł Gzyl:

Jedenasty album w dorobku niemieckiego weterana.

Ziúr – U Feel Anything?
Kasia Jaroch:

Producentka z Berlina nie oczekuje twojej sympatii.

Nosaj Thing – Parallels
Bartek Woynicz:

Drift -> Home -> Fated -> Parallels…

Kaitlyn Aurelia Smith – The Kid
Jarek Szczęsny:

Dziecięca perspektywa.

Juju & Jordash – Sis-Boom-Bah
Paweł Gzyl:

Powiew ciepłego wiatru znad pustyni.

Nowości z Hubro

Norweska wytwórnia wdała nowe albumy Cakewalk i Stephana Meidella.

Cakewalk – „Ishihara” (21.04.2017 | Hubro)

Øystein Skar (syntezatory, elektronika), Ivar Loe Bjørnstad (perkusja), Stephan Meidell (gitary) wracają z trzecim albumem studyjnym „Ishihara”. Ci znakomici muzycy udzielają się w takich projektach jak: Velkro, Krachmacher, Strings & Timpani czy Erlend Apneseth Trio.

Sam tytuł płyty nawiązuje do prac słynnego, japońskiego lekarza-okulisty Shinobu Ishihara – twórcy dobrze znanej wszystkim tablicy izochromatycznej. W sumie coś w tym jest, jeśli chodzi o muzykę tria – wypełnia ją mnóstwo dźwiękowych barw, a z drugiej strony są one pieczołowicie zakamuflowane przez Norwegów. Materiał jest na tyle złożony, że wykonałem kilka odsłuchów „Ishihara”. Nie dlatego, że jest to jakaś awangarda czy free improv. Nie. Cakawalk raczej proponują trans bliższy psychodelii oraz krautrocka. Po prostu chce się mieć ich nagrania blisko siebie. Słychać u nich wpływy grypy Can, jak i The Notwist. Chyba najbardziej w utworze „State”. Każda z sześciu instrumentalnych kompozycji odkrywa przed nami coś innego. Połamana sekcja rytmiczna w połączeniu z elektroniką w „Rebound” z kolei może skojarzyć się z Battles.

Stephan Meidell – „Metrics” (28.04.2017 | Hubro)

Stephan Meidell, na swoim drugim solowym krążku „Metrics”, jeszcze śmielej eksperymentuje z różnymi formami – zderza między innymi techno z barokiem, muzyką improwizowaną i wypracowaną strukturą kompozycji. Oprócz przemycanych dźwięków gitary, artysta wykorzystał elektroniczne bity, taśmy, syntezatory, skrzypce hardingfele/barokowe, fortepian, klawesyn i klarnet. Meidell nie zarejestrował sam wszystkich partii. Na niektórych instrumentach grają jego przyjaciel, choćby Erlend Apneseth (hardingfele).

W dwuczęściowym nagraniu „Baroque” ambientową elektronikę uzupełniają bardzo ładne wstawki klawesynu i klarnetu. „State I, II, III” ma charakter suity, ale oczywiście bez prog rockowych naleciałości, tutaj mroczne techno dostaje zastrzyk w postaci drapieżnej sonorystyki. Podobnie wygląda najdłuższy na płycie „Biotop”, choć pulsuje też echo Wolfganga Voigta jako Gas. Z kolei w „Tauchgang” przypomniałem sobie o dobrych czasach Deathproda. Wydawcy podsunęli zgrabne zdanie mówiące o tym, jeśliby szukać płyty, której należałoby słuchać leżąc na podłodze w ciemnościach, to „Metrics”  spełnia wszystkie warunki. Z czym się w pełni zgadzam.

Na zdjęciu: Stephan Meidell, fot. Ben Speck

 

Strona Hubro »Profil na Facebooku »

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

komentarze 2

  1. Jarek Szczęsny

    Z Hubro pamiętam taką płytę: 1982 – Pintura. Piękne dźwięki.