Idris Ackamoor & The Pyramids – An Angel Fell
Łukasz Komła:

Idris Ackamoor na szczycie kolejnej piramidy!

Betonkust & Palmbomen II – Center Parcs
Paweł Gzyl:

Soundtrack do wspomnień z taśmy VHS.

Eltron – Le Volte EP
Ania Pietrzak:

Panie i Panowie, zapraszamy do podwodnego tańca! Wężykiem, wężykiem…

Lolasister – Infinite Jest EP
Łukasz Komła:

Debiutancka EP-ka szwajcarskiego zespołu Lolasister to poetycki mariaż folku i jazzu.  

LUMP – Lump
Jarek Szczęsny:

Produkt wysokiej jakości.

AMMAR 808 – Maghreb United
Łukasz Komła:

Syntezator zjednoczył Maghreb!

Watergate 24 – Mixed By Jimi Jules
Paweł Gzyl:

Ucieczka w tropiki.

Patrick Higgins – Dossier
Jarek Szczęsny:

Pół na pół.

Eartheater – IRISIRI
Paweł Gzyl:

Pociągająca niejednoznaczność.

Âme – Dream House
Paweł Gzyl:

Wymarzony album, wymarzony dom.

Jon Hassell – Listening To Pictures (Pentimento Volume One)
Łukasz Komła:

81-letni twórca terminu „Czwarty Świat” wraca z nowym albumem. To nie jest fake!

Oneohtrix Point Never – Age Of
Jarek Szczęsny:

Piosenki – tak. Koncept – nie.

Mgun – Axiom
Paweł Gzyl:

Z szacunkiem dla poprzedników.

Mary Lattimore – Hundreds of Days
Jarek Szczęsny:

Odrębny mikrokosmos.



Drew McDowall – Unnatural Channel

Dźwiękowy odpowiednik deprywacji snu.

Ten szkocki wykonawca wyrobił sobie niewątpliwą renomę w muzycznym podziemiu, gdzie uznawany jest za legendę – głównie dzięki członkostwu w grupach Psychic TV i Coil. Z tą drugą formacją zrealizował płyty zaliczane do jej największych osiągnięć, m.in. „Worship The Glitch” (jako ELpH vs. Coil, 1995), „A Thousand Lights in a Darkened Room” (jako Black Light District, 1996), „Time Machines” (1998), „Astral Disaster” (1999) i „Musick to Play in the Dark Vol. 1” (2000). Na własne konto nagrał kilka utworów pod szyldem Screwtape oraz dwa większe wypusty pod własnym nazwiskiem: „Collapse” i „Haecceity Deluge” (obydwa z 2015).

Notowania McDowalla zapewne dodatkowo wzrosną za sprawą świeżo wydanego albumu „Unnatural Channel”. To tylko 35 minut i 35 sekund muzyki, ale jej intensywnością można by obdzielić kilka innych płyt. Fani wspomnianych formacji, z którymi Szkot był związany, z pewnością znajdą tu wiele dla siebie. Złowróżbne pomruki, nisko zawieszone drone’y, brutalne pchnięcia industrialnego hałasu, przeszywające dark-ambientowe tła, potraktowane pogłosem łoskoty, strzępy (nie)ludzkich głosów, zamglone dźwięki jakby dobiegające z innego pomieszczenia (albo raczej z innego świata) oraz atmosfera rodem z rytuałów panicznych Alejandro Jodorowsky’ego.

„This is what it’s like – sleep deprived”, szepcze kobiecy głos w jednym z utworów. I taki właśnie jest „Unnatural Channel”. Komu niestraszne tego rodzaju eksperymenty, niech czym prędzej sięgnie po ten niezwykły album będący chlubną kontynuacją Coilowej tradycji.

Dais Records | 2017

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze