MONOH – MONOH
Łukasz Komła:

W oparach myśli.

ISAN – Lamenting Machine
Paweł Gzyl:

Najbardziej wyciszona płyta angielskiego projektu.

Stephen Mallinder – Um Dada
Paweł Gzyl:

Efektowny powrót weterana.

Piernikowski – The best of moje getto
Jarek Szczęsny:

Ile w tobie jest z białasa. (Tekst zawiera przekleństwa)

Pyur – Oratorio For The Underworld
Paweł Gzyl:

Wędrówka do krainy między życiem a śmiercią.

Kim Gordon – No Home Record
Jarek Szczęsny:

Zaskoczenie? Niekoniecznie.

Boreal Massif – We All Have Impact (Even Hippies Do)
Paweł Gzyl:

Trip-hop is not dead (yet).

Electric Sewer Age – Contemplating Nothingness
Maciej Kaczmarski:

Kopia mistrza.

Emptyset – Blossoms
Paweł Gzyl:

Producenci z Bristolu wkraczają na nowe terytoria.

Nagrobki – Pod Ziemią
Jarek Szczęsny:

Poważni jak śmierć.

LDY OSC – sōt
Paweł Gzyl:

Click & cuts na nowo.

Nick Cave and the Bad Seeds – Ghosteen
Jarek Szczęsny:

Pomnik żałoby.

Pablo Mateo – Weird Reflections Beyond The Sky
Paweł Gzyl:

Techno do tańca.

Danny Brown – uknowhatimsayin¿
Jarek Szczęsny:

Gorączkowe wizje rapera.



Crème De Hassan

Deep Space Death Funk.  

W ubiegłym roku powstał nowy label Inversions, jak i duet Crème De Hassan – założony przez gitarzystę Paula LaBrecque (Head of Wantastiquet, Sunburned Hand of the Man) i Palestyńczyka Ghazi Barakata (Pharoah Chromium). Ich pierwszy wspólny longplay „Technique & Rite” (kwiecień 2017) jest drugą pozycją w katalogu wspomnianej wytwórni. Pharoah Chromium to wciąż słabo rozpoznawana w Polsce postać. Dwa lata temu na NM pisałem o jego albumie „Gaza” oraz miałem okazję z nim porozmawiać. Na koncertach występuje w charakterystycznej masce, a także łączy elektronikę z brzmieniem rozmaitych fletów, choć głównie pochodzących z Indii i Maroka. Myślę, że jeszcze bardziej undergroundowym artystą jest LaBrecque. On z kolei odpływa w rejony psychodelicznego folku, awangardy czy noise’u.

W kompozycjach Crème De Hassan znalazły się flety, psychodeliczne gitary, eksperymentalna elektronika oraz kosmische musik z okolic Richarda Pinhasa. Wątki kojarzące się z muzyką lidera francuskiej grupy Heldon usłyszymy w bardzo dobrym utworze „Malesch”, mogącym zachwycić także fanów polskich zespołów Innercity Ensemble i Alameda 5. Jestem pewien, że dronowo-kosmiczny „Passport To Eternity” porwie miłośników solowych działań Rafała Iwańskiego jako X-Navi:Et i Artura Maćkowiaka.

„Technique & Rite” broni się w całości, bez względu na jakiekolwiek tropy stylistyczne.

 

Strona Facebook Pharoah Chromium »Strona Bandcamp Inversions »

 

 

Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.