John Tejada – Live Rytm Trax
Paweł Gzyl:

Jak brzmi muzyka amerykańskiego producenta na żywo?

Various Artists – Pop Ambient 2019
Paweł Gzyl:

Soundtrack do przejścia jesieni w zimę.

Slam – Athenaeum 101
Paweł Gzyl:

Godzinna podróż przez historię elektroniki.

Vril ‎– Anima Mundi
Ania Pietrzak:

Orbitowanie bez cukru.

Wolność – Outlines
Jarek Szczęsny:

Skład marzenie.

Chrissy – Resilience
Paweł Gzyl:

Rave dla muzycznych erudytów.

Jacek Sienkiewicz – On And On
Paweł Gzyl:

Twarde bity i kosmiczna elektronika.

Black Sea Dahu – White Creatures
Łukasz Komła:

Silny uścisk szczerego debiutu!

Rings Around Saturn – Rings Around Saturn
Paweł Gzyl:

Stylowe techno i electro z Antypodów.

Kelly Moran – Ultraviolet
Jarek Szczęsny:

Po nitce na księżyc.

Kuzu – Hiljaisuus
Jarek Szczęsny:

Konieczna dawka brutalizmu.

Antigone – Rising
Paweł Gzyl:

Tour de force francuskiego producenta.

Kaos Protokoll – Everyone Nowhere
Łukasz Komła:

Było pytanie, jest odpowiedź!  

We Will Fail – Dancing
Jarek Szczęsny:

Wywrotka przed metą.



Nowości z Akuphone

Francuski label wydał dwa intrygujące albumy: weteran field recordingu Kink Gong uwodzi tybetańskim transem nasączonym elektroniką, a debiutancki materiał duetu Ko Shin Moon prowadzi w…  

Kink Gong – „Tibetan Buddhism Trip” (15.05.2017 | Akuphone)

Tym razem eksperymentator Laurent Jeanneau (Kink Gong) zmienił wytwórnię, gdyż kilka poprzednich jego produkcji wydała znakomita Discrepant. Na początku tego roku wspomniana oficyna opublikowała longplay Kink Gonga – „Imer Zeillos: Asian Variations for Saz, Cura and Tanbur”, który powstał na bazie nagrań terenowych z Turcji i rejonów Azji Południowo-Wschodniej, a dwa lata temu ukazała się kapitalna płyta Francuza pod tytułem „Tanzania”.

Jeanneau od wielu lat uwiecznia kulturę różnych mniejszości etnicznych, chociaż w swoich praca szczególnie podchodzi do tego, co oferują mieszkańcy państw Azji Południowo-Wschodniej. Imponująca kolekcja zebranych przez niego nagrań umożliwia mu tworzenie niezwykłych dźwiękowych mozaik. „Tibetan Buddhism Trip” łączy w sobie śpiew tybetańskich mnichów (najczęściej są to psalmy towarzyszące ceremoniom), brzmienia gongów, dzwonków, cymbałów i instrumentów perkusyjnych. Tych ostatnich – w brawurowym wydaniu – najwięcej słychać w drugiej kompozycji. W pierwszym utworze z kolei dostajemy zastrzyk tradycji w postaci wokalnych mantr i rozmaitych sampli oraz gęstą i współczesną tkankę elektroniki, gdzie hipnotyzujący dron niepostrzeżenie obkurcza naszą rzeczywistość. Kink Gong w świetnej formie!

Ko Shin Moon – „Ko Shin Moon” (01.05.2017 | Akuphone)

Ko Shin Moon tworzy dwóch muzyków/producentów przedstawiających się jako Axel Moon i Niko Shin. Właśnie wypuścili debiutancki krążek będący energetyczną bombą skonstruowaną z wielu stylistyk. Nie jest im obca scena dabke, kosmiczne disco i new wave sprzed kilku dekad, electropop-clash, kultura arabska, afrykańska czy tybetańska (sprawnie przemycają nagrania terenowe). Całość cementuje współczesna produkcja, analogowe syntezatory, elektronika oraz brzmienia żywych instrumentów. Jestem przekonany, że nieprzeciętny flow wydobywający się z numerów Ko Shin Moon rozniesie niejeden parkiet. Dowód? Proszę rozkręci swój sprzęt choćby przy utworach „Pashto/Karachi 2000”, „Gabbar Singh” i „Klong Yao Dancing/Klong Yao Ra”. „Ko Shin Moon” zachwyca świeżością! Jestem ciekaw, czy nowy materiał Todda Terje będzie wstanie nawiązać dialog z muzyką duetu?

Strona Ko Shin Moon »Profil na Facebooku »

Strona Akuphone »Profil na Facebooku »

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

komentarze 2