John Tejada – Live Rytm Trax
Paweł Gzyl:

Jak brzmi muzyka amerykańskiego producenta na żywo?

Various Artists – Pop Ambient 2019
Paweł Gzyl:

Soundtrack do przejścia jesieni w zimę.

Slam – Athenaeum 101
Paweł Gzyl:

Godzinna podróż przez historię elektroniki.

Vril ‎– Anima Mundi
Ania Pietrzak:

Orbitowanie bez cukru.

Wolność – Outlines
Jarek Szczęsny:

Skład marzenie.

Chrissy – Resilience
Paweł Gzyl:

Rave dla muzycznych erudytów.

Jacek Sienkiewicz – On And On
Paweł Gzyl:

Twarde bity i kosmiczna elektronika.

Black Sea Dahu – White Creatures
Łukasz Komła:

Silny uścisk szczerego debiutu!

Rings Around Saturn – Rings Around Saturn
Paweł Gzyl:

Stylowe techno i electro z Antypodów.

Kelly Moran – Ultraviolet
Jarek Szczęsny:

Po nitce na księżyc.

Kuzu – Hiljaisuus
Jarek Szczęsny:

Konieczna dawka brutalizmu.

Antigone – Rising
Paweł Gzyl:

Tour de force francuskiego producenta.

Kaos Protokoll – Everyone Nowhere
Łukasz Komła:

Było pytanie, jest odpowiedź!  

We Will Fail – Dancing
Jarek Szczęsny:

Wywrotka przed metą.



GIW

Trąbka może mieć wiele oblicz, co też pokazuje debiutancki album kolońskiego artysty.

GIW jest solowym projektem Pablo Giwa. Niemiecki trębacz bardzo dobrze sprawdza się też jako wokalista czy eksperymentator sięgający po elektronikę. Choć motorem napędowym całości jest zarówno czyste brzmienie trąbki, jak i preparowane.

Giw wśród swoich inspiracji wymienia takich muzyków jak Colin Stetson i Peter Evans. Odnoście konstruowania partii wokalno-melodyjnych podaje nazwisko Jamesa Blake’a. Oczywiście wyraźnie słychać te wszystkie wpływy na płycie „Never Is Always” (19.06.2017 | ti-Records), lecz w tym przypadku nie są to tylko czcze przechwałki ze strony Niemca. Wydaje się, że wziął to co najlepsze od tych panów, po czym rozstawił sprzęt, ale już na własnej galaktyce.

Tropiąc inspiracje, należy dokładnie wsłuchać się w znakomite utwory „Hain” i „Gone”, gdzie galopują colinowskie techniki oddechowe oraz harmonie. W „The Golden Calf” odzywa się nie tylko aksamitna melancholia Evansa (nie pozbawiona dźwiękowych igiełek), bo i fani Arve Henriksena miło spędzą czas. Linia wokalna Giwa w pięknym neosoulowym „I Saw You” ucieszy z kolei miłośników Blake’a, zaś u pobratymców Moderata wywoła wstyd. Basowo-noise’owa elektronika porywa także w świetnym „Right Endeavour”. Nie wiem jak wy, ale ja w tym numerze odbieram sygnały przypisywane twórczości Arthura Russella.

Coś tak czuję, że „Never Is Always” będzie ze mną nie tylko od święta.

 

Oficjalna strona artysty »Profil na Facebooku »Strona ti-Records »Profil na BandCamp »

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze