SCSI-9 – Squares & Circles
Paweł Gzyl:

Pierwszy nowy album projektu od siedmiu lat.

Sarathy Korwar – More Arriving
Jarek Szczęsny:

Muzyka migracji.

Sandro Perri – Soft Landing
Jarek Szczęsny:

Chłód melodii.

Rhys Fulber – Ostalgia
Paweł Gzyl:

„I’m living in the 80s”

IRAH – Diamond Grid
Przemysław Solski:

Siatka utkana z ciekawości.

Strycharski Kacperczyk Szpura – I love you SDSS
Jarek Szczęsny:

Oglądanie nerwów.

!!! (Chk Chk Chk) – Wallop
Mateusz Piżyński:

Ciężkość punka z lekkością funka.

cover
Barker – Utility
Paweł Gzyl:

Transhumanistyczne przyjemności.

Monya – Straight Ahead
Paweł Gzyl:

Industrialne techno o pozytywnej energii.

Wojciech Golczewski – The Priests Of Hiroshima
Jarek Szczęsny:

Ścieżka dźwiękowa dla ery atomowej.

Múm – Yesterday Was Dramatic – Today Is OK
Paweł Gzyl:

Klasyk emotroniki.

Hildur Guðnadóttir – Chernobyl (OST)
Jarek Szczęsny:

Wyobrazić sobie niewyobrażalne.

Pruski – Black Birds
Jarek Szczęsny:

Wyszlifowany onyks.

Jaromir Kamiński, Rafał Warszawski, Palms Palms, Break Janek
Ania Pietrzak:

Beats & breaks idealne na koniec wakacji…



Ragnar Grippe – Sand

Reedycja cichej klasyki muzyki elektroakustycznej.

Ragnar Grippe, rocznik 1951, początkowo kształcił się na wiolonczelistę. We wczesnych latach 70. wyemigrował z rodzinnej Szwecji do Paryża, aby zgłębiać tajniki nowej muzyki w Groupe de Recherches Musicales – awangardowym kolektywie założonym przez Pierre’a Schaeffera. Odszedł z niego po dwóch latach, ale zaprzyjaźnił się z Lukiem Ferrari, innym prekursorem musique concrète, z którym rozpoczął budowę eksperymentalnego studia nagraniowego – l’Atelier de la Libération Musicale (Warsztat Wyzwolenia Muzyki).

Jakiś czas później Grippe podjął się skomponowania muzyki do wystawy w paryskiej Galerie Shandar. Indyjski artysta Viswanadhan Velu prezentował tam swoje obrazy stworzone za pomocą piasku. Zdjęcie jednego z nich trafiło na okładkę tej swoistej ścieżki dźwiękowej do wydarzenia artystycznego. Z czasem pierwsze wydanie „Sand” (1977) stało się białym krukiem, osiągając na rynku wtórnym wielokrotne przebitki. W ramach 40. rocznicy premiery amerykańska wytwórnia Dais Records przygotowała winylowe wznowienie w limitowanym nakładzie.

Na płytę składa się trwająca w sumie 50 minut dwuczęściowa kompozycja, zarejestrowana przez twórcę na żywo w owym paryskim studiu. Szkielet obydwu części zasadza się na metalicznym tykaniu obficie potraktowanym echem – rozedrganym i zarazem rytmicznym. Z tej gęstwiny niespiesznie wyłaniają się kolejne elementy: dzwonki, harmonijka ustna, marakasy, ambientowe podkłady, dyskretne muśnięcia gitary elektrycznej i kosmiczne partie klawiszy. Pulsująca całość jest należycie sugestywna i hipnotyczna.

To zaskakujące jak nowocześnie brzmi muzyka zrealizowana przed czterdziestoma laty przez względnie mało znanego kompozytora, który mógłby stanąć w jednym rzędzie z Brianem Eno, Tangerine Dream i Eugeniuszem Rudnikiem. Nowatorskie techniki wykorzystujące możliwości studia (ze wskazaniem na użycie taśmy) oraz odwołania do klasycznej szkoły kompozycji złożyły się na intrygujący album, który wymaga odrobiny skupienia, ale daje w zamian dużo więcej – i choćby dlatego „Sand” nie powinien trafić do lamusa. Ani tym bardziej do piachu.

Dais Records | 2017

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.