Dubit – Vitriol
Paweł Gzyl:

Studia nie poszły na marne.

Ghostpoet – Dark Days + Canapés
Jarek Szczęsny:

Dojrzałość artysty.

Siriusmo – Comic
Paweł Gzyl:

Koniec szczeniackich wygłupów.

Meridian Brothers – ¿Dónde Estás María?
Łukasz Komła:

Meridian Brothers po raz kolejny wysyłają nas na planetę szaleństw!  

STILL – I
Paweł Gzyl:

Gotowi na twerking?

Gebrueder Teichmann – Lost On Earth
Jarek Szczęsny:

Braterskie przedsięwzięcie.

Meeting By Chance – Lines EP
Ania Pietrzak:

Wydawałoby się, że muzyka nie słyszy tego kto słucha. To nieprawda, słyszy.

Khalil – The Water We Drink
Paweł Gzyl:

R&B tylko dla odważnych.

Zola Jesus – Okovi
Jarek Szczęsny:

Pop w industrialno-elektronicznej masce.

Beastie Respond – Information City
Krystian Zakrzewski:

Symulacje rzeczywistości.

Mount Kimbie – Love What Survives
Bartek Woynicz:

Bez wątpienia jedna z najważniejszych płyt tego roku!

Nadine Shah – Holiday Destination
Jarek Szczęsny:

Nie ma ucieczki od polityki.

Various Artists – Superlongevity 6
Paweł Gzyl:

Największe gwiazdy minimalu na dwóch płytach.

Bicep – Bicep
Ania Pietrzak:

London calling!

Eksperymentalne oblicze RPA – część trzydziesta siódma

Szwajcarski producent Daniel Jakob połączył siły z południowoafrykańskim artystą Fortune Shumba.

14 lipca nakładem Mouthwatering Records ukaże się nowa EP’ka Dubokaja„Dubokaj Meets Fortune Shumba”. Afrykańczyk dostrzegł w nim bratnią duszę.  – „Muzyka tego faceta brzmi jak tworzona przez kogoś pochodzącego z Durbanu” – pisze Shumba. Nawet ukuto miejscowe powiedzenie opisujące Dubokaja jako „Kasified Mlungu” (w luźnym tłumaczeniu znaczy to „biały człowiek czujący miejski klimat”). Przypomnę, że w ubiegłym roku Jakob debiutował płytą „Alpine Dub”, którą gorąco polecam.

Materiał na tegoroczny minialbum powstawał w trakcie trzymiesięcznego pobytu Dubokaja w Johannesburgu, gdzie berneński elektronik stworzył prowizoryczne studio nagraniowe, w którym starał się współpracować z różnymi muzykami tamtejszej sceny (m.in. z Tshepangiem Ramoba z BLK JKS), ale widocznie Shumba (wokalista, producent) nawiązał największe porozumienie z Dubokajem. Zresztą twórczość Szwajcara wyróżnia tropikalny rys. Bardzo dobrze zrobił Jakob, że w końcu porzucił plastikowe palmy i wyjechał do RPA, żeby poczuć wyjątkową energię.

Te siedem kompozycji, jakie pomieściła EP’ka, przykuwają uwagę nie tylko pod względem produkcji, ale też bardzo dobrego śpiewu Shumby. W utworach „Trinidad Babies”, „Casioma Lies” czy „Nobody” mamy wszędobylski auto-tune, choć użyty w bardzo oszczędny sposób, dzięki czemu nie doświadczmy wokalnych karykatur. Skłamałbym mówiąc, że ich dub przemieszany z wpływami kwaito, gqomu, house’u, grime’u, dubstepu i reggae nie wciąga. „Dubokaj Meets Fortune Shumba” brzmi jak nocny przelot nad wyludnionym miastem z międzylądowaniem na tropikalnej wyspie.

 

Strona Facebook Dubokaj »Strona Facebook Fortune Shumba »Strona Mouthwatering Records »Profil na Facebooku »Profil na BandCamp »

 


 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze