Babadag – Šulinys
Jarek Szczęsny:

Nie budźcie śniącego.

Lee Gamble – In A Paraventral Scale
Paweł Gzyl:

Początek trylogii.

Maurice Louca – Elephantine
Łukasz Komła:

Gargantuiczna bliskość jazzowego kosmosu.

Hoera. – ≈
Łukasz Komła:

Uderzająca subtelność. 

Julia Kent – Temporal
Jarek Szczęsny:

Hipnotyzowanie słuchacza.

Bendik Giske – Surrender
Jarek Szczęsny:

Zagwozdka.

Wiktor Stribog – Poradnik Uśmiechu OST
Stanisław Bryś:

Grzybowe melodie w duchologicznym sosie. 

Orphan Ann – The Practice Of Surrender
Paweł Gzyl:

Piękno w mroku.

Ami Shavit – Yom Kippur 1973
Jarek Szczęsny:

Inspirowane wojną.

Jakub Lemiszewski – Podróż Na Wschód – Część I
Jarek Szczęsny:

Kuba i kamień filozoficzny.

Mchy i Porosty – The Dead Pterodactyl
Mateusz Piżyński:

Techno na strychu.

Nkisi – 7 Directions
Jarek Szczęsny:

Kosmos można stracić z oczu.

Robert Farrugia ‎– Adrift
Mateusz Piżyński:

Harmonijny ambient z mrokiem tylko na okładce?

Passarani – W.O.W.
Paweł Gzyl:

Rzym-Detroit-Chicago-Sheffield.



Eksperymentalne oblicze RPA – część trzydziesta siódma

Szwajcarski producent Daniel Jakob połączył siły z południowoafrykańskim artystą Fortune Shumba.

14 lipca nakładem Mouthwatering Records ukaże się nowa EP’ka Dubokaja„Dubokaj Meets Fortune Shumba”. Afrykańczyk dostrzegł w nim bratnią duszę.  – „Muzyka tego faceta brzmi jak tworzona przez kogoś pochodzącego z Durbanu” – pisze Shumba. Nawet ukuto miejscowe powiedzenie opisujące Dubokaja jako „Kasified Mlungu” (w luźnym tłumaczeniu znaczy to „biały człowiek czujący miejski klimat”). Przypomnę, że w ubiegłym roku Jakob debiutował płytą „Alpine Dub”, którą gorąco polecam.

Materiał na tegoroczny minialbum powstawał w trakcie trzymiesięcznego pobytu Dubokaja w Johannesburgu, gdzie berneński elektronik stworzył prowizoryczne studio nagraniowe, w którym starał się współpracować z różnymi muzykami tamtejszej sceny (m.in. z Tshepangiem Ramoba z BLK JKS), ale widocznie Shumba (wokalista, producent) nawiązał największe porozumienie z Dubokajem. Zresztą twórczość Szwajcara wyróżnia tropikalny rys. Bardzo dobrze zrobił Jakob, że w końcu porzucił plastikowe palmy i wyjechał do RPA, żeby poczuć wyjątkową energię.

Te siedem kompozycji, jakie pomieściła EP’ka, przykuwają uwagę nie tylko pod względem produkcji, ale też bardzo dobrego śpiewu Shumby. W utworach „Trinidad Babies”, „Casioma Lies” czy „Nobody” mamy wszędobylski auto-tune, choć użyty w bardzo oszczędny sposób, dzięki czemu nie doświadczmy wokalnych karykatur. Skłamałbym mówiąc, że ich dub przemieszany z wpływami kwaito, gqomu, house’u, grime’u, dubstepu i reggae nie wciąga. „Dubokaj Meets Fortune Shumba” brzmi jak nocny przelot nad wyludnionym miastem z międzylądowaniem na tropikalnej wyspie.

 

Strona Facebook Dubokaj »Strona Facebook Fortune Shumba »Strona Mouthwatering Records »Profil na Facebooku »Profil na BandCamp »

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze