Steve Hauschildt i Ben Chatwin
Jarek Szczęsny:

Muzyka filmowa bez filmu.

Xavier Charles / Jacques Di Donato – Ilex
Łukasz Komła:

Poprzedni album francuskich klarnecistów ukazał się 22 lata temu. Mimo upływu lat niezmiennie improwizują na najwyższym poziomie.

Actress x London Contemporary Orchestra ‎– LAGEOS
Jarek Szczęsny:

Przesunięta granica.

Patryk Cannon – Family Movies Waves And Friends
Jarek Szczęsny:

Światowo jest.

Shygirl – Cruel Practice EP
Jarek Szczęsny:

Supernowa.

kIRk – Ich dzikie serca
Łukasz Komła:

„Ich dzikie serca” nadają naszym sercom rytm.

Underworld & Iggy Pop ‎– Teatime Dub Encounters
Jarek Szczęsny:

To były czasy, kiedy podrywało się stewardesy.

Jaye Jayle – No Trail and Other Unholy Paths
Jarek Szczęsny:

Americana poddana eksperymentom.

Trzy z Trzech Szóstek
Jarek Szczęsny:

Duy Gebord, Surowa Kara Za Grzechy i Krew.

Palmer Eldritch – Sidereal
Jarek Szczęsny:

Dobre kombinacje.

Kamasi Washington – Heaven And Earth
Jarek Szczęsny:

Kumulacja kulminacji.

Jimi Tenor – Order of Nothingness
Łukasz Komła:

Soundtrack tego lata!

Tropic of Coldness – Framed Waves
Jarek Szczęsny:

Nawet latem jest tu zimno.

Skadedyr – Musikk!
Łukasz Komła:

Norweskie „Szkodniki” potrafią zmysłowo kąsać awangardę! 



Eksperymentalne oblicze RPA – część trzydziesta siódma

Szwajcarski producent Daniel Jakob połączył siły z południowoafrykańskim artystą Fortune Shumba.

14 lipca nakładem Mouthwatering Records ukaże się nowa EP’ka Dubokaja„Dubokaj Meets Fortune Shumba”. Afrykańczyk dostrzegł w nim bratnią duszę.  – „Muzyka tego faceta brzmi jak tworzona przez kogoś pochodzącego z Durbanu” – pisze Shumba. Nawet ukuto miejscowe powiedzenie opisujące Dubokaja jako „Kasified Mlungu” (w luźnym tłumaczeniu znaczy to „biały człowiek czujący miejski klimat”). Przypomnę, że w ubiegłym roku Jakob debiutował płytą „Alpine Dub”, którą gorąco polecam.

Materiał na tegoroczny minialbum powstawał w trakcie trzymiesięcznego pobytu Dubokaja w Johannesburgu, gdzie berneński elektronik stworzył prowizoryczne studio nagraniowe, w którym starał się współpracować z różnymi muzykami tamtejszej sceny (m.in. z Tshepangiem Ramoba z BLK JKS), ale widocznie Shumba (wokalista, producent) nawiązał największe porozumienie z Dubokajem. Zresztą twórczość Szwajcara wyróżnia tropikalny rys. Bardzo dobrze zrobił Jakob, że w końcu porzucił plastikowe palmy i wyjechał do RPA, żeby poczuć wyjątkową energię.

Te siedem kompozycji, jakie pomieściła EP’ka, przykuwają uwagę nie tylko pod względem produkcji, ale też bardzo dobrego śpiewu Shumby. W utworach „Trinidad Babies”, „Casioma Lies” czy „Nobody” mamy wszędobylski auto-tune, choć użyty w bardzo oszczędny sposób, dzięki czemu nie doświadczmy wokalnych karykatur. Skłamałbym mówiąc, że ich dub przemieszany z wpływami kwaito, gqomu, house’u, grime’u, dubstepu i reggae nie wciąga. „Dubokaj Meets Fortune Shumba” brzmi jak nocny przelot nad wyludnionym miastem z międzylądowaniem na tropikalnej wyspie.

 

Strona Facebook Dubokaj »Strona Facebook Fortune Shumba »Strona Mouthwatering Records »Profil na Facebooku »Profil na BandCamp »

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze