Siavash Amini – Serus
Jarek Szczęsny:

Pływanie w stanie półsnu.

Foghorn – Thanatos
Jarek Szczęsny:

Album wysokooktanowy.

Subjected – Pictures From The Aftermath
Paweł Gzyl:

Ambientowa afirmacja życia i miłości.

Billy Woods And Kenny Segal – Hiding Places
Jarek Szczęsny:

Ciężki i ponury.

Ellen Arkbro – Chords
Paweł Gzyl:

Filozofia czystego akordu.

BNNT is Patrick Higgins – Multiversion #1
Jarek Szczęsny:

Część pierwsza.

Opla – Obertasy
Jarek Szczęsny:

Modernizacja polskiej wsi.

Zguba – Potwarz
Jarek Szczęsny:

Zagadkowa umysłowość.

Erith – Speed of Light
Przemysław Solski:

Niebanalny styl, kosmiczna muzyka, swoboda na scenie, tak w kilku słowach można określić nowe zjawisko na polskim rynku.

Øyvind Torvund – The Exotica Album
Łukasz Komła:

W egzotycznym zwierciadle.

Sciahri – Double-Edged
Paweł Gzyl:

Plemienny minimal.

Various Artists – ePM Selected Vol. 7
Paweł Gzyl:

Dziesięć house’owych sztosów.

Dren – Time And Form
Paweł Gzyl:

Black metal przekuty na nowoczesną elektronikę.

Dots (Uwe Schmidt) – Dots
Ania Pietrzak:

Śladami czarów w kosmicznej otchłani.



Dany Rodriguez – D’Visions

Stylowe techno i electro o oldskulowej urodzie.

Choć ten belgijski didżej i producent z Liege nagrywa już od ponad dekady, dopiero w zeszłym roku udało mu się szerzej zaistnieć. A stało się to za sprawą jego debiutanckiego albumu – „Galaxies Compares”. Pokazał on, że Dany Rodriguez to pilny uczeń mistrzów techno z Detroit, który potrafi tchnąć w ich dawne pomysły świeżą energię. Nie inaczej dzieje się na wydanym właśnie drugim krążku artysty – „D’Visions”.

Tym razem mamy do czynienia z bardziej zróżnicowanym zestawem. Na początku cofamy się o trzy dekady wstecz – a efektem tego jest surowe techno podrasowane dźwiękami Rolanda TB303 („Acid Tribute”) i puslujący electro-funk z wokoderowym wokalem w roli głównej („D’Funk”). Pierwsze echa muzyki z Motor City docierają do nas w „Oscilo B” – bo to abstrakcyjna elektronika w duchu wczesnych dokonań Carla Craiga. „Tell Me When You Are Ready” zaskakuje efektownym podejściem do techno – osadzonym na suchym rytmie, ale wspomaganym dubowym basem i chmurnymi syntezatorami.

„D’Vision” i „Texture” odwołują się do minimalowej wersji gatunku ze szkoły Roberta Hooda, ale Belgowi udaje się nawet z tej mało efektownej konwencji wycisnąć pozytywną energię. Najlepsze Rodriguez zostawia jednak na koniec. Najpierw dostajemy „Deep Morning”, utwór przypominający jak kiedyś Anglicy w rodzaju As One czy Stasis potrafili tworzyć nastrojowe techno o połamanym metrum, a potem „December” – ilustracyjne nagranie o tęsknym nastroju w stylu dawnych klasyków Derricka Maya.

Nowy album belgijskiego producenta wskazuje, że mamy do czynienia z twórcą, który ma wyjątkowo lekką rękę do tworzenia świetlistej wersji techno i electro, mocno osadzonych w tradycji rodem z Motor City, a przez to nie pozbawionych atrakcyjnej melodyki, soundtrackowego rozmachu i klubowej energii. Nie jest to oczywiście nic nowatorskiego – ale udane kompozycje z „D’Visions” wskazują, że nie można ignorować twórczości Dany’ego Rodrigueza.

RMR 2017

www.rodriguezmusicrecordings.com

www.facebook.com/rodriguezmusicrecordings

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

komentarze 2

  1. Super album, mozna go kupic na jakims nosniku, czy tylko mp3?

    • Paweł Gzyl

      Ponoć ma się ukazać na CD – ale jak na razie nic takiego się nie stało niestety.